`To wołanie bez słów. Chcesz usłyszeć - patrz.`


Antony Micallef
          Walcząc z wszechobecną nudą wypełniłam na chwilę swoją głowę rozmaitymi wspomnieniami od najdawniejszych, aż po ostatnie warte uwagi. Odtwarzając w pamięci pewien wyjazd do Łodzi na myśl wpadła mi wizyta w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Łodzi. Sztuka owszem - jest fascynująca, ale nie w tej sposób w jaki przekazywano ją nam w szkołach. Szłam tam z takim nastawieniem. Zawiodłam się niesamowicie. Musiałam zapytać się czy jest aż tak źle, czy po prostu jestem zbyt nienowoczesna, aby zrozumieć taki rodzaj sztuki? Nie wracałam do tematu, aż do dni ostatnich, gdy w jakiś sposób potknęłam się o postać Antonyego Micallefa. Widząc coś innego, niż białe płótno, albo stertę poukładanych butelek z wodą musiałam się uśmiechnąć. Zdecydowanie nie śmie przekonywać nikogo, że jest to w czymkolwiek lepsze, niż chociażby cudowna "Bitwa pod Grunwaldem", ale zmusza to do ponownego wysnucia jakże znanego i oczywistego wniosku - nie można niczego skreślać, nim nie styknie się z tym milion razy. Granice między sztuką, a kiczem są umowne, a gustów nie ma dobrych i złych - są po prostu gusta, a dyskusja o nich jest równie bezcelowa co sugerowanie politykom, że tu naprawdę powinno chodzić o dobro państwa.
"Untitled 3" Tomasz Alen Kapera
          Idąc dalej, na blogu kogoś z Was natrafiłam na Tomasza Alena Kaperę, który w moich oczach ma więcej wspólnego ze sztuką, niż to, albo to, bo spoglądając tymi kategoriami, dajcie mi kartkę i farby, przypuszczam, że nie potrzebuję nawet pędzelka, a zostanę bogatym artystą. Od "sztuki" dla pieniędzy przecież więcej uroku mają chociażby setki przejawów"wandalizmu", czyli graffiti, za które ludzie ponoszą kary, gdy to warte jest podobno tysiąc złotych. Może ktoś jednak skusi się na coś takiego.
          Przypuszczam, że bez tego całego absurdu świat ten nie byłby taki fascynujący. Póki są ludzie będę jednak co chwilę rozszerzać oczy ze zdziwienia i zastanawiać się czy się śmiać czy płakać.
          Zostawię już magiczny świat sztuki dla artystów, artysteczków, artystuniów, koneserów oraz nauczycieli plastyki i wiedzy o kulturze, którzy częściej niszczą chęć poznawania piękna, niż uczulają na nie.

          W ogóle... dlaczego ja piszę o sztuce? Wakacyjna nuda jak widać źle na mnie wpływa. Gratuluje jeżeli ktokolwiek dotrwał do końca. Sama wolałam pierdoły o seksownych, sąsiedzkich ciachach i tym podobnych, niestety jednak chwilowo ich zabrakło. A podczas pisania tego postu ucierpiał mój "laptop", który sam nadaje się do muzeum. Usłyszał tyle wymyślnych przekleństw. Na wszystkie jednak zasłużył. Ucierpiałam też ja, bo przepisałam moją porę na kolacje. Przez ostatni miesiąc zapominałam o tym, że trzeba coś zjeść w takim stopniu, że jeszcze chwila i będę musiała poszukać staników z gimnazjum. Szkoda, że inne części ciała nie reagują na głodówkę.

