Tak, ja ciągle tu jestem. I udało się ugrać tyle, że obok mnie jest także Świadectwo Dojrzałości, które z dojrzałością nie ma wiele wspólnego, raczej z faktem, że olewając sobie szkołę przez całe swoje życie, można wyjść na tym całkiem nie najgorzej. I jak dobrze pójdzie, daj Boże, za kilka dni będzie przyjęta i z bloga zdesperowanej licealistki malcerta stanie się blogiem zdesperowanej studentki. Spokojnie, narzekanie nie zniknie, najwyżej trochę się zmieni. Chwalić się będę jak uwierzę i zobaczę. Niech chociaż spełni się co dziesiąty plan, co dwunaste marzenie.
Tymczasem... czasie leć czy może chwilo trwaj? I witaj kolejny miesiącu najdłuższych i najbardziej zmarnowanych wakacji w życiu.
PS. Osiem dni temu malcercie w obecnym wydaniu stuknęły dwa lata. Sto lat, sto lat. (łącznie z poprzednimi wersjami byłoby... ile? Sześć?)
Na studiach narzeka się jeszcze bardziej, przynajmniej ja zaczęłam :D mam nadzieję, że to jednak mija.
OdpowiedzUsuńA ja powątpiewam czy jeszcze bardziej jest możliwe, więc łudzę się, że będzie lepiej;p
UsuńCiesz się. 1/3 maturzystów nie zdała :)
OdpowiedzUsuńNie wiem gdzie się oni uchowali, u mnie cała szkoła zdała, 221 sztuk. :)
UsuńCiesz się wakacjami, bo później będzie już tylko nauka, zaliczenia i nieprzespane noce :P
OdpowiedzUsuńNoce nieprzespane pozytywnie czy nie? ^^
UsuńTo zależy, gdzie i z kim lub z czym :P
UsuńPowiem Ci za kilka miesięcy. :D
UsuńŻeby te wakacje zmarnować trochę mniej postanowiłam, że pójdę do pracy ;)
OdpowiedzUsuńNo, ja też postanowiłam, tylko praca mnie nie chce. :)
UsuńNa jakie wybierasz się studia?
OdpowiedzUsuńNa bezpieczeństwo narodowe albo resocjalizację, ale co i jak chwalić się będę za trzynaście dni. :)
UsuńOdpoczywaj! Ha, ja już drugi raz w takiej samej sytuacji. :-)
OdpowiedzUsuńOdpoczywanie nudzi mi się powoli. o.O
UsuńWiesz, tu raczej nie o samo gryzienie chodzi. Do o wiele bardziej groźnych fauli dochodziło na boisku i nikt nie zwracał na to uwagi... a dobrzy zawodnicy zawsze są groźni, więc czemu by nie usunąć ich ze swojej drogi?...
OdpowiedzUsuń...chociaż, nawiasem mówiąc, Suarez też nie jest święty :)
Pewnie masz rację, nie wczuwałam się w to aż tak bardzo. :)
Usuńa może wcale nie będziesz narzekaĆ? ;>
OdpowiedzUsuńA to da się tak?;o (typowy polak-cebulak ^^)
Usuńmyślę, że tak ale trzeba sie postarać ;D
UsuńNie słyszałam o takich zjawiskach. ;p
UsuńDlaczego zmarnowanych wakacji? ;> Przecież jeszcze trwają i mogą być najlepsze ;)
OdpowiedzUsuńA studia to bardzo fajny czas ^^
No też się łudzę, że mogą, bo pierwszy miesiąc zmarnowałam na całej linii. ;)
UsuńWięc trzeba zrobić wszystko, by nie zmarnować reszty! :)
UsuńSpróbuję.
UsuńHmm, nie wiem może chwilo trwaj? ;)
OdpowiedzUsuńByle nie ta, może jakaś następna, przyjemniejsza.
UsuńOj tak. Ale czasem bywa raz lepiej raz gorzej.
