Takie wieczory.

Takie noce jak tak, gdy wiesz, że za dnia nie wydarzyło się niby nic, ale to był dobry dzień. Dobrze czasem wyjść do ludzi, pouśmiechać się do przypadkowych osób, a oni zamroczeni promieniami gorącego słońca je odwzajemniają (a może to sprawa tych zbyt krótkich spodenek?). Pośmiać się, pogadać niezbyt inteligentne rzeczy i porobić coś na co jest się zdecydowanie zbyt starym.
A potem wracasz i nadchodzą one. Sierpniowe wieczory w towarzystwie sztucznych podmuchów wiatru, pięknych nut z głośników i fałszu z ust, bolących oczu i duszy. Takie wakacyjne wieczory jak te powinno przeżywać się tak, żeby nigdy o nich nie zapomnieć, żeby można było wspominać po latach i aby wstyd było opowiadać przy dzieciach. Należałoby pić wino z jakimś Nim, albo piwo z przyjaciółmi i gapić się w gwiazdy. Zamiast tego stukot klawiszy. Miliony linków przesyłanych przez czerwone słoneczko. Piękne miejsca, których nigdy nie zobaczymy, faceci, których nigdy nie poznamy i znalezione w sieci myśli, które jakby wyjęto nam z głowy. Kwintesencja naszych umysłów. Piękna świadomość, że jest ktoś, chociażby w sieci. (Wiesz, że od początku wakacji nie było żadnego dnia bez wiadomości? A od dziesiątego maja były tylko dwa. A wcześniej też niewiele.)

No i miło, że jesteś, dobrze, że jesteś, bądź. Zleciał ten rok, co? Stu następnych. 

60 komentarzy:

  1. Napiłabym się z Tobą wina z tej okazji, ale... jak wrócę, ok? :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze mieć świadomość, że mamy jakieś miejsce i ludzi dla siebie - nawet jeśli tylko w Internecie to i tak lepsze od pełnego niezrozumienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio ze znajomymi stwierdziliśmy, ze przeżywamy bunt młodzieńczy i nadrabiamy stracone lata :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie historie też mogą doskonale pasować, by opowiedzieć je komuś kiedyś. U mnie jest różnie, bywają dni pełne właśnie tych chwil, które są warte zapamiętania i nigdy nie będę mogła o nich zapomnieć, a innym razem, to cisza, tylko i wyłącznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cisza bywa zbyt uciążliwa w nadmiarze. Jak i wszystko inne.

      Usuń
    2. Tak, jednak niektórym to jedynie cisza jest potrzebna.

      Usuń
    3. Nie potrafię sobie tego wyobrazić. Jestem samotnikiem i no lifem, ale nawet ja czasem mam dość...

      Usuń
    4. Znam jednego takiego faceta. Artysta.

      Usuń
    5. Zamknięty w sobie. Nie potrzebuje ludzi, sam jedynie chodzi i spełnia się. Rzadko patrzy w oczy, jakby w ogóle nie zauważał innych ludzi. Ale uśmiechnięty jest, ma rozmarzone oczy zawsze, jakby widział raj przed sobą.

      Usuń
    6. Chciałabym spotkać kogoś takiego.

      Usuń
    7. Bo... bo musi mieć fascynującą osobowość. I bo myślę, że byśmy się dogadali.

      Usuń
    8. Trochę jest. Ale trudno do niego dotrzeć.

      Usuń
    9. Chciałabym spróbować.

      Usuń
    10. Może kiedyś spotkasz kogoś takiego.

      Usuń
    11. Jasne, że tak. Ostatnio się dowiedziałam, że wcale nie jest mało takich ludzi, więc szanse rosną.

      Usuń
    12. Nie jest mało, ale ciężko ich spotkać, bo siedzą w domu/nie potrzebują ludzi ;)

      Usuń
    13. Ja byłam przekonana, że są na "wymarciu", bo przecież podobno ludzie to zwierzęta stadne. ;)

      Usuń
    14. To wiedziałam, że nie. Po prostu tacy ludzie są niewidzialni ;)

      Usuń
    15. Raczej nie są niewidzialni, skoro ja tamtego poznałam ;p

      Usuń
  5. Aż zaczęłam mieć ochotę na wino z Tobą przy gwiazdach i rozmowy o tym wszystkim!