120 komentarzy:

  1. Mój laptop od początku wakacji sobie jaja ze mnie robi, najpierw mi się wyłącza, jak jestem w trakcie pisania, oczywiście niezapisanego, później mi sie psuje zasilacz, oczywiście nie wiem czemu, wszystko się przy mnie buntuje, a gdy coś chcę zrobić, to mi sie cholera zacina, ech :D
    Jakoś nie gustuję w obrazach czy coś, więc pozwolisz że się nie wypowiem ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz :D
      Mój antyk już tupie o wymianę i bardzo chcę mu to zapewnić i nie mogę :)

      Usuń
    2. Ja mam małego notebooka, ale postanowiłam sobie, że w przyszłym roku, przed studiami, kupię sobie coś porządnego, to jest laptopa chyba, albo znowu notebooka, tylko takiego lepszego jakoś, bo na tym obecnym oszczędzałam, bo i budżet był maluśki, więc chciałam coś, na czym po prostu internet działa xD

      Usuń
    3. Ja się zastanawiam między notebookiem a iPadem i nie mogę się zdecydować :P

      Usuń
  2. ja może tak tylko trochę na temat, bo o malarstwie :D przypomniałaś mi, że kiedyś jak byłam mała dziewczynką marzyłam, że jak dorosnę to będę sławną malarką :D

    i mój laptop też odmawia posłuszeństwa, oczywiście w najmniej odpowiednim momencie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed Tobą, walnij ze trzy kreski, mega cenę i gotowe!

      Któraś tam zasada ironii losu ^^

      Usuń
    2. obawiam się, że to raczej nie mój styl :P

      no raczej :D albo oni (?) są madrzejsi niż nam się wydaje :D

      Usuń
    3. Wybacz, jestem zbyt staroświecka na ten rodzaj sztuki :D

      Usuń
    4. ja zdecydowanie też :D
      ale uwielbiam tę piosenkę myslo ^^

      Usuń
    5. Zostawmy to młodym duszom :D
      Oj tak, ja też <3

      Usuń
    6. ej, ja nie czuję się staro :P
      ale teraz wkręciła mi się nosowska ^^

      Usuń
    7. no wiesz, między czuć się a być jest różnica... haha :d

      Usuń
    8. może i tak ;D
      to tylko ja się czuje tak staro xD

      Usuń
    9. haha ja mam tak, ze stary mam pesel a we łbie wciąż nastolatka xD

      Usuń
    10. a ja młody pesel, a głowa na emeryturze ^^

      Usuń
    11. uzupełniamy się :D znowu ^^

      Usuń
    12. tup, tup, tup - szaleństwo xD

      Usuń
    13. czyste szaleństwo? ^^

      Usuń
    14. haha no może być i tak ^^

      Usuń
    15. następnym razem się nie dam :P

      Usuń
  3. Wiesz, co mnie przeraża? Fakt, że ludzie graffiti uznają za akt wandalizmu, gdzie często jedno z drugim nie ma nic wspólnego, bo przecież "graffiti" to nie tylko ku*wy na murach. Wręcz przeciwnie.

    Wracając do rozmowy pod poprzednim postem - setek kilometrów do przejechania nie mamy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam tyle przecudownych graffiti, że chciałabym je w pokoju, a co tu mówić o wandalizmie.

      Jasne, jakieś 60 km i bum! Możemy się spotkać :D

      Usuń
    2. Ja też, choć w pokoju nigdy nie chciałam. Do mnie bardziej pasują białe ściany i obrazy w złotych ramach. ;D (dobra, przegięłam xdd)

      Co to jest 60 km ;D

      Usuń
    3. No można i tak :D

      Cóż to jest w porównaniu do wszechświata xD

      Usuń
    4. Czytałam ostatnio artykuł o gościu, który robi graffiti. Piękne jest to, ile w tym jest pasji.

      Pomyślałam sobie tu raczej "potrafiłam przejechać 600, wiec co mi 60" ;D

      Usuń
    5. Oglądałam ostatnio w internecie taki graffiti, że gębę ze zdziwienia, aż trzeba było otworzyć.

      No widzisz, to nic nie stoi na przeszkodzie :D

      Usuń
    6. I słusznie, wiele jest takich.

      No widzę przecież. To trzeba coś wymyślić ;)

      Usuń
    7. Oj trzeba :D To Ty tu od myślenia jesteś ^^

      Usuń
  4. Na mnie też nuda w wakacje zle wpływa niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby chciało się jakoś dobrze spożytkować ten czas.

      Usuń
    2. Mam sporo pomysłów, ale brak chętnych, żeby wybrać się razem ze mna :/

      Usuń
    3. Pomysły na wyjazd to też mam, ale jak i u Ciebie - brak chętnych oraz dodatkowo pieniędzy.

