Nauczyłam się umierać w sobie.

Przedostała się w parszywy czas
Przez ulice zakażone bezradnością dni 
Przez korytarz betonowych spraw 
Pewność, że my 
Mimo wszystkich nieprzespanych nocy 
Mimo prawdy porzuconej na rozstajach dróg 
Potrafimy w rzeczywisty sposób 
Znaleźć się już 
(...) 
Nauczyłem się umierać w sobie 
Nauczyłem się ukrywać cały strach 
Nie do wiary, że tak bardzo płonę 
Nie do wiary, że rozumiem każdy znak 
(...) 
Ja mógłbym tyle słów utoczyć 
Krągłych i beztroskich 
Ze słonego ciasta zmierzchów 
Jeśli zechcesz je znać 
Wzrok przekroczył linię 
Horyzontu aby zginąć 
A Ty przy mnie śpisz i żyjesz 
Nieodległa w snach 

"... bo inni mogą i potrafią żyć, nie zamykają się w sobie ze swoimi popieprzonymi fantazjami nie mającymi szansy realizacji w prawdziwym świecie. Inni mają prawdziwy świat. I nie są w milionie kawałków, których nie da się poskładać. Czuję jakbym zgubiła już tak wielką część siebie, że nie da jej się odzyskać. Zatraciła się w beznadziei. Bezpowrotnie."
Nie potrafię pisać. Nie potrafię myśleć. Nie potrafię żyć.
Witajcie wakacje, utońmy razem w beznadziei. Umierajmy każdego dnia od nowa. Umierajmy po cichu, z uśmiechem na ustach. Umierajmy w sobie, zatracajmy się w bezsennych nocach, bezsilności "że tak bardzo płonę". Że się wypaliłam. Umarłam za życia.

Przegrałam. Wszystko przegrałam. Na każdym kroku. Przegrałam życie.

100 komentarzy:

  1. Ja chyba też coś przegrałam. Kolejny raz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skąd poczucie, że przegrałaś życie?
    :* / ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z bezsilności. I z pustki.

      Usuń
    2. Ale wiesz, że jeszcze kawał życia przed Tobą?

      Usuń
    3. Brzmi przerażająco...

      Usuń
    4. Jeszcze może przytrafić się wiele dobrego. :*

      Usuń
    5. Tak się oszukuję.

      Usuń
    6. Tak się obie oszukujemy - bo tak łatwiej przeżyć kolejny dzień.

      Usuń
    7. Ale potem rozczarowania się straszniejsze za każdym razem...

      Usuń
    8. I mamy wrażenie, że kolejnego razu nie przetrwamy... A jednak wciąż trwamy...

      Usuń
    9. Boję się nawet o tym myśleć.

      Usuń
    10. Ja wciąż wierzę, że będzie lepiej.
      Że kolejny zakręt przyniesie coś dobrego...

      Usuń
    11. A nie kolejny wypadek.

      Usuń
  3. ale Słońce, co się dzieje? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic. I to nic jest przerażająco-przytłaczające.

      Usuń
    2. ale naprawdę nic, czy nie chcesz o tym pisać?

      Usuń
    3. Naprawdę nic. Utkwiłam w beznadziei. Są wakacje, nie będzie przez długi czas Pana Cholernej Fantazji, który jest już oficjalnie w związku. Nie będzie co ze sobą zrobić. W sobotę idę na jedną imprezę z Panem Idealnym, może jeszcze go pamiętasz. I jego dziewczyną. Nie wiem co ze sobą zrobić, czuję, że tonę w niemocy.

      Usuń
    4. dlaczego oni wszyscy mają dziewczyny? :/

      Usuń
    5. Dlaczego oni wszyscy mają mnie gdzieś?

      Usuń
    6. ja Ciebie nie mam gdzieś :*

      Usuń
    7. :* I nie masz dziewczyny, prawda? xd

      Usuń
    8. Szkoda, że jesteś kobietą xd

      Usuń
    9. Tego nie powiedziałam... Ale mam przez to zahamowania :D

      Usuń
    10. ej, bądź odważna, poeksperymentujmy hahaha :D

      Usuń
    11. Spoko, ostatnio doszłam do wniosku, że jestem otwarta na wszystko xdd

      Usuń
    12. hahaha weź już lepiej skrzyżuj te nogi :P

      Usuń
    13. Zawsze musisz mnie wydać publicznie ;<

      Usuń
  4. Zamiast umierać, pokaż światu faka i odżywaj codziennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak już brak sił?

      Usuń
    2. Trzeba się naładować. Zmotywować. Naenergetyzować.

      Usuń
    3. A co z... ładowarką? Motywatorem?

      Usuń
    4. Na pewno jest coś takiego w Twoim życiu, otoczeniu.

      Usuń
    5. Było. Ale ma wakacyjną przerwę.

