Żebyś był, a nie bywał.

Chciałabym doświadczyć z Tobą wielu rzeczy. Upić się, bawić do rana, kochać całą noc, przeżyć podróż życia, jeść z Tobą śniadania w niedziele, jechać w trasę bez konkretnego celu, oglądać głupie komedie z piwem w ręku, próbować nowych smaków, kochać się przy zachodzie słońca, pójść na wymarzony koncert, kłócić się o pierdoły, znaleźć miejsce na świecie, które będzie dla nas wyjątkowe... Jeszcze chyba miliard innych rzeczy. Przede wszystkim chciałabym jednak żebyś był mój. Jakkolwiek beznadziejnie to brzmi. Jesteś w zasięgu moich ramion, nasze ciała dzielą tylko atomy i czuję, że wszystko mogłoby być idealnie, mogłabym spędzić tak chociażby wieczność. A potem odchodzisz... I cisza, i pustka wypełnia każde z miejsc, w którym jeszcze przed chwilą byłeś.

Dlaczego jesteś tak pełen sprzeczności? 

Ludzie. Ja zwariowałam.

Gdybyś był, a nie bywał

8 komentarzy:

  1. Słońce, a powiedziałaś mu to? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On wie, że chcę żeby był mój. Ale to nic nie zmienia.

      Usuń
    2. A na pewno powiedziałaś mu to wprost? :P Z tego co pamiętam to pokłóciliście się o to, że to Ty byłaś niezdecydowana :P Pamiętaj, że to facet i on nie potrafi czytać między wierszami o co Ci naprawdę chodzi xD

      Usuń
    3. To on jest niezdecydowany! Ja po raz pierwszy od dawna wiem czego chcę. I on też wie, że ja wiem. I nie ma tu międzywierszy. :)

      Usuń
    4. A co jest powodem jego niezdecydowania? Ma jakieś wątpliwości? ;(

      Usuń
    5. Ma "obawy przed związkiem", czy coś.

      Usuń
  2. Bez sensu. Czy ,,formalny" związek tak wiele zmienia? Oj biedaczko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmienia. Moją świadomość, że nie jestem zabawką, wyjściem awaryjnym, że nie toruje sobie prostej drogi ucieczki, że nie jestem na chwilę...

      Usuń

MalcertaArchiwumBooksSOUP.IO

leximalcerta@hotmail.com