      Usuń
    4. U mnie też z kasą krucho, ale nawet można spędzić czas aktywnie - jakaś wycieczka rowerowa. U mnie jest sporo miejsc, do których możnaby było się wybrać, ale ludzi ciężko wyciągnąć.

      Usuń
    5. U mnie nie ma ani miejsc, ani chętnych, a samemu to co to za przyjemność...

      Usuń
    6. Samemu to trochę dziwnie tak. U mnie to każdy jest zajęty swoimi sprawami. Te osoby, które studiują dziennie i zjeżdżają na wakacje lub nawet jeśli mieszkają w mieście bo mają blisko na studia nie mają czasu. Rozumiem, że w czasie roku akademickiego to można mieć natłok spraw, ale myślę, że wakacje są już dość luzne.

      Usuń
    7. Każdy gdyby chciał to czas by znalazł. Choćby kilka godzin.
      Jedziemy na rowery? ;D

      Usuń
    8. Jestem tego samego zdania. A przecież dwie godziny wystarczą, nawet nie jak chce się z kimś spędzić trochę czasu i utrzymać kontakt. Pewnie :p

      Usuń
    9. Zdecydowanie. A załóżmy te dwie godziny raz na chociażby dwa tygodnie to nie jest zbyt wielki wysiłek a znajomość utrzyma.
      Ok, to gdzie się spotkamy? xD

      Usuń
    10. Jeszcze tego nie przemyślałam, gdzie :p

      Usuń
    11. To pomyśl, bo chyba muszę już wyjechać, żeby do końca wakacji zdążyć xD

      Usuń
    12. W moim tempie na pewno ^^

      Usuń
    13. Moje tempo jest różne. Zależy od sytuacji :p

      Usuń
    14. Wiadomo, ale jeśli chodzi o standardowe to do wyścigów z żółwiem ^^

      Usuń
  5. To jest temat na długą dyskusję. Sztuka i jej historia bardzo mnie interesuje - nie tylko w teorii, ale również w pratyce - bardzo dużo czasu poświęcam na malowanie i rysunek, jednak póki co artystką bym się nie nazwała, raczej prostym rzemieślnikiem, bo wciąż nie mam odwagi by namalować coś swojego - tworzę jedynie (na tyle wierne na ile się da) reprodukcje. Jeżeli chodzi o stosunek do nowoczesności i klasyki, ideologicznie jestem Salvadorem Dali, który rzekł kiedyś, że "od 1800 roku w sztuce nie powstało nic wartego uwagi" - no, może z wyłączeniem ruchu, którego przedstawicielem był sam Dali, a więc surrealizmu, no i wszelkich prób tworzenia na przełomie 19 i 20 wieku. Wiesz, bardzo lubię chodzić do galerii sztuki, jednak szerokim łukiem omijam te ze sztuką nowoczesną. Załamałam się, jak zobaczyłam tłum podziwiający w londyńskim Tate Modern opakowanie baterii za szklaną gablotką. Takie same odczucia mam względem Picassa - moim zdaniem gość miał artystyczny umysł, ale zwyczajnie nie posiadał techniki i kunsztu, która była konieczna, żeby osiągnąć sukces parę wieków temu. Teraz nie trzeba mieć talentu, żeby zostać artystą - wystarczy robić show, szokować. A ludzie naprawdę utalentowani klepią biedę, bo nie mogą sprzedać swoich dzieł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie otrzymałam na tyle wystarczającego talentu, aby stworzyć coś co przypomina obraz czy rzeźbę (chyba, że mówimy o takich jak tych zamkniętych w linkach w tym poście, bo coś takiego to gdzieś w przedszkolu mi wychodziło), ale lubię się nią zachwycać. Zazdroszczę wszystkim artystom talentu, który sama chciałabym mieć. Po galeriach sztuki nie chadzam, bo u mnie nie ma takowych, a wspomniana w poście wizyta w MS nie skończyła się dobrze dla mojej psychiki, gdy widziałam te "dzieła".

