Z szóstego piętra.

Macie czasem tak, że myślicie "ale wszystko dobrze się układa, ciekawe kiedy się spieprzy"? Przypomina mi to mój pierwszy post na malcercie. I nie chodzi tym razem o bycie bohaterem romantycznym, ale o wypowiedzenie magicznych słów "trwaj, chwilo trwaj" i nagle... bum, trach, niczym upadek z szóstego piętra, nagle znowu wszystko jest nie tak. Pamięta ktoś jeszcze pana X.? Po tylu latach, on nadal potrafi wszystko zepsuć. Wdech, wydech. Nie wolno zrzucać winy na kogoś, wina jest moja, głupota jest moja. (Co ja mówię, dorastam?) Magiczna rada z kwejka. Będę konstruktywna, będę działać, wybrałam źle i chcę to naprawić, odpowiedzialność wzięta, teraz trzeba się komunikować. Jak już sobie pomyślałam, że jest mi dobrze tak jak jest, pouczę się hiszpańskiego, porozciągam się, pobiegam i pospędzam czas z moją kuzynką do października, a potem zacznę nowe życie, to pojawia się Ktoś. Mieliście racje, zawsze w nieodpowiednim momencie. Ktoś jest miły, kulturalny, tak cholernie szczery i otwarty, że aż ciężko uwierzyć, że prawdziwy. I bardzo uczuciowy. I Lex i tak wszystko psuje. 

(...) Nie wiem jak to będzie wyglądało dalej. Zależy mi na Tobie. (...) Jebnął bym już teraz to wszystko, ale czuję, że jesteś ważna dla mnie... 


Lex ważna dla kogoś, a to nowość. Szkoda, że toksyczna przy okazji.

PS. Dziękuję za wszystkie gratulacje, mam nadzieję, że dadzą mi moc na przetrwanie studiów. :)

91 komentarzy:

  1. Hm coś się zaczyna na nowo? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, nie, X. nie. ;) Ale Ktoś... ^^

      Usuń
    2. Ktoś nowy na horyzoncie. :)

      Usuń
    3. Zapowiada się ciekawie :)

      Usuń
    4. Oby, czas pokaże. ;)

      Usuń
    5. Ej, ale powidz coś więcej :P

      Usuń
    6. Jest dziwnie mną zauroczony, co dla mnie niezrozumiałe. ^^

      Usuń
    7. Bo on jest taki... Jak to ostatnio ktoś ujął "kandydatem na męża, nie chłopaka". ^^

      Usuń
    8. To już czas pokaże. :)

      Usuń
    9. Oczywiście, że tak :)

      Usuń
    10. Ile to właśnie od tego czasu zależy. ;)

      Usuń
    11. Sama się przekonasz jak będzie :)

      Usuń
    12. Póki co, wierzę w optymistyczną wersję, ale ciii.;p

      Usuń
    13. Pewnie że tak :) To podstawa wszystkiego :D

      Usuń
    14. Ale paraliżuje mnie strach przed poddaniem się i zakochaniem w nim!

      Usuń
    15. Ale nie ma się czego bać, jak zawsze tak będzie to zawsze będziesz przed tym krok do tyłu

      Usuń
    16. I chyba własnie dlatego powoli się tego poddaje. Jemu poddaje...

      Usuń
    17. Zobaczysz jak wszystko się rozwinie :D

      Usuń
    18. Zobaczę, zobaczę. ;)

      Usuń
    19. A poza tym to co tam jeszcze u Ciebie?:)

      Usuń
    20. Planuję nie zwariować, ale ciężko mi to wychodzi. ^^ a u Ciebie?

      Usuń
    21. Czemu masz zwariować? :P
      Ja jestem na topie robienia kokardek na wódeczkę :D ale powiem Ci, że to takie uspokajające ;)

      Usuń
  2. Oj bardzo często tak mam, że jak jest ok to zastanawiam się co tym razem się stanie, że wszystko się spieprzy :)
    A o co dokładnie chodzi z panem X? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to, że zaprosiłam go na wesele, zanim zaczęłam na dobre spotykać się z Kimś. Muszę rozwijać?

      Usuń
    2. Łojejku i poszłaś z nim na to wesele? :P

      Usuń
    3. Poszłam i to był mój błąd.

      Usuń
    4. Domyślam się, że dobrze się nie bawiłaś ;)

      Usuń
    5. Zdaniem Ktosia, wręcz za dobrze. ;)

      Usuń
    6. Trochę racji miał, ale cóż. :)

      Usuń
    7. No wiesz, ja też mu się nie dziwię, ale skoro zaprosiłaś X. wcześniej no to przecież... kultura wymaga.

      Usuń
    8. Pofochał się i przeszło mu. ;p

      Usuń
    9. To najważniejsze :P Dobrze by było jakby też zrozumiał Ciebie, bo bez zrozumienia nie ma przebaczenia, a szkoda by było żeby taka błahostka (jak dla mnie) za Wami chodziła :)

      Usuń
    10. Już chyba mamy to za sobą. :) Chociaż to.

      Usuń
    11. To dobrze, trzeba przeszkody pokonywać :) Chociaż z czasem są chyba coraz większe ale dochodzi się do wprawy :) Co teraz jest przeszkodą? :)

      Usuń
  3. Ech, ja teraz żałuję mojego niedawnego stwierdzenia, że wszystko jest super, bo niestety się spieprzyło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także, ale podobno wszystko i tak kiedyś wyjdzie na prostą. :)

      Usuń
  4. też tak miałam, a raczej wciąż mam.. i każdy dnia jestem w szoku, że On wciąż ze mną wytrzymuje..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy ile czasu ten "mój" Ktoś da radę. ;)

      Usuń
    2. szkoda czasu na odliczanie :)

      Usuń
    3. W sumie to tak, będzie co będzie. :) Dawno Cię tu nie było, ale i tak mądrze gadasz. ^^

      Usuń
    4. haha dzięki :D jakoś już mnie tu nie ciągnie.. :)

      Usuń
    5. Chłopa znalazła to nas już zaniedbuje... ;p

      Usuń
    6. wypraszam sobie :P ostatnio tylko a juz długo jestesmy razem :P

      Usuń
    7. Co nie zmienia faktu, że jakby go nie było, to byś dołączyła do nas i użalała się na cały świat, ha. ^^

      Usuń
    8. teraz też się użalam tylko tak wewnętrzne :P

      Usuń
    9. Tak jak my jest lepiej. :D

      Usuń
    10. Któż Cię tak zrozumie jak blogowe koleżanki? ^^

      Usuń
  5. Oj ciekawie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwnie rzeczy dzieją się tego lata, no nie? ;)

      Usuń
    2. Możliwe, choć mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego :)

      Usuń
    3. To byłaby bardzo przyjