Noc.

Noc jest z tego wszystkiego najgorsza. Bo dni jeszcze jakoś lecą, znikają przed komputerem, bądź obalone milionem zajęć, na które nie ma się ochoty. Dni bywają krótkie, gdy życie zaczyna się w południe. Dni wypełnić można byle czym, przetrwać byle jak. Potem jednak, jak zawsze bezczelnie i niezapowiedzianie, przychodzi noc. Noc niesie za sobą milion myśli nieulotnych, scenariuszy, które nie chcą znikać, ani nie dają się zastąpić niczym. Co by było gdyby, przeplatane a co jeśli. Największa aktywność najbardziej niechcianej części mózgu. Nadmiar chwil, które nie nadejdą, ludzi, którzy się nie pojawią wtedy kiedy trzeba. Zbyt mocne oderwanie od rzeczywistości nie pozwala wracać, funkcjonować w jakże kolorowym świecie pięćdziesięciu odcieni szarości, zbyt niebezpiecznie zbliżającej się do czarności. Noc jest z tego wszystkiego najgorsza.

Gdyby tylko którykolwiek scenariusz życie mogło zaakceptować...

Noc jest od niszczenia sobie życia, proszę państwa. Noc jest od bólu głowy do mdłości, od wyśnionych miłości. Czy jakoś tak.

32 komentarze:

  1. Noc jest najgorsza, kiedy godzimy mijają powolnie a upragniony sen nie chce do nas przyjść.

    Podpisuję się pod całym postem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeśli już przychodzi, odrywa od rzeczywistości jeszcze bardziej.

      Usuń
  2. Zgadzam się. Rękami i nogami się pod tym podpisuje. Noc mnie kiedyś wykończy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mogłabym napisać dokładnie to samo. Przestałam lubić noce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrób tak, by noc nie zdążyła być tym wszystkim, czego nie chcesz. Zacznij dzień wcześniej, rób dużo, niesamowicie dużo rzeczy, by potem być tak zmęczona, aby zasypiać od razu po położeniu się.

    Inaczej... noc zawsze z nami wygra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się tak, nie potrafię tak.

      Usuń
    2. Dlaczego nie potrafisz? W sensie, dlaczego się tak nie da?

      Usuń
  5. w nocy to trzeba spać a nie rozmyślać.. ale wiem, że to trudne :(:(

    OdpowiedzUsuń
  6. nie będę oryginalna jeżeli powiem, że nie potrafię nie spać.
    boję się nocy i "myślenia"

    OdpowiedzUsuń
  7. Bo nocą myśli są tak natrętne i męczące... I nie ma gdzie przed nimi uciec...

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam to, w nocy wyłażą na wierzch najgorsze z najgorszych myśli :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Noce są ciężkie, gdy cierpi się na bezsenność. Noce są ciężkie, gdy w ogóle się myśli.

    To kiedyś napisałam na temat nocy:
    Noc to najlepsza pora na wszystko. To właśnie wtedy budzą się nasze największe pragnienia. Wyzwalają i potęgują najskrytsze tęsknoty. Wieczorami najlepiej się rozmawia, pije alkohol i uprawia seks.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam tak samo... Dziękuję za tę notkę. Oczyściła mnie nieco. Świetnie piszesz!

    OdpowiedzUsuń
  11. W nocy wszystko wydaje się straszniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mam poki co takich problemow, a wlasnie jest noc, pozna noc i widzisz, co robie, zamiast myslec o milosci, mysle o blogach, no niezle. A jest cicho, szumi i nie mam polskich znakow, jednym slowem: zajebi.. Polskie znaki, wrroccie! Zapraszam na nowy post do siebie ;) bykoralik.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nigdy Ci się nie pojawiły. Problemy, nie znaki ;d

      Usuń
  13. Niestety. W ciągu dnia łatwiej jest zająć czymś myśli, ale w nocy już się tak nie da...

    OdpowiedzUsuń

MalcertaArchiwumBooksSOUP.IO

leximalcerta@hotmail.com