      Usuń
    2. Ja wybieram się do galerii kiedy tylko mogę, ale niestety u nas w Polsce ciężko jest się natknąć na moich ulubionych artystów. Uwielbiam Holbeina i jego niderlandzkich następców, zachwycam się Diego Velazquezem. Taką klasykę kocham.

      Usuń
    3. Za granicą bywam rzadko więc nie mam okazji ich podziwiać.

      Usuń
  6. Granicy między kiczem a sztuką nie ma - nawet kicz uważam za sztukę.

    A co do tej głodówki- to w moim przypadku reaguje brzuch, który mam i tak piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym tak chciała i to jak.

      Usuń
    2. A ja bym chciała, zeby zaczęły reagować nogi.

      Usuń
    3. Szkoda, że na chęci się kończy, no nie?

      Usuń
    4. Dokładnie. A niby psychika ma duży wpływ na ciało...

      Usuń
    5. Jeśli to prawda to po wmawiam sobie, że ten batonik, który jem pójdzie w cycki nie w boczki xD

      Usuń
  7. ha ha :d zajebisty 'obraz' ten w linku :d

    OdpowiedzUsuń
  8. teraz wszystko może być sztuką. nawet kicz. zależy ile zapłacą. jak mawiała moja nauczycielka geografii - jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę. pozdrawiam wakacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pora przestać się łudzić, że w sztuce chodzi o sztukę. Nie twierdzę, że w każdej, ale w tej którą ogląda szeroka publika.

      Usuń
    2. tak,zgodzę się z Tobą. teraz o sztukę to chyba najrzadziej chodzi. prędzej o wzbudzenie zainteresowania i kasę.

      Usuń
    3. Szkoda tylko, że w stercie puszek na przykład nie ma nic interesującego.

      Usuń
    4. ja też nie rozumiem niektórych ludzi, co się komu podoba,jak tu nie dyskutować o gustach,skoro większość 'dzieł' ma wywołać kontrowersje.

      Usuń
    5. Tak. Pogoda jest bardziej neutralnym tematem :P

      Usuń
    6. o nie wiem nie wiem,to też wzbudza kontrowersje:D
      ps. pozwoliłam sobie wysłać zaproszenie z lubimyczytać.pl;)

      Usuń
    7. W sumie to jak i wszystko ;)
      Pozwolę sobie zaraz przyjąć:D

      Usuń
    8. no tak, zależy od ludzi jak podejdą do tematu.
      będzie mi bardzo miło:D

      Usuń
    9. patrząc w ten sposób to lepiej pomilczmy ;D
      :)

      Usuń
    10. hahaha:D nie no pogadajmy, ja lubię rozmawiać:D swoją drogą świetna dziś pogoda,tylko 36 stopni,właśnie spojrzałam na termometr:D

      Usuń
    11. jakbyś nie mogła znaleźć swoich nowych komentarzy u mnie to rozwiń komentarze,zjedź na dół i jest napis 'more comments' i musisz to nacisnąć:)

      Usuń
    12. a ja się zastanawiałam dlaczego gotuję się na miękko u mnie na poddaszu xD zaraz idę na dwór sprawdzić :D

      dobrze, że powiedziałaś, nie wpadłabym na to xDDD

      Usuń
    13. wielu ma z tymi komentarzami problem,dlatego uprzedziłam:D

      ja nie wyjdę na dwór:D jest okropnie;D chyba,że wieczorem;)

      Usuń
    14. poopalałabym się, ale na zewnątrz net nie działa, więc odpada xD

      bo ten napis "more" jest niedostrzegalny przez tą czcionkę ^^

      Usuń
    15. ja mam uczulenie na słońce,opalać mi lekarz się zabronił:D

      no nie chcę zmieniać bo całkiem popsuję:D więc niech zostanie jak jest:D uprzedziłam Cię,to już wiesz jak działać:D

