Wszak, chyba należą się Wam trzy słowa wyjaśnienia. Znowu nie będę się rozpisywać, pozwolę sobie więc to ująć tak:
Kto by pomyślał, że moje złudzenia okażą się prawdą i taaak ładnie się posklejamy nawzajem, mimo wyniszczenia, które zasialiśmy na początku. Jak dobrze, że kłamstwem okazało się, to, że nie masz dla mnie miłości.
Czasem nasze defetyczne wyobrażenie same z siebie przyciągają nieszczęścia. Sami sobie wykrakujemy tego pecha. Przynajmniej ja mem te paradoksalne szczęście Cherr
Cieszę się, że udało się Wam posklejać. To najważniejsze! Ściskam mocno!
OdpowiedzUsuńMy też się cieszymy. :D Ściskam z radością. :)
UsuńUfff ;) Dobrze było przepisać te trzy słowa na końcu ;))) Zdecydowanie!
OdpowiedzUsuńPowiedzieć też je cudownie. :D
Usuń:) W to nie wątpię. Kiedy ma się obok osobę to od razu inaczej, prawda?
UsuńTo cieszę się razem z Tobą :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że też się cieszysz.^^
Usuńdobrze, że lepiej Ciebie :)
UsuńCieszę się razem z Tobą:*
OdpowiedzUsuńNo to chyba jak jest miłość to jest świetnie!
OdpowiedzUsuńSuper ! :D
Cieszę się, że wszystko jest już ok :) Oby to trwało jak najdłużej :)
OdpowiedzUsuńjak miło :)
OdpowiedzUsuńNo pięknie jak się wszystko układa :)
OdpowiedzUsuńCzasem nasze defetyczne wyobrażenie same z siebie przyciągają nieszczęścia. Sami sobie wykrakujemy tego pecha.
OdpowiedzUsuńPrzynajmniej ja mem te paradoksalne szczęście
Cherr
och, jak wspaniale, że wszystko już w porządku! :)
OdpowiedzUsuńsooo słit :D to teraz dużo dzieci ^^ ;p
OdpowiedzUsuńW takim razie szczęścia życzę :D
OdpowiedzUsuńbyle już na zawsze - tego Ci życzę.
OdpowiedzUsuńCzyli wszystko jest dobrze? :)))
OdpowiedzUsuńwidzisz i po co były te poprzednie posty? po co to zamartwianie? gratuluję Ci z całego serduszka Mała , oby Wam się! i tak już do końca.
OdpowiedzUsuńps. kilka dni temu widaniał u mnie na blogu bardzo podobny obrazek do Twojego :).
Powiem tyle: To dobrze :)
OdpowiedzUsuńA Ty jesteś Jego. =)
OdpowiedzUsuńnajlepszy z możliwych scenariuszy?
OdpowiedzUsuńmiłośc najlepsza <3
OdpowiedzUsuńŚwietnie. :)
OdpowiedzUsuńOby! Trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńNo to pięknie :)
OdpowiedzUsuńPamiętam jak jeszcze niedawno pisałaś coś o zderzeniu z murem... A tu teraz taka pozytywna zmiana! :D
OdpowiedzUsuńSuper :) ciesze się :*
OdpowiedzUsuńale pięknie! :)
OdpowiedzUsuńszczęścia :*
OdpowiedzUsuńpamiętasz mnie? :)
Ech, więcej takich pozytywnych wpisów bym sobie życzyła w blogosferze! :) Buzia się raduje czytając i słuchając tej nuty przy okazji <3
OdpowiedzUsuńDużo miłości;**
OdpowiedzUsuńWprowadź mnie proszę w temat.