Lexi i dobre rady.

Dobra rada: jeśli chcesz wybić sobie jakiegoś chłopaka z głowy, nie zapraszaj go, aby towarzyszył Ci na 18. koleżanki. Naprawdę. Jeszcze podwoisz efekt, którego chciałaś się pozbyć. I będziesz czekać na ten dzień. I jarać się jak pochodnia. 
Odkrywcze, co?

127 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. to zajebiście :P trzeba korzystać z okazji :D

      Usuń
    2. Spróbuje ;P ALe jeszcze dużo czasu :(

      Usuń
    3. od Ciebie się nauczyłam ;p

      Usuń
    4. wołałabym chemii niż marudzenia -.- ;d

      Usuń
    5. zdałoby się, bo w poniedziałek mam poprawę :P

      Usuń
    6. poprawę?! jak do tego doszło? :P i z czego? :P

      Usuń
    7. Z chemii ;D Jakieś "proste" rzeczy, hydrolizy itd.

      Usuń
    8. a przypadkiem nie miałaś już tego? ;>

      Usuń
    9. miałam. poprawa z października... ;D

      Usuń
    10. ekhm.. a teraz mamy styczeń.. ciekawe :p

      Usuń
    11. tak jakoś wyszło magicznie, że wtedy mi nie kazała tego poprawiać, a teraz jej się odmieniło.

      Usuń
    12. i aktualnie siedzisz i uczysz się? :P

      Usuń
    13. Pewnie, wątpisz w to? :D

      Usuń
    14. no właśnie niezbyt normalnie ;p

      Usuń
    15. uczę się? dobra odpowiedź... ? :D

      Usuń
    16. najlepsza :P ale nauka malowania paznokci nie wchodzi w gre :P

      Usuń
    17. nieeee, obsługi fejsa!

      Usuń
    18. to jeszcze gorzej :p
      do nauki, szybko! :P

      Usuń
    19. w sobotę?! jutro. wieczorem. xd

      Usuń
    20. no ładnie :P źle postępuję dziecko :P

      Usuń
    21. Wiem, że źle postępujesz :D

      Usuń
    22. Ja? To Ty źle postępujesz, haha:D

      Usuń
    23. gdzież bym śmiała... ;d

      Usuń
    24. to już Ty napisałaś ;d

      Usuń
    25. ale nie wiem o co Ci chodzi :D

      Usuń
    26. może to i lepiej? :p

      Usuń
    27. jakbym Ci powiedziała, już nie byłoby lepiej ;p

      Usuń
    28. tego też nie mogę powiedzieć :D

      Usuń
    29. coś Ty taka tajemnicza? :p

      Usuń
    30. próbuję nie wydać się, że mam romans z Kanadą xD

      Usuń
    31. hahaha a mi napisał, ze jest na domówce z kuzynem.. :(

      Usuń
    32. a tak naprawdę leży obok w łóżeczku moim kochanym... ^^

      Usuń
    33. zraniłaś moje uczucia!

      Usuń
    34. Spokojnie. Ciebie też lubi. Trochę. Rozmawialiśmy o tym... :D

      Usuń
    35. No... on po prostu nie chce Cię zranić, ale to mnie kocha. Przykro mi.

      Usuń
  2. He he aż się uśmiechnęłam szeroko :):P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to Optymistyczna :D
      Ja się śmiałam bardzo długo i bardzo głosno :P Całe 20 km do domu!

      Usuń
    2. O, to musiał być wybuch dopiero :D

      Usuń
    3. Tak, zdecydowanie był ;)

      Usuń
  3. jaraj się, jaraj, endorfinki i te sprawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem się okazuje, że coś, co pierwotnie nie miało szans - dostaje ich aż w nadmiarze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydałoby się więcej tych "szans", bo na razie to widzę tylko małe światełka w tunelu. To może być pociąg.