      Usuń
    6. A jakiś odpowiednik jego? Nastawienie. Siebie przekonaj. Wmów sobie, że kurwa dasz radę.

      Usuń
    7. Wmawiałam 4 miesiące. I póki mój motywator działał, było nieźle. A teraz... zniknął. Na dwa, długie miesiące.

      Usuń
    8. To znajdź inny. Zastępczy. Specjalny na wakacje.

      Usuń
    9. Próbuję, ale ciężko mi idzie...

      Usuń
    10. To, co najcięższe, przynosi najlepsze skutki.

      Usuń
    11. Albo nie przynosi ich wcale...

      Usuń
    12. Zawsze JAKIEŚ są.

      Usuń
    13. Ale nie zawsze pozytywne?

      Usuń
    14. Nie. Niestety nie da się tego przewidzieć, ale niektórzy lubią ryzyko.

      Usuń
    15. Szkoda, że zwykle jestem na przegranej pozycji.

      Usuń
    16. Przez to zwykle, to zawsze się pogłębia.

      Usuń
    17. Ale cóż począć...

      Usuń
  5. Wypadałoby zrobić coś z tym życiem i przestać umierać codziennie od nowa, ale ja już chyba nie potrafię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz, bo ja myślę, że jedyne co może pocieszyć to zmienność świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało pocieszająca ta zmienność. Wolałabym w moim życiu. Pozytywną.

      Usuń
    2. Ostatnio wierzę tylko w to, że na wszystko jest swój czas.

      Usuń
    3. A doczekamy tego czasu?

      Usuń
    4. Ja chyba już się w pewnym sensie doczekałam, dlatego napisałam to co napisałam, bo przyszedł czas.

      Usuń
    5. Dobrze będzie, kiedy przyjdzie ten czas do Ciebie.

      Usuń
    6. Czekam na niego. A podobno jak się na coś czeka to to nie przychodzi.

      Usuń
  7. Stan emocjonalny podobny do mojego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałabym żebyś miała zupełnie odwrotny...

      Usuń
    2. Dotąd tak nie miałam, zawsze musi być ten pierwszy raz...

      Usuń
    3. Ja także. taaak ładnie prosimyyy. *.*

      Usuń
  8. A ja wierzę, że i w twoim przypadku karty w końcu się odwrócą i wszystko będzie w porządku. Wiesz czemu dotykamy dna? Nie po to, żeby tam zostać, ale po to, żeby mieć pewien grunt do odbicia się na sam szczyt! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo mi się to nie podoba..nononono uśmiechnij się!
    jak jest najgorzej to teraz może być tylko lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, ale dlaczego takie podejście? :(
    Proponuję nie słuchać tego utworu. A w takim stanie proponuję Ci całkowicie odpuścić sobie Comę. Kiedyś uwielbiałam się nią katować i o mało nie zaprowadziła mnie na dno.
    Trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo życie.
      A utwór jest piękny w swoim pesymizmie.

      Usuń
    2. Zatem życzę powodzenia w tkwieniu w swoich pesymistycznych czterech ścianach.

      Usuń
    3. Dziękuję, tkwię z ogromnym powodzeniem.

      Usuń
    4. chyba raczej z niepowodzeniem.

      Usuń
    5. zależy z której strony patrzeć. pesymizm jest tym co wychodzi mi najlepiej.

      Usuń
    6. jako zwolenniczka realizmu nie do końca wiem, co Ci odpowiedzieć.

      Usuń
    7. A jak realizm jest pesymizmem?

      Usuń
  11. Czym to jest spowodowane kochana? Coś mnie ominęło, co wywarło taki wpływ na Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pustka. Patrzenie na niektórych ludzi. Świadomość braku czegoś.

      Usuń
  12. Zaokrąglijmy ułamki do góry!

    OdpowiedzUsuń
  13. Pustka nie jest stanem wiecznym. Skoro na świecie pełno wszystkiego, to zaraz się czymś zapełni.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pustka to coś okropnego, najgorsze uczucie jakiego można doświadczyć.

    OdpowiedzUsuń
  15. jakieś te słowa bliskie memu sercu, aż sobie ten cytat skopiowałam..."bo inni mogą i potrafią żyć, nie zamykają się w sobie ze swoimi popieprzonymi fantazjami nie mającymi szansy realizacji w prawdziwym świecie. Inni mają prawdziwy świat. I nie są w milionie kawałków, których nie da się poskładać. Czuję jakbym zgubiła już tak wielką część siebie, że nie da jej się odzyskać. Zatraciła się w beznadziei. Bezpowrotnie"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałabym żeby słowa radości były bliższe naszym sercom niż te...

      Usuń

MalcertaArchiwumBooksSOUP.IO

leximalcerta@hotmail.com