      Usuń
    16. chyba nie spodobałoby mi się takie coś ;\

      uprzedziłaś, dziękuję ;d a jest ładnie jak jest ^^

      Usuń
    17. mi też się nie podoba,ale cóż;D

      ależ nie ma za co:d fajnie,że się czytelnikom podoba:d

      Usuń
    18. i tak najważniejsze, żeby Tobie się podobało :D

      Usuń
    19. no póki mi się nie podoba nie puszczam tego do wglądu publicznego:D

      Usuń
    20. ale mi widoki dynamiczne od razu wpadły w oko;D

      Usuń
    21. mi też ;D fajne są ;p

      Usuń
    22. i to lubię w blogspocie:D na onecie już nie wytrzymałam, pięć lat, prawie sześć,ale te awarie mnie doprowadzały do szału;)

      Usuń
    23. znam to ;) u mnie się to ciągnęło też prawie sześć lat, wow, aż sama się sobie dziwie ^^

      Usuń
    24. pamiętam początek i jakby ktoś mi powiedział,że będę miała tylu znajomych i tyle czasu będę pisać to bym nie uwierzyła wtedy:D

      Usuń
    25. haha mam tak samo ;) pozmieniało się przez te wszystkie lata ;P

      Usuń
    26. to prawda,ale miło powspominać:)

      Usuń
    27. tak, tak ;) ale początki były bardzo zabawne :D

      Usuń
    28. o tak! jak wracałam ostatnio do pierwszych notek to się tak śmiałam,że czkawki dostałam:D

      Usuń
    29. moje pierwsze blogi już nie istnieją. na szczęście, a może niestety. :D ale jeszcze takie notki z przed chociaż trzech lat wywołują mega śmiech ^^

      Usuń
  9. Już dawno zauważyłam, że najbardziej zachwycamy się rzeczami, które odkryjemy samemu :) Wszystko dlatego, że wtedy fascynacja płynie prosto z serca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepsze to, niż cała reszta, którą podkładają nam media.

      Usuń
    2. I to co najmniej stokrotnie :D

      Usuń
    3. No mniej więcej coś około tego ;D

      Usuń
    4. Precyzja godna rasowej humanistki :D

      Usuń
    5. Haha jam jest nie wiadomo co, bo ani to ani to ^^

      Usuń
    6. Po prostu jesteś wszechstronna :)

      Usuń
  10. No, piersi 'spadają' od razu. czemu nie jest tak z brzuchem, czy udami ?! co do sztuki przyznam szczerze, że średnio mnie ona interesuje. ale graffiti lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zniknęły już prawie zupełnie ;< To nie fair.

      Usuń
    2. a ja mam duże piersi, ale nie wyglądają za fajnie, bo są obwisłe. to przykre, że w tak młodym wieku mam już obwisłe piersi.

      Usuń
    3. też miałam duże. jeszcze z miesiąc temu.

      Usuń
    4. ja nawet wtedy, gdy schudłam te ponad 20 kilogramów, to moje piersi nie schudły jakoś znacznie.

      Usuń
    5. ale masz super. też tak chcę.

      Usuń
    6. wczoraj kupiłam sobie serum, które podobno ujędrnia i podnosi piersi. niby też powiększa je o rozmiar, ale tego akurat nie potrzebuję. naczytałam się sporo pozytywnych opinii na temat tego kremu i się skusiłam.

      Usuń
    7. o, zapowiada się ciekawie. powiesz czy zadziałało :*

      Usuń
    8. pewnie. jak zadziała, to będę je wychwalać na blogu :D

      Usuń
    9. a może wtedy i ja się skuszę, choć wątpię ;d

      Usuń
    10. bo jestem zbyt leniwa ;p

      Usuń
  11. Graffiti to jest dla mnie sztuka. Widziałam tyle cudów namalowanych na murach, że przysłania mi to całą inną sztukę :D
    Co do tych staników, to mogłabym powiedzieć to samo, no prawie. Inne części ciała też jakoś średnio reagują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak patrzę na niektóre dzieła to, aż muszę gębę ze zdziwienia otworzyć. Mają moc <3 "wandalizm". dobre sobie.

      Usuń
  12. Graffiti największa sztuka ludzi "z ulic" <3

    OdpowiedzUsuń

MalcertaArchiwumBooksSOUP.IO

leximalcerta@hotmail.com