2014, kochany, jaki będziesz? Minęły cztery dni. Uśmiech, kac, uśmiech, śmiech, uśmiech, śmiech, bum i łzy...
Z przyjacielem pogodzona. Sylwester cudowny. Cudowni ludzie dookoła. Czyżby na dziś zabrakło szczęścia? 4.01.2014, 13:23, nie tak miało być. Zniszczyłam jedną z niewielu moich materialnych miłości.
Coś się kończy, coś innego zaczyna. Limit szczęścia na ten rok jeszcze się nie wyczerpał. :)
OdpowiedzUsuńAle ten pecha nadszarpnął się już baaardzo...
UsuńTen mógłby się wyczerpać :)
UsuńOj przydałoby się.
UsuńNie ma co się łudzić...
UsuńOstry start był to i dalej tak będzie?
UsuńKto wie?
UsuńNie strasz.
UsuńWybacz. Musimy się postarać, żeby ten rok był udany. ;)
UsuńSzkoda, że na razie muszę to robić na piechotę...
UsuńByle do grudnia ;)
UsuńByle do... dopóki przemogę się żeby znowu wsiąść za kółko?
UsuńMasz już prawko? Ja muszę w końcu zrobić...
UsuńMam prawko, ale od 13.23 nie mam samochodu.
UsuńOch. Powiesz, co się stało?
UsuńRozjebałam moje ukochane auteczko wracając z treningu. :<
UsuńUuu... Biedna.
UsuńBiedna to moja Hondzinka. :<
UsuńMiałaś swoją własną?
UsuńNie, miałam jedno auto na całą rodzinę. I wszyscy jesteśmy w dupie.
UsuńTo rzeczywiście dupa. Przez wielkie D.
UsuńTak, dokładnie...
UsuńU mnie jest jeden rodzinny samochód plus jeden odziedziczony po dziadku, który można wykończyć... Ale ani ja, ani moja siostra się za to nie bierzemy.
UsuńKocham jeździć i kocham prawko, a tu wyszło jak wyszło...
UsuńU mnie na szczęście komunikacja miejska jest na tyle dobra, że nie potrzebuję samochodu...
UsuńMieszkam 15 km od miasta, tutaj nie da się żyć bez samochodu.
UsuńDomyślam się. Dlatego ja kocham Trójmiasto. Czasem szybciej dojedziesz autobusem i kolejką, niż samochodem.
UsuńTrójmiasto. <3333333
UsuńZgadzam się z Tobą :D
UsuńNigdy nie jest idealnie, ten rok niestety tego nie zmieni.
OdpowiedzUsuńALe takie coś na początek?
Usuń2014 dopiero się zaczyna. Rób wszystko, co możesz, żeby był dla Ciebie dobry. :*
OdpowiedzUsuńRobię. Ale co się stało to już się nie odstanie ;)
UsuńTo może warto o tym zapomnieć? Nie warto?
UsuńTo będzie o sobie przypominać baaaaardzo długo. Na każdym kroku.
UsuńMam nadzieję, że nie będzie to niszczyło harmonii.
UsuńZniszczyło cały ład i porządek.
UsuńCo zniszczyło?
UsuńAuto się zniszczyło. xd
UsuńCo zrobiłaś? ;p
UsuńGłowa do góry będzie dobrze :)
OdpowiedzUsuńRzeczy materialne nie ważne, no nie?
UsuńWażne, ale czy tak bardzo?
UsuńCzasem tak.
UsuńAle tylko czasem :P
UsuńMocny początek, ale nie daj się zastraszyć ;)
OdpowiedzUsuńJestem tylko trochę przerażona.
Usuńnie ma to jak mocne wejście w nowy rok. ale jak to się mówi - nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, prawda?
OdpowiedzUsuńŻadnego pozytywu w tym nie widzę.
Usuńprzynajmniej Tobie nic się nie stało.
Usuńa auto jak wszystko inne - się rozjebie i będzie następne.
Mam nadzieję, że ten rok będzie lepszy. Przekonamy się jaki będzie pod koniec :)
OdpowiedzUsuńA ja zamierzam mieć nie tylko nadzieję, ale i zrobić wszystko ku temu!
UsuńNo, trzeba, trzeba, koniecznie!
Usuńcóż to za chaos? ;>
OdpowiedzUsuńRozjebałam auto...
Usuńto Ty masz prawko? :P
UsuńDla mnie 1 styczeń to żadna przełomowa data, chcesz coś zmienić? Zrób to od razu. Po co czekać na Nowy Rok, nowy miesiąc, nowy tydzień najlepiej zacząć od zaraz! Szczęście może przyjść w każdej chwili. :-) Możesz być cały czas smutna, a możesz ciągle się uśmiechać, wszystko zależy od ciebie, szukaj wszędzie pozytywów. Wszędzie można znaleźć jakiś plus!
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam, że rozjebałaś samochód... A z Tobą wszystko wporządku?
OdpowiedzUsuńTez miałam ostatnio drobną przygodę w ruchu drogowym, ale samochód w miarę przetrwał.
OdpowiedzUsuń// Dani powraca!
Zastanawiałam się o co chodzi z ta materialną miłością. Widzę, że chodzi o samochód... Współczuję.
OdpowiedzUsuńAle cieszę się z powrotu przyjaciela.
Co się stało?
OdpowiedzUsuńJakby nie patrzeć, dobrze, że tylko taką - materialną, miłość zniszczyłaś :) Gorzej by było z nie-materialną.
OdpowiedzUsuńA do tej pory 2014 przyniósł jeszcze coś fajnego?
OdpowiedzUsuń