Podobno u każdego można takie znaleźć. A ja... spojrzę po prostu nie dalej niż miesiąc wstecz. Nie sądziłam, że będzie to aż takie proste. (Co nie zmienia faktu, że negatywnych mogłabym napisać trzy miliony, ale cóż, taka natura marudy.)
Pierwsza: Ta, o której pisałam w poprzednim poście. To było moją dobrą energią przez półtora roku, a pozostanie dobrym wspomnieniem już chyba na zawsze. Uratowało moją kondycję. I psychikę też. Pozostał przyjaciel. Od czasu do czasu bolące żebro. I wspomnienie Pana Cholernej Fantazji, którego nie udało mi się spotkać kilka dni temu. Tak miło było wrócić. Jedna godzina wypełniła mnie pozytywną energią, której mi brakowało w wielkim mieście.
Druga: Przekraczam próg niskiego domku uzbrojona w wielkiego pluszowego psa. Wręczam go nowego Właścicielowi. Ten przyjmuje go z najprawdziwszym uśmiechem, chwyta w ogromne dłonie i próbuje odgryźć mu ucho. Chwilkę później patrzy na mnie swoimi najpiękniejszymi na świecie, czekoladowymi oczkami, ukazuje mi swoje dwa przepiękne zęby i zatapia je w mojej dłoni. Moje małe szczęście. Prawie Synek. Dziewięć kilogramów pięciomiesięcznego szczęścia.
Trzecia: Wyjście na jedno krótkie piwo. W efekcie cała noc. Dźwięk gitary. Chór fałszerzy na trzy głosy, niosący się przez całeee piętro. Optymizm. Bardzo dużo śmiechu i uśmiechu. Trzy miliony piosenek. Rozmowy o wszystkim i o niczym. Niebezpiecznie seksowny Pan Gitarzysta. Najpiękniejsza noc w stolicy. Mimo, że rano bolała głowa i gardło.
I już. Ale i tak uśmiecham się jeszcze na myśl kogoś, kto zupełnie niedawno nazwał mnie "malutką istotką".
Prawie Synek jest trochę krwiożerczy :D
OdpowiedzUsuńJakbyś miała takie dfa nowe, cudowne ząbki, też chciała byś je testować. *.*
UsuńTeż w ten sposób użarłam kiedyś brata :P
UsuńHaha jak miałam ze 6 lat i brat chciał mnie pobić to tak użarłam go w łopatkę, że dłuuuugo miał ślad. :D
UsuńNiezłe żylety z nas były ^^
UsuńTeraz też mi się zdarza, ale cii... ^^
UsuńMnie również, baby tak mają :D
UsuńJak jeszcze jest "coś" ciekawego do... spróbowania...^^
UsuńTo już zabrzmiało dwuznacznie xD
UsuńWiem, zauważyłam... xd
UsuńLubię tą nominację dobrych myśli :) dzięki nim blogosfera staje się taka lepsza :)
OdpowiedzUsuńJa właśnie też, taka... zaskakująco optymistyczna. :)
UsuńJa też brałam udział w tej zabawie :)
OdpowiedzUsuńLubię ją. :)
UsuńJa też :) Całkiem niedawno brałam w niej udział. Oby było więcej takich zabaw :)
UsuńMiło tak cofnąć się do tych dobrych myśli. Taka odmiana od pesymistycznej natury. ^^
UsuńPo prostu takie coś pomaga w gorsze dni.
UsuńOj tak.
UsuńTak miło się czyta te Wasze dobre myśli.
OdpowiedzUsuńMordka się śmieje. :)
Napisz swoje!
Usuńu mnie same czarne mysli ostatnio...