UsuńTo ja grzecznie poczekam na te lepsze. :)
UsuńW takim razie obyś się dostała na kierunek, na który chcesz :) No i narzekanie nie zawsze jest aż takie złe, no nie? :D
OdpowiedzUsuńZobaczymy. :D
UsuńMoje jest w zdecydowanym nadmiarze.. ^^
Gratuluję, bo ja Świadectwa Dojrzałości to chyba w życiu nie otrzymam. :P
OdpowiedzUsuńWydaje Ci się, nie otrzymać go jest chyba trudniej niż otrzymać. ;p
UsuńJa mam to jeszcze przed sobą. :) Oby jak najmniej było narzekania, a wakacje były jak najlepsze. :)
OdpowiedzUsuńTo ciesz się młodością. :D
UsuńGratuluję zdanej maturki i trzymam kciuki za pozytywny wynik rekrutacji. :)
OdpowiedzUsuńZa maturkę dziękuję, a za kciuki jeszcze nie...:)
UsuńW jakim mieście zamierzasz szaleć podczas studiowania? :D
UsuńW, o zgrozo, stolicy naszego polskiego absurdu. :)
UsuńTo daleko ode mnie. :(
UsuńA Ty gdzie?:)
UsuńJa w Szczecinie. :)
UsuńBlisko morzaaa. <3 A co studiujesz? :)
UsuńCałe życie na kredycie... :P
OdpowiedzUsuńBlogowanie uzależnia :)
Oj tak, pamiętam jeszcze swojego pierwszego bloga, chyba w 2004... ^^
UsuńOooo, ja zaczęłam w 2007, w 2004 to może nawet internetów nie miałam :p
UsuńTeż nie miałam, chodziłam codziennie do kolegi pisać. :D
UsuńTo widzę, że jesteś zaawansowaną blogerką - ja nawet już nie pamietam ile lat bloguje :D Wszystkiego najlepszego z okazji Twojej rocznicy :)
OdpowiedzUsuńGratuluje również zdanej matury, chociaz ja równiez nie wiem dlaczego zwie się ją świadectwem dojrzałości :P Bardziej chyba dyplom po studiach by mi do tego opisu pasował :)
Jak patrzę na niektóre osoby na i po studiach, to także bym się kłóciła... ;p
UsuńW sumie racja :D Ale jak ktoś się nie ogarnie w wieku 25 lat to znaczy, że taki już jego temperament :P
UsuńCo nie zmienia faktu, że dojrzałość nie jest ani kwestią wieku, ani tego czy ktoś uzyskał 30% na sprawdzianie.^^
UsuńBardzo słuszna uwaga :) Powinnaś do dopisać do notki :P
UsuńJeszcze by jakiś mądry wywód z tego wyszedł;p
UsuńNo przecież i tak wyszedł :P To bardzo ładne słowa, godne zapamiętania :)
UsuńRobię się mądra na starość? ^^
UsuńTak, bardzo stara już jesteś, faktycznie :P
UsuńNaście się kończy, próbuję zarabiać na siebie, zaraz czas się wyprowadzić od mamusi, cóż to jak nie starość? ;p
UsuńDorosłość kochana dopiero :P
UsuńOd niej już tylko krok do starości;p
UsuńCo Ty gadasz :P Jestem starsza od Ciebie zdaje się że o 4 lata a wciąż uważam się za młodą ;) Za starą będę się może udawać na emeryturze :P Inni postrzegają Cię tak jak sama się widzisz a z pewnością nie chcę uchodzić za starość :P też to przemyśl :P
UsuńStarość też podobno nie jest kwestią wieku;p A mi mama mówi, że ja już urodziłam się stara. ^^
UsuńDlaczego tak uważa? :P
UsuńBo marudzę i zrzędzę jak trzystuletnia emerytka. :D
UsuńAaaa... no to mamy coś wspólnego :D
UsuńA jednak? ^^
UsuńNajwidoczniej :P Ja chyba nawet powinnam Cię przebić :D
UsuńOj powątpiewam w to. ;p
UsuńCzas wszystko pokaże :P ja wprawdzie staram się przestać tyle marudzić i narzekać, ale czasem wybucham :P
UsuńJa też się ograniczam, naprawdę! ^^
Usuńnarazie jeszcze nie widziałam, że narzekasz, więc chyba Ci wychodzi :P
UsuńPrzeczytaj ten blog, tu są tylko narzekania, a to tylko wersja light!:D
UsuńChętnie powitam Cię w klubie zdesperowanych studentek :D
OdpowiedzUsuńChętnie do niego dołączę, a z witaniem poczekaj dziesięć dni chociaż. :D
UsuńPamiętaj, że marzenia i plany się nie spełniają - to my musimy je realizować! :)
OdpowiedzUsuńhttp://romantyczna.radom.pl
Tak, wiem, masz rację. :)
Usuń