Idiotyczne wmawianie, że wszystko może się zdarzyć. I jeszcze irracjonalna wiara w to.
Początek czerwca, pierwsze słońce. Uznaję oficjalnie czerwiec miesiącem pokonywania strachu. Walki z własnymi słabościami, czasem na robienie rzeczy na przekór swojemu chcę, ale się boję. Tygodniami, w których można dokonać rzeczy niemożliwych. Oby wyszło
Poniedziałek, wtorek, środa - ostatnie bitwy, które rozstrzygną wszystko, potem umysłowo-szkole wakacje.
Czwartek - dwie najpiękniejsze godziny dla których warto żyć.
Sobota - jeszcze jedna, tym razem bez Onego. A potem strach, cholerny strach w ramach boję się, ale zrobię, bo jestem silniejsza. I bo chcę. I tak strasznie modlę się żeby nie żałować. Jeszcze tydzień, a już pękam z niepewności i świadomości jak bardzo głupie może to być. Na zawsze to bardzo długo. Ale teraz, albo nigdy, prawda? Mówią, że tego powinno się być pewnym. Ale ja nie wierzę w pewność, pewność nie istnieje. Wierzę tylko w pokonywanie siebie. Walka, którą muszę wygrać.
W takim razie nie pozostaje mi chyba nic, jak tylko życzyć ci powodzenia - pokonywanie swoich lęków to najważniejsze, co powinniśmy robić :)
OdpowiedzUsuńBędzie mi potrzebne :)
UsuńAmbitny plan, ale jako silna kobieta na pewno dasz mu radę :D Powodzenia!
OdpowiedzUsuńZobaczymy jak silna :P Za tydzień jak zasnę to prześpię chyba ze trzy dni żeby odpocząć.
UsuńZasłużony odpoczynek - rzecz bezcenna :D
UsuńOj najpierw muszę załóżyć ;p
UsuńJestem pewna, że tak się stanie ^^
UsuńWygrasz :)
OdpowiedzUsuńZ Twoim postem skojarzyła mi się ta piosenka: http://www.youtube.com/watch?v=eFKJixp_Gt0
Pierwsze słyszę :D
UsuńGdyby nie sztuka w teatrze, też bym nigdy nie słyszała :P No i mamy czerwca dzień 21, jak Twoja wygrana?
UsuńOby nie zabrakło Ci wiary. Wygrasz, trzymam kciuki ;)
OdpowiedzUsuńCzęsto jej brakuje. Grunt by szybko wracała.
UsuńTo źle, nie powinno jej brakować.
UsuńNiestety, coraz częściej.
Usuńmoże powinnaś nad tym popracować?
UsuńPracuję. Ten post jest właśnie efektem tej pracy.
Usuńw takim razie życzę Ci, by na tym poście ta praca się nie skończyła ;)
UsuńJeśli Tobie się uda, a wierze, że tak będzie może i ja spróbuje moje 'chcę, ale się boję' wprowadzić w życie..
OdpowiedzUsuńW takim razie - oby się nam udało :D
UsuńWierzę, że Ci się uda. ;*
OdpowiedzUsuń:**
UsuńTaką walkę należy wygrać! =*
UsuńTeż tak myślę ;D
UsuńJak idzie? :*
UsuńNajwiększy problem mam z chcę ale się boję, największy kurwa.
OdpowiedzUsuńJa także...
UsuńPod tym względem jestem pojebana w chuj.
UsuńNie tylko Ty. Jak fajnie byłoby potrafić zawsze pokonywać siebie.
UsuńAlbo chociaż próbować. Ja często nawet prób nie podejmuję. To jest zwyczajnie przykre.
UsuńNajtrudniejsza walka to walka z samym sobą ...
OdpowiedzUsuńMusimy ją wygrać!
Usuńno pewnie, kto jak nie my :)
UsuńPaździernik miesiącem oszczędności :D
OdpowiedzUsuńDla mnie czerwiec, a przynajmniej ta resztka czerwca będzie miesiącem samokontroli i wytrwałości.
Sobota - nie rób tego jak nie jesteś pewna.. czasem lepiej żałować, że się czegoś nie zrobiło...
OdpowiedzUsuńdlaczego idiotyczne? może jest to bardziej realne niż Ci się wydaje?
OdpowiedzUsuńJakich smsów?
OdpowiedzUsuńDużo pozytywnej energii u Ciebie ;)
OdpowiedzUsuńTeż zacznę tak czerwiec.
I jak idzie Ci ta walka?
OdpowiedzUsuńmusi być dobrze! trzymam kciuki;)
OdpowiedzUsuńDobrze, ze masz taka silna motywacje, zazdroszcze Ci jej :)
OdpowiedzUsuńtrzymam kciuki..
OdpowiedzUsuńJeśli będziesz cały czas się bała to niczego nie uzyskasz, trzeba starać się pokonać ten strach
OdpowiedzUsuńI jak walka? Udana?
OdpowiedzUsuń