OdpowiedzUsuńTrzeba wywalić na wierzch te jasne i je zhiperbolizować, to pomaga podobno. :)
UsuńTak to właśnie jest, że na pozór na początku nie możemy sobie przypomnieć dobrych sytuacji, a jak już się rozkręcimy przypominają się kolejne i kolejne :P Dlatego lubię tą zabawę :)
OdpowiedzUsuńAż dojdziemy do myśli 657476? :D
UsuńChciałoby Ci się w ogóle aż tyle myśleć? :D
UsuńNiee... Jestem studentem, a to leniwe zwierzęta. ^^
UsuńWitaj w klubie :D
UsuńDziwny gatunek. ^^
UsuńLenistwo to dziś choroba :P
UsuńStraaaaszna.
UsuńAle zawsze można się jakoś usprawiedliwić że się choruję na niskie ciśnienie czyli lenistwo :D
UsuńChoroba cywilizacyjna. ^^
UsuńXXI wieku xD
UsuńEhhh aż zatęskniłam za walkami na miecze i wyprawami krzyżowymi... xd
UsuńNienawidziłam tego tematu xD
UsuńJa też. ^^
UsuńNiebezpiecznie Seksowny Pan Gitarzysta. :D
OdpowiedzUsuńMyślisz, że mógłby Cię uwieść? :P
Gdyby chciał? Pierwszym dźwiękiem gitary i zmrużeniem oczek. :D
UsuńA Ty chciałabyś? :D
UsuńUuu, dobry stan. :D
Nie narzekałabym... :D
UsuńJak to? To czemu nie zagadałaś? :D
UsuńPrzegadałam całą noc. ;)
UsuńA to z Nim. O proszę. Macie jeszcze ze sobą kontakt?
UsuńJakieś 10 minut temu wpadłam na niego. Szkoda, że wyglądałam totalnie aseksualnie w piżamie i bez makijażu. :(
UsuńPiżama i naturalność są jak najbardziej seksi. ;D
UsuńBądź co bądź - jakiś tam kontakt mamy, mieszkamy z 10 metrów od siebie. ^^
UsuńA jakie plany na Sylwestra?
UsuńŁóżko.Puste. Ewentualnie z laptopem, czekoladą i szampanem. A Twoje?
UsuńPokój. Łóżko. Z Nim.
UsuńNajpiękniejszy plan.
Usuńczyli pozytywnie :)))
OdpowiedzUsuńW momentach. :)
Usuńi te momenty są warte zapamiętania :)
UsuńPo czasie tylko one zostają w pamięci. :)
Usuńwiesz lepiej żeby te dobre momenty zostawały a nie te złe :)
UsuńOczywiście, że tak :)
Usuńmi wino zawsze humor poprawia;p
OdpowiedzUsuńTakie już jego magiczne działanie. ^^
Usuńale rano już nie jest pięknie;p
UsuńKara za przerwę w piciu. ^^
Usuńto ja uśmiech przesyłam i trochę dobrej energii ;-)
OdpowiedzUsuńZawsze przydatny i pomocny, dziękuję :)
Usuń:) Z uśmiechem na twarzy czytałam ten wpis ;) Baw się dobrze w Stolicy
OdpowiedzUsuńTo dobrze. :)
UsuńPróbuję.^^
Jak Ci się podoba miasto?
UsuńAż wstyd się przyznać, ale byłam w centrum raz odkąd tu mieszkam... o.O
UsuńCzas to nadrobić! ;)
UsuńMoże na wiosnę, jak będzie cieplej... xd Nie no, wybieram się na starówkę i wybrać się nie mogę.
UsuńJa byłam w Stolicy trzy dni i niestety albo stety nie podoba mi się. Jedynie "magicznym" miejscem jest dla mnie Plac Trzech Krzyży.
UsuńJa tam Warszawy to widzę tyle, że znak koniec miasta, a do lasu mam bliżej niż jak mieszkałam na wsi. ^^
UsuńHaha :P nieźle.. Ja bym tak nie potrafiła ^_~
UsuńPochodzę ze wsi, także dla mnie to centrum świata. ;p
UsuńRozumiem :)
UsuńJeśli w tak nieodległym czasie znalazłaś te wydarzenia, to stanowczo Ci mówię, że nie masz powodów do narzekań :)
OdpowiedzUsuńPewnie masz rację. :)
Usuń