`One touch means "yes" `

          Siedziałyśmy wczoraj z panną M. Napisał od mnie pan Nigdy-Sobie-Nie-Odpuszczę (robi to już od lat trzech i choć nie daje mu żadnej szansy, on nie daje mi spokoju). Zupełnie luźno rzuciłam, że mamy ochotę na piwo. W jednej chwili był niedostępny, siedem minut później stał u mnie w drzwiach z trzema butelkami. Co z tego, że zdążyłam mu napisać, że żartowałam. Przyszedł szybciej niż raport. Szkoda, że nie mogę polecieć na kogoś bardziej rzeczywistego, niż G-Men.

          W nocy przeglądałam posty z moich starych Onetowych jeszcze blogów. Wiecie, że milion lat temu pisałam piosenki? Z moim "bogatym i poprawnym" angielskim osiągnęłam poziom porównywalny do teksów Lady Gagi i Rihanny ("parasolka, solka, solka"). A co mi tam:

She just learns to live
Look at the world and like and be
After all, when she shut your eyes
You're always only you, only you
She can not love
But I will make sure that I promises (I promises)
One look in her direction
And you know, she also knows
Is aware that you can,
You can, you have the chance
Maybe you can change the world
One touch means "yes"
She can not love
But I will make sure that I promises (I promises)
One look in her direction
And you know, she also knows
Decide now, because it will be forgotten
Secondly, it will recognize your face
Remember who destroyed the world
Who said 'no' and thought 'yes'
Will remember, remember, remember
And when it touches your lips
Hand touches your cheek
And second, he pockets a knife in the back
(Just like you ...)

          Angielski rządzi.
          A co do adresu - zatęskniłam za moim ukochanym incerto i z portugalskiego niepewny zrobiło się włoskie niepewnie. Szukając adresu wpisywałam już nazwiska aktorów, a nawet wymyślane słowa i wszystko było zajęte... Zrobiliby czystkę z tymi adresami. Ktoś kto nie pisze siedem lat już nie wróci.

(18 lipca)
          Pannie M. i G-Menowi dobrze idzie. Ona z Nim?! To jest kurwa ponad moje siły...
          "To w przyszłym roku zabiorę Cię ze sobą:)" Jak On może tak do niej pisać nawet kurwa żartem?! Nie może nawet tak myśleć, a co dopiero żartować... Mam ochotę rozszarpać na kawałki moją jedyną koleżankę. Tak dalej.

141 komentarzy:

  1. Teraz nagrywasz wideo z zaśpiewaną przez Ciebie piosenką :D
    Jak dobrze, że mój adres 4kwietnia nie był zajęty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, nie, lepiej wychodzi mi pisanie niż śpiewanie, zdecydowanie ^^

      Usuń
  2. Przyszedł szybciej niż raport - chociaż na kimś możesz polegać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wcale tego nie chcesz, prawda?

      Usuń
    2. Jego? Nie. Gdyby G-Men przyleciał to...oh.

      Usuń
    3. To byłoby zdecydowanie lepiej, wiem.

      Usuń
    4. To byłoby totalnie fantastyczne. :D

      Usuń
    5. Byłoby całkiem sympatycznie :D

      Usuń
    6. Wystarczająco. Ale cóż, to tylko fantazja.

      Usuń
    7. Czasami trochę trzeba pofantazjować :)

      Usuń
    8. U mnie już jej za dużo.

      Usuń
    9. U mnie są dwa stany - albo nadmierna fascynacja, albo totalny pesymizm. Nie ma umiaru.

      Usuń
    10. U mnie to samo, ale każde w najmniej odpowiedniej sytuacji.
      P.S. W takiej sytuacji też chyba miałabym ochotę rozszarpać swoją koleżankę.

      Usuń
    11. Dokładnie.
      Dobrze, że nie ma jej w pobliżu.

      Usuń
    12. Czasami cieszę się, że moja najlepsza koleżanka ma już chłopaka. Bo każdy mój znajomy ślinił się właśnie na nią.

