Noc.
Noc jest z tego wszystkiego najgorsza. Bo dni jeszcze jakoś lecą, znikają przed komputerem, bądź obalone milionem zajęć, na które nie ma się ochoty. Dni bywają krótkie, gdy życie zaczyna się w południe. Dni wypełnić można byle czym, przetrwać byle jak. Potem jednak, jak zawsze bezczelnie i niezapowiedzianie, przychodzi noc. Noc niesie za sobą milion myśli nieulotnych, scenariuszy, które nie chcą znikać, ani nie dają się zastąpić niczym. Co by było gdyby, przeplatane a co jeśli. Największa aktywność najbardziej niechcianej części mózgu. Nadmiar chwil, które nie nadejdą, ludzi, którzy się nie pojawią wtedy kiedy trzeba. Zbyt mocne oderwanie od rzeczywistości nie pozwala wracać, funkcjonować w jakże kolorowym świecie pięćdziesięciu odcieni szarości, zbyt niebezpiecznie zbliżającej się do czarności. Noc jest z tego wszystkiego najgorsza.
Gdyby tylko którykolwiek scenariusz życie mogło zaakceptować...
Noc jest od niszczenia sobie życia, proszę państwa. Noc jest od bólu głowy do mdłości, od wyśnionych miłości. Czy jakoś tak.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Noc jest najgorsza, kiedy godzimy mijają powolnie a upragniony sen nie chce do nas przyjść.
OdpowiedzUsuńPodpisuję się pod całym postem.
A jeśli już przychodzi, odrywa od rzeczywistości jeszcze bardziej.
UsuńZgadzam się. Rękami i nogami się pod tym podpisuje. Noc mnie kiedyś wykończy.
OdpowiedzUsuńAlbo kiedyś straci swoją moc...
UsuńMyślisz, że to możliwe?
UsuńŁudzę się.
UsuńMogłabym napisać dokładnie to samo. Przestałam lubić noce.
OdpowiedzUsuńNawet nasze inteligentne rozmowy? ;< xd
UsuńGdyby nie one, chodziłabym spać o 20. ;D
UsuńWiem :P
UsuńZrób tak, by noc nie zdążyła być tym wszystkim, czego nie chcesz. Zacznij dzień wcześniej, rób dużo, niesamowicie dużo rzeczy, by potem być tak zmęczona, aby zasypiać od razu po położeniu się.
OdpowiedzUsuńInaczej... noc zawsze z nami wygra.
Nie da się tak, nie potrafię tak.
UsuńDlaczego nie potrafisz? W sensie, dlaczego się tak nie da?
UsuńBo jestem leniem ;p
Usuńw nocy to trzeba spać a nie rozmyślać.. ale wiem, że to trudne :(:(
OdpowiedzUsuńA jak sen uparcie nie nadchodzi?
Usuńnie będę oryginalna jeżeli powiem, że nie potrafię nie spać.
OdpowiedzUsuńboję się nocy i "myślenia"
Magiczną ma siłę.
UsuńBo nocą myśli są tak natrętne i męczące... I nie ma gdzie przed nimi uciec...
OdpowiedzUsuńA jakby spróbował w czyjeś ramiona...?
UsuńZnam to, w nocy wyłażą na wierzch najgorsze z najgorszych myśli :(
OdpowiedzUsuńI najjaskrawszych marzeń.
UsuńNoce są ciężkie, gdy cierpi się na bezsenność. Noce są ciężkie, gdy w ogóle się myśli.
OdpowiedzUsuńTo kiedyś napisałam na temat nocy:
Noc to najlepsza pora na wszystko. To właśnie wtedy budzą się nasze największe pragnienia. Wyzwalają i potęgują najskrytsze tęsknoty. Wieczorami najlepiej się rozmawia, pije alkohol i uprawia seks.
I masz zbyt dużo racji.
UsuńMam tak samo... Dziękuję za tę notkę. Oczyściła mnie nieco. Świetnie piszesz!
OdpowiedzUsuńMiło usłyszeć coś takiego :)
UsuńW nocy wszystko wydaje się straszniejsze.
OdpowiedzUsuńI bardziej wszystkiego pragniemy.
UsuńNie mam poki co takich problemow, a wlasnie jest noc, pozna noc i widzisz, co robie, zamiast myslec o milosci, mysle o blogach, no niezle. A jest cicho, szumi i nie mam polskich znakow, jednym slowem: zajebi.. Polskie znaki, wrroccie! Zapraszam na nowy post do siebie ;) bykoralik.blog.onet.pl
OdpowiedzUsuńOby nigdy Ci się nie pojawiły. Problemy, nie znaki ;d
UsuńNiestety. W ciągu dnia łatwiej jest zająć czymś myśli, ale w nocy już się tak nie da...
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie ma tak łatwo...
Usuń