co do poprzedniego postu: powiedziałaś mu wprost, że chcesz z nim być, że chcesz zrobić z nin te rzeczy, które wymieniłaś? nie oszalałaś, wiesz. to on jest szaleńcem bo nie chce z Tobą być, a może ma uraz do związków ?
Wiesz, że słuchając tej piosenki, leciały mi łzy po policzkach? Ile w takich słowach jest prawdy... Tej najbardziej bolesnej. Nie ma dla mnie miłości i (chyba) nigdy jej nie będzie, a przynajmniej nie od tej osoby, od której tego oczekuję. Ale wiesz, ja innej nie chcę. I chcieć nie będę. Jeśli miałoby się coś zmienić, to zmieniłoby się w przeciągu tych moich 7 lat...
Nie mogę odtworzyć piosenki, ponieważ cytuję "chrome na androida nie obsługuje tej wtyczki", ale coś czuję, że to trochę smutny temat... Na bloga wpadłam przez Twój czerwony kapelusik - ja mam identyczny zielony :-)
Zerknęłam do poprzedniego posta, bo trochę się zajebawszy w akcji... Cholera no... Pamiętasz, jak napisałaś mi,że nikt go nie pogania? Może potrzebować czasu, ale Ty się zaczniesz męczyć dziewczyno, jak facet nie podejmie konkretnej decyzji... Tym bardziej, że wie, co czujesz. Chłopak powinien się określić, przede wszystkim licząc się z Twoimi uczuciami. Cholera, no trzymam kciuki, żeby było dobrze. By jakaś rozmowa doprowadziła do takiego skutku, jaki opisałaś w tych marzeniach w poprzednim poście. I obyś nie musiała słuchać tak cholernie smutnych nut, no! Trzymam kciuki za Was mocno :* Może mi powiesz, że naiwniara ze mnie, ale już mam taką duszę optymistki, że wierzę, że pewnego dnia Wam się ułoży :*
Piosenka raczej nie w moim guście, ale to miło mieć jakąś piosenkę z którą możemy się zgodzić :)
OdpowiedzUsuńNo raczej wolałabym nie musieć się z nią zgadzać.
UsuńNic nie musisz :P Są tylko rzeczy, które możesz :P
Usuńco do poprzedniego postu: powiedziałaś mu wprost, że chcesz z nim być, że chcesz zrobić z nin te rzeczy, które wymieniłaś? nie oszalałaś, wiesz. to on jest szaleńcem bo nie chce z Tobą być, a może ma uraz do związków ?
OdpowiedzUsuńTak, ma. "Ktoś tu był przede mną"...
UsuńSkubas, jakiś Ty niezastąpiony. Szkoda, że w tym przypadku niechęć do zgodzenia się ze słowami jest większa niż ich powierzchowny urok.
OdpowiedzUsuńOj taaak, jest ogromna...
UsuńWiesz, że słuchając tej piosenki, leciały mi łzy po policzkach? Ile w takich słowach jest prawdy... Tej najbardziej bolesnej. Nie ma dla mnie miłości i (chyba) nigdy jej nie będzie, a przynajmniej nie od tej osoby, od której tego oczekuję. Ale wiesz, ja innej nie chcę. I chcieć nie będę. Jeśli miałoby się coś zmienić, to zmieniłoby się w przeciągu tych moich 7 lat...
OdpowiedzUsuńDoskonale Cię rozumiem. Współczuję Tobie i sobie.
Nienawidzę tego jak bardzo on mógłby mi to zaśpiewać.
UsuńA ja nie nienawidzę. Mam do niego zbyt wiele uczucia, by nienawidzić cokolwiek, co on robi, mógłby zrobić lub zrobił.
UsuńCzasami tak bywa.
OdpowiedzUsuńfajna nuta idealna na dzisiejszy poranek deszczowy..
OdpowiedzUsuńMoże to się jeszcze zmieni...
OdpowiedzUsuńtrochę smutna ta piosenka ..
OdpowiedzUsuńNie mogę odtworzyć piosenki, ponieważ cytuję "chrome na androida nie obsługuje tej wtyczki", ale coś czuję, że to trochę smutny temat... Na bloga wpadłam przez Twój czerwony kapelusik - ja mam identyczny zielony :-)
OdpowiedzUsuńZerknęłam do poprzedniego posta, bo trochę się zajebawszy w akcji...
OdpowiedzUsuńCholera no... Pamiętasz, jak napisałaś mi,że nikt go nie pogania? Może potrzebować czasu, ale Ty się zaczniesz męczyć dziewczyno, jak facet nie podejmie konkretnej decyzji... Tym bardziej, że wie, co czujesz. Chłopak powinien się określić, przede wszystkim licząc się z Twoimi uczuciami. Cholera, no trzymam kciuki, żeby było dobrze. By jakaś rozmowa doprowadziła do takiego skutku, jaki opisałaś w tych marzeniach w poprzednim poście. I obyś nie musiała słuchać tak cholernie smutnych nut, no!
Trzymam kciuki za Was mocno :* Może mi powiesz, że naiwniara ze mnie, ale już mam taką duszę optymistki, że wierzę, że pewnego dnia Wam się ułoży :*
byleby ta sytuacja już dobiegła końca; obyś znalazła spokój
OdpowiedzUsuńPopłakałam się przy tym teledysku, kiedy pierwszy raz o oglądałam :<
OdpowiedzUsuńU mnie już trochę mniej źle, ale widzę, że u Ciebie bez zmian :(
OdpowiedzUsuńPrzepiękny utwór...
OdpowiedzUsuń