      Usuń
    2. Hmmm ... Ja zwykle nie miałam szczęścia do facetów, zawsze podobał mi się ktoś, kto był poza moim zasięgiem. Pewnego dnia zaproponowałam spotkanie znajomemu (taka bardzo daleka znajomość, choć pogłębiona wcześniej godzinami gadania na gg itp.) i to był strzał w dziesiątkę. Zrobiłam pierwszy krok, jak się okazało popchnęłam kolesia w odpowiednim kierunku, no i ... 1 stycznia świętowaliśmy trzecią rocznicę ;)

      Usuń
    3. Gdy ja próbuję popchnąć któregoś w dobrą stronę to ten upada, potem wstaje i ucieka :p Może i kiedyś się uda.
      Gratuluję ;)

      Usuń
  5. Bardzo odkrywcze... Ale nie tylko ty tak masz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie musimy sami odkrywać takie proste rzeczy.

      Usuń
    2. Nie, myślę, że wiemy o tym od dawna, ale i tak musimy popełnić ten błąd i przekonać się na własnej skórze.

      Usuń
    3. Inaczej nigdy nie dowiemy się, że tak naprawdę gorące żelazko jest gorące...

      Usuń
    4. Chociaż wszyscy dookoła mówią nam o tym.

      Usuń
    5. Taka już nasza natura?

      Usuń
    6. Wiem, ale cóż poradzić?

      Usuń
    7. Chyba nic się nie da... :|

      Usuń
    8. Chyba nie...
      Nominowałam Cię do zabawy Liebster Award. Szczegóły u mnie. :)

      Usuń
  6. Serce jakoś nie chce słuchać dobrych rad, co?

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzoooo odkrywcze wręcz zaskakujące, ale czasem trzeba powiedzieć o tym na głos żeby do nas dotarło ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprostsze prawdy mogą okazać się najtrudniejsze.

      Usuń
    2. Czasem nawet mi uda się jakąś mądrość rzucić ;p

      Usuń
  8. No raczej, jak chcesz o kimś zapomnieć to nie możesz się z nim spotykaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę go codziennie, nie mogę się z nim nie spotykać xD

      Usuń
    2. zamykaj oczy :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      Usuń
    3. Na 5-8 godzin dziennie? I uszy też? nie da się.

      Usuń
    4. o matko do klasy z nim chodzisz. to smutek. ale nie martw się :)

      Usuń
    5. nie martwię, ewentualnie denerwuję ;D

      Usuń
  9. Mam wrażenie, że jest to rada jak stać się szczęśliwą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęśliwą? To się okaże. Za kilka tygodni albo będę szczęśliwa - albo załamana. Na pewno nie będę już w tym stanie zawieszenia jak teraz. Bo zrobiłam krok.

      Usuń
  10. i kiedy w końcu będzie wiadomo co z tym facetem?

    OdpowiedzUsuń
  11. To źle, że z nim idziesz i czekasz na to? :D

    OdpowiedzUsuń
  12. o co to za dziwne wybijanie z zapraszaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, miało być jeszcze "T" na początku ;P

      Usuń
    2. tak myślałam ;d
      już sama nie wiem co to miało być... -.-

      Usuń
    3. Zobaczymy, co z tego wyniknie ;)

      Usuń
    4. Obawiam się, że nic.

      Usuń
    5. A może jednak? Nigdy nic nie wiadomo, życie potrafi zaskakiwać.

      Usuń
    6. Przydałoby się jakieś przyjemne zaskoczenie.

      Usuń
    7. Zawsze można pomóc szczęściu :D

      Usuń
    8. Próbuję, tylko mi nie wychodzi.

      Usuń
  13. tak to jest, jak się samej siebie nie słucha! : D
    piękny ten obrazek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafię samej siebie to co dopiero innych ^^
      Dziękuję ;)

      Usuń
  14. Ha. Ba że dobra. Tylko chyba już po ptakach i pochodnia płonie pełnym żarem. To co wtedy, Lexi Dobra Rado? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... jeśli się da to dolać oliwy do ognia i podpalić także jego :D A jeśli nie - przejebane ;p

      Usuń

MalcertaArchiwumBooksSOUP.IO

leximalcerta@hotmail.com