    Takie proste zdarzenia są najlepsze i najpiękniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie napiłabym się wina, piwa, wódki, czegokolwiek z Tobą, ale zapewne mamy do siebie sporo kilometrów. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak. Głupie odległości. :(

      Usuń
    2. Wielkopolska wita. ;P
      Czasami żałuję, że wszystkie nie mieszkamy obok siebie i czasami się po prostu ze sobą nie spotykamy na jakieś wino, tak bez zbędnych słów.

      Usuń
    3. W mieście blogspot ? ;D
      Łódzkie wita ;)

      Usuń
    4. I sama widzisz, jak kurewsko daleko. ;P
      Może być miasto blogspot, nie miałabym nic przeciwko. ;)

      Usuń
    5. Województwo obok, mogło być gorzej ;p

      Usuń
    6. Mogło, ale i tak nie jest blisko. ;P

      Usuń
    7. Nie. ;P Tak sobie fakty stwierdzam. Chociaż powiem Ci, że dla chcącego nic trudnego. ;)

      Usuń
  7. Nie jestem fanką wina, ale z Tobą bym się napiła. Z jakimś Nim też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeteleportuj się do mnie, okej?

      Usuń
    2. Teleportacja nigdy nie była moją mocną stroną.

      Usuń
  8. Nie przepadam za winem, ale jakiegoś gęstego mlecznokawowego likieru bardzo chętnie, albo jakiś drink z Malibu :> A Jego mam. I to całkiem fajnego, czasem jemy Lay's Strong i popijamy piwkiem - on normalnym ja jakimś smakowym. I jest cudownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafię sobie wyobrazić jak bardzo cudownie... Albo w sumie to nie, nie potrafię. Nie mam pojęcia jak piękne to może być.

      Usuń
    2. Jest jeden plus - wszystko przed tobą :-) możesz wyobrażać sobie jak będzie i cieszyć się samym czekaniem. Wszystko ma swój urok. Masz kogoś na oku poważnie?

      Usuń
  9. Ktoś bliski zawsze jest jak balsam dla serca, a codzienne wiadomości to radość, do której bardzo łatwo przywyknąć ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oby nie trzeba się było z nią rozstawać.

      Usuń
  10. Marzą mi się takie noce. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę, wygląda na to, że Ty masz co wspominać dobrego z tych wakacji

    OdpowiedzUsuń
  12. W maju wyobrażałam dobie, że to będą moje najwspanialsze wakacje w życiu. Wtedy miałam jeszcze powody, żeby tak sądzić.
    Teraz widzę, jak bardzo się myliłam. Te wakacje nie są złe. Może odbiegają od moich wcześniejszych wyobrażeń, ale teraz cieszę się, że nie są takie, jakie miały być.
    Życie się tyczy, a moje potoczyło się po torach, o których nie wiedziałam, że istnieją.
    Mimo, że nie przeżyłam tych wspaniałych "wieczorów sierpniowych", o których mogła bym wspominać dzieciom, to przeżyłam takie, które mnie zmieniły. Wieczory, które pokazały mi gdzie się znajduję.
    Mam nadzieję, że reszta Twoich wakacji będzie wspaniała.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje wakacje, nie wyglądają jak Twoje... Może w przyszłym roku, jak zawsze obiecam sobie, że te wakacje będą inne od poprzednich i jeszcze poprzednich i może tak się stanie...
    No i trzeba znaleźć tego kogoś do picia wina pod gwiazdami ; >

    OdpowiedzUsuń
  14. Kto powiedział, że te noce tak właśnie mają wyglądać?

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie wróciłam z krótkiego wypadu w góry. Dopiero wtedy poczułam prawdziwy urok wakacji. NIestety wróciłam do szarości, pracy, nudy.. a na domiar złego skręciłam nogę. To chyba nie są najlepsze wakacje mojego życia..

    OdpowiedzUsuń
  16. ja się chyba muszę faktycznie zająć budowaniem wspomnień z sierpniowych (albo jakichkolwiek) wieczorów. za dużo mam czasu na myślenie.

    OdpowiedzUsuń
  17. właśnie mnie naszła myśl: wszystko się zmienia czy tego chcemy czy nie...

    OdpowiedzUsuń

MalcertaArchiwumBooksSOUP.IO

leximalcerta@hotmail.com