2014.

2014, kochany, jaki będziesz? Minęły cztery dni. Uśmiech, kac, uśmiech, śmiech, uśmiech, śmiech, bum i łzy...

Z przyjacielem pogodzona. Sylwester cudowny. Cudowni ludzie dookoła. Czyżby na dziś zabrakło szczęścia? 4.01.2014, 13:23, nie tak miało być. Zniszczyłam jedną z niewielu moich materialnych miłości.

63 komentarze:

  1. Coś się kończy, coś innego zaczyna. Limit szczęścia na ten rok jeszcze się nie wyczerpał. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ten pecha nadszarpnął się już baaardzo...

      Usuń
    2. Ten mógłby się wyczerpać :)

      Usuń
    3. Oj przydałoby się.

      Usuń
    4. Nie ma co się łudzić...

      Usuń
    5. Ostry start był to i dalej tak będzie?

      Usuń
    6. Wybacz. Musimy się postarać, żeby ten rok był udany. ;)

      Usuń
    7. Szkoda, że na razie muszę to robić na piechotę...

      Usuń
    8. Byle do... dopóki przemogę się żeby znowu wsiąść za kółko?

      Usuń
    9. Masz już prawko? Ja muszę w końcu zrobić...

      Usuń
    10. Mam prawko, ale od 13.23 nie mam samochodu.

      Usuń
    11. Och. Powiesz, co się stało?

      Usuń
    12. Rozjebałam moje ukochane auteczko wracając z treningu. :<

      Usuń
    13. Biedna to moja Hondzinka. :<

      Usuń
    14. Miałaś swoją własną?

      Usuń
    15. Nie, miałam jedno auto na całą rodzinę. I wszyscy jesteśmy w dupie.

      Usuń
    16. To rzeczywiście dupa. Przez wielkie D.

      Usuń
    17. U mnie jest jeden rodzinny samochód plus jeden odziedziczony po dziadku, który można wykończyć... Ale ani ja, ani moja siostra się za to nie bierzemy.

      Usuń
    18. Kocham jeździć i kocham prawko, a tu wyszło jak wyszło...

      Usuń
    19. U mnie na szczęście komunikacja miejska jest na tyle dobra, że nie potrzebuję samochodu...

      Usuń
    20. Mieszkam 15 km od miasta, tutaj nie da się żyć bez samochodu.

      Usuń
    21. Domyślam się. Dlatego ja kocham Trójmiasto. Czasem szybciej dojedziesz autobusem i kolejką, niż samochodem.

      Usuń
    22. Trójmiasto. <3333333

      Usuń
    23. Zgadzam się z Tobą :D

      Usuń
  2. Nigdy nie jest idealnie, ten rok niestety tego nie zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  3. 2014 dopiero się zaczyna. Rób wszystko, co możesz, żeby był dla Ciebie dobry. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię. Ale co się stało to już się nie odstanie ;)

      Usuń
    2. To może warto o tym zapomnieć? Nie warto?

      Usuń
    3. To będzie o sobie przypominać baaaaardzo długo. Na każdym kroku.

      Usuń
    4. Mam nadzieję, że nie będzie to niszczyło harmonii.

      Usuń
    5. Zniszczyło cały ład i porządek.

      Usuń
    6. Auto się zniszczyło. xd

      Usuń
  4. Głowa do góry będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mocny początek, ale nie daj się zastraszyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie ma to jak mocne wejście w nowy rok. ale jak to się mówi - nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnego pozytywu w tym nie widzę.

      Usuń
    2. przynajmniej Tobie nic się nie stało.
      a auto jak wszystko inne - się rozjebie i będzie następne.

      Usuń
  7. Mam nadzieję, że ten rok będzie lepszy. Przekonamy się jaki będzie pod koniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zamierzam mieć nie tylko nadzieję, ale i zrobić wszystko ku temu!

      Usuń
    2. No, trzeba, trzeba, koniecznie!

      Usuń
  8. Dla mnie 1 styczeń to żadna przełomowa data, chcesz coś zmienić? Zrób to od razu. Po co czekać na Nowy Rok, nowy miesiąc, nowy tydzień najlepiej zacząć od zaraz! Szczęście może przyjść w każdej chwili. :-) Możesz być cały czas smutna, a możesz ciągle się uśmiechać, wszystko zależy od ciebie, szukaj wszędzie pozytywów. Wszędzie można znaleźć jakiś plus!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam, że rozjebałaś samochód... A z Tobą wszystko wporządku?

    OdpowiedzUsuń
  10. Tez miałam ostatnio drobną przygodę w ruchu drogowym, ale samochód w miarę przetrwał.

    // Dani powraca!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanawiałam się o co chodzi z ta materialną miłością. Widzę, że chodzi o samochód... Współczuję.
    Ale cieszę się z powrotu przyjaciela.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakby nie patrzeć, dobrze, że tylko taką - materialną, miłość zniszczyłaś :) Gorzej by było z nie-materialną.

    OdpowiedzUsuń
  13. A do tej pory 2014 przyniósł jeszcze coś fajnego?

    OdpowiedzUsuń

MalcertaArchiwumBooksSOUP.IO

leximalcerta@hotmail.com