O udupienie totalne.





Podliczyłam jego wady i zalety. Trzynaście do zera. Dlaczego chcę go jeszcze bardziej? 
Nie potrafię zrozumieć samej siebie, a co tu dopiero innych ludzi. 
Chcę w kosmos. Chcę na bezludną wyspę. Chcę żyć w moich snach. Pięknych snach. Chcę, chcę, chcę, chcę, chcę. Nie chcę tu, nie chcę tak. Proszę.

dość, dość, dość, dość, dość, dość, dość, dość, dość, dość, dość, dość, dość, dość, dość, dość, dość.

to moja dobra nieodłączna znajoma - autodestrukcja


Nie szukajcie ładu i sensu. Ja nie znalazłam. 

60 komentarzy:

  1. Może podświadomie masz nadzieję, że uda ci się go zmienić?

    OdpowiedzUsuń
  2. Często dziewczyny wolą niedobrych facetów od dobrych, nie wiem dlaczego. Też kiedyś pociągali mnie ci źli. Lepiej poczekać na takiego, który ma w sobie złoty środek, niegrzeczny kiedy trzeba a na co dzień dobry i kochany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeśli to oznacza czekanie w nieskończoność? Czekanie na coś co nie nadejdzie?

      Usuń
    2. Czasem samej jest lepiej. Skoro ma same wady to dlaczego chcesz go tak bardzo? Co dobrego może ci dać?

      Usuń
    3. Przypuszczam, że znalazłoby się kilka rzeczy. Czy bardzo? Nie wiem. Wiem, że chciałabym się przekonać jaki jest naprawdę, a nie będę miała szansy.

      Usuń
    4. Dlaczego szansy nie będzie?

      Usuń
    5. Bo do listy jego wad mogę dopisać, że udaje, że mnie nie zna. xd

      Usuń
  3. Ma 13 zalet i ani jednej wady czy na odwrót?

    OdpowiedzUsuń
  4. Co Ci źli chłopcy nas pociągają.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. One tworzą go od podstaw.

      Usuń
    2. I nie ma żadnych zalet?

      Usuń
    3. Nie takich żeby przykryły choćby część wad. Ale to już nie ważne, nie będę miała szansy odczuć tych wad.

      Usuń
    4. To już całkowity koniec?

      Usuń
    5. Nawet przed dobrym początkiem.

      Usuń
    6. Może tak właśnie będzie lepiej?

      Usuń
    7. Mam już dość lepiej. Chciałabym trochę życia zamiast niezaczętych historii.

      Usuń
    8. I ja mam tego już serdecznie dość...

      Usuń
    9. No właśnie. To byłaby miła odmiana.

      Usuń
    10. Może w końcu i nas spotka pełna historia?

      Usuń
    11. Nie chcę pełnej. Chcę taką bez końca. Bo póki co to same końce, bez początków i (zwłaszcza) środków.

      Usuń
    12. Takiej bezgranicznej, wyjątkowej?

      Usuń
    13. Tak. Książkowej. Głupie marzenie.

      Usuń
    14. Książkowej, filmowej, Disney'owskiej...
      Takiej, jaką podziwiałyśmy, gdy byłyśmy małe...

      Nie jest głupie. Jest nasze. Dlatego nie jest głupie...

      Usuń
    15. Ale jest nierealne.

      Usuń
    16. Niektórym się spełnia...

      Usuń
    17. Chciałabym choć tym razem zaliczać się do "niektórych"...

      Usuń
  6. Nie ma ładu i sensu to i nie znalazłaś. Jest jeden wielki bezsens i kurewski rozpiździaj.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tam nie rozumiem ani siebie ani innych :P:P chociaż czasami miewam przebłyski ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zjawia się bardzo często tu, kiedy zostaję sam...

    OdpowiedzUsuń
  9. A nie da się zmienić go, żeby i zalety się znalazły, żeby się chociaż coś zrównoważyło? A Happysadu tę piosenke uwielbiam, rok temu slyszałam na żywo, w ten Woodstock chyba znowu usłyszę i zapraszam na Woodstock. A teraz zapraszam na post do mnie o początkach mojego blogowania, gdzie się można ze mnie pośmiać. www.bykoralik.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie przejechałabym się na Woodstock <3 I chętnie spróbowałabym go zmienić, ale nie będę miała takiej szansy.

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Może jednak ma jedną zaletę?
    Może mu też na Tobie tak bardzo zależy?

    OdpowiedzUsuń
  12. mogę się podłączyć, też chcę. :(
    wciąż o PanuZbytDojrzałymIZajętym mowa?
    przetrwamy to, nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Tamten był idealny i zniknął na najbliższe dwa miesiące z mojego życia. A tęsknię.
      Przetrwamy?

      Usuń
  13. A ja mogę zaprosić już na nowy post, trochę potu ze mnie wyszło, jestem po trzecim dniu ćwiczeń, no po prostu wzięłam się za siebie! :)Bardzo chciałam Cię dodać do ulubionych u mnie na blogu, ale onet nie przyjmuje tam adresów z blogspotu i pojawia się komunikat, że wg niego nie ma takiego bloga :( bykoralik.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja kiedyś całkiem pogrążyłam się przez takiego, który miał tylko jedną zaletę. Oczy, w których widziałam samą siebie (ee, ale egoizm ze mnie wyszedł :o). Nie był dobry, ale cholernie o mnie dbał i chyba nigdy nie zapomnę jego słów: uważaj, z pełnym przestrachem spojrzeniem. Ale chuj. Po co mi to. Skoro jego nie było już dawno.

    Nie szukaj ładu. Chaos pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  15. Może po prostu dziewczynki lubią niegrzecznych chłopców?

    OdpowiedzUsuń
  16. love love..
    nie broń się może ... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli Cię to pocieszy to do mnie lgną tylko faceci z problemami i wadami, a ja lgną do nich. Źle ze mną.

    OdpowiedzUsuń
  18. Może właśnie te wady jeszcze bardziej ciągną Cię w jego stronę? Nie takie paradoksy widział świat.

    OdpowiedzUsuń
  19. Facet kompletnie nieidealny ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Głupie kobiety, zawsze kręci nas to, czego chcieć nie powinnyśmy, czego nie dostaniemy...

    OdpowiedzUsuń
  21. Tacy "niegrzeczni" najbardziej nas do siebie przyciągają...
    Widzę fanka happysadu :>
    Tu roztanczona, zauważyłam, że w linkach masz jeszcze mój stary blog, a ja jestem teraz tu: obydojutra.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

MalcertaArchiwumBooksSOUP.IO

leximalcerta@hotmail.com