      Usuń
    13. Też tak miałam i ślinili się do niej, nawet gdy już miała chłopaka.

      Usuń
    14. No do niej tak samo ale ona nie zwraca na to uwagi. A ten "mój" on właściwie jej nie zna, ale widział na zdjęciach. Nie sprawiał wrażenia zainteresowanej aż się ucieszyłam.

      Usuń
    15. G-Men panny M nie znał wcześniej. A każdy kto ją znał i tak uważał ją za nudną, brzydką kujonkę. Dlaczego on nie może być jak inni?

      Usuń
  3. Kto wie, może w przyszłości to amatorskie pisanie piosenek będzie Twoją życiową drogą?:)
    Taaak, nachalna płeć męska - są takie dziwne, natrętne przypadki. / roztanczona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była by zadowalająca droga życiowa. :D
      Tak, wiem.

      Usuń
    2. Nic nie stoi na przeszkodzie. :)

      Usuń
    3. I to da się załatwić. ;p Jak poćwiczysz. :) Najważniejsze są chęci. :)

      Usuń
    4. może i tak, nie znam się na chęciach.

      Usuń
    5. Może po prostu nie wiesz, że się znasz.

      Usuń
  4. ciesz się, ze masz prywatnego dostawcę piwa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Żeby tylko był jeszcze tak seksowny jak jest cierpliwy ;o

      Usuń
    2. nie można mieć wszystkiego :P

      Usuń
    3. Nie chce wszystkiego, połowa wystarczy ^^

      Usuń
    4. ale to nie tak, ze Ty możesz wybierać, którą połowę dostaniesz :P

      Usuń
    5. Nie niszcz mi marzeń! ^^

      Usuń
    6. nie potrafię ;s ;p

      Usuń
    7. Nie lubię jak niszczy mi się marzenia, to jest niewybaczalne :D

      Usuń
    8. uczę się od mistrza :D

      Usuń
    9. Olej takiego mistrza! xD

      Usuń
    10. Niech będzie jaki chce, byle oszczędził moje marzenia :D

      Usuń
    11. moje burzy, więc ja mogę Twoje :D

      Usuń
    12. Brutalne, dzięki xD Moje niszczą się same =.=

      Usuń
    13. lepiej, ze same niż gdybyś Ty sama sobie je niszczyła :)

      Usuń
    14. No nie jestem taka pewna... Wolałabym żeby się realizowały.

      Usuń
    15. ale to tylko marzenie, żeby marzenia się zrealizowały ^^

      Usuń
    16. coś co nie może się spełnić jest tylko marzeniem. albo aż...

      Usuń
    17. chyba bardziej to 'aż' :)

      Usuń
    18. niech Ci będzie, ten raz... ;d

      Usuń
    19. dla mnie oczywiście :P

      Usuń
    20. dla mnie nieszczególnie:(

      Usuń
    21. No jasne ... ^^ Wmów mi jeszcze, że zawsze mam Ci ulegać ;d

      Usuń
    22. myślałam, ze to oczywista oczywistość :D

      Usuń
    23. Nie, to jest nieoczywista oczywistość ;d

      Usuń
    24. więc ja Ci ją przedstawiam w związku z czym stała się oczywistą :D

      Usuń
    25. Nie akceptuje jej! ;d

      Usuń
    26. a ja nie przyjmuję Twojego sprzeciwu :D

      Usuń
    27. A ja Twojego rozkazu, oznajmienia, przedstawienia czy co to tam było xD

      Usuń
    28. a właśnie, ze tym :D

      Usuń
    29. nie kłóć się ze mną xD

      Usuń
    30. a właśnie, ze będę :D

      Usuń
    31. mów mi tak jeszcze :D

      Usuń
    32. Nakręca Cię to? ;D

      Usuń
  5. wyjątkowo zdeterminowany chłopak :d właściwie co Ci w nim nie pasuje, że nie dajesz Wam szans? :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale Ci dobrze, ja też chciałabym mieć kogoś takiego, kto przyleciałby do mnie, gdybym tylko o tym wspomniała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że nie umiem mu być za to wdzięczna.

      Usuń
  7. chłopak jest dobry nie ma co ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za dobry dla mnie;d

      Usuń
    2. no ale skoro nie rozumie tego, że go odpychasz to niech sobie robi to co robi. lepiej dla ciebie, choć nie powiem, że trochę mi biedaka szkoda :P ale ... to tylko facet ^^

      Usuń
    3. mi też go szkoda, ale... za głupotę się płaci ^^ kiedyś sobie może znajdzie dziewczynę ;p

      Usuń
    4. znalazł dziewczynę, po prostu nieodpowiednią. ale wiesz co? jak sobie tak pomyślę, że mnie też pewien osobnik tak postrzega i traktuje w duchu to ehh. żal mi samej siebie, żeby baba za chłopem latała ;p

      Usuń
    5. ale ja też myślę, że to słodkie na swój sposób. :D głupie też trochę ^^

      Usuń
    6. słodkie dopóki nie upadniesz dupą na twardy beton, bo zdasz sobie sprawę jaka jest rzeczywistość :P

      Usuń
    7. Słodkie dla tej drugiej osoby :D

      Usuń
  8. Nienawidzę robić nadziei. Chociaż z drugiej strony, trudno to nazwać robieniem nadziei, skoro obie po prostu... jesteśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także nienawidzę, ale tak jak powiedziałaś "jesteśmy". Nam też ktoś może robi tym, że jest. Taka kolej rzeczy.

      Usuń
    2. Szkoda tylko, że tak trudno to zrozumieć, nawet mimo upływającego czasu.

      Usuń
    3. Jak to mówią - nie ma łatwo, łatwo można tylko wpierdol dostać. Coś w tym jest.

      Usuń
    4. I to też nie zawsze.

      Usuń
    5. Mnie od lat obiecują, a nic z tego nie wychodzi.

      Usuń
    6. Haha, może to i lepiej ;d

      Usuń
    7. Ja się nie znam xD

      Usuń
    8. Uczestniczyłam w mordobiciu raz, ale to już inna opowieść;d

      Usuń
  9. Zawsze możesz wykorzystać wspomnianego Pana jako chłopca na posyłki ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Koleś jest dobry. Szkoda, że nie chcesz spróbować z nim być, widać, ze się stara.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, też żałuje.

      Usuń
    2. On żałuje? Więc dlaczego sytuacja wygląda właśnie tak?

      Usuń
    3. Ja żałuje, że nie chce z nim spróbować ;d

      Usuń
    4. A kto/co stoi Wam na drodze?

      Usuń
    5. Nie bardzo więc rozumiem. Jesteś przeszkodą, a jednocześnie żałujesz tego, że nie możecie spróbować?

      Usuń
    6. Kiedyś, dawno temu, próbowaliśmy i mi się nie podobało. A żałuje, bo wiem, że jest on spoko facetem.

      Usuń
    7. A myślisz, że już teraz nie udałoby się Wam? Ewidentnie widać, że jest gotowy na wszystko...

      Usuń
  11. fajny jest, przydałby mi się taki ;p a ja piszę takie jakieś...w sumie skupiam się głównie na muzyce :D zgrałybyśmy się. śpiewasz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrzypie raczej ^^ Więc zostanę przy pisaniu ;) A Ty?

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Pewien pan, wspomniany w poprzednim poście.

      Usuń
  13. Ach, ten. Mimo, że nie chcesz z nim być, zazdrość pozostaje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcę z nim być ;o G-Men to nie pan NSNO...

      Usuń
  14. To musi być irytujące, gdy tłumaczysz człowiekowi od tak długiego czasu, że nic nie będzie, a on ciągle swoje. Rozumiem zakochanie, ale normalny chociaż zachowa resztki dumy i to oleje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez trzy lata nie dotarło to zastanawiam się czy kiedykolwiek dotrze...

      Usuń

MalcertaArchiwumBooksSOUP.IO

leximalcerta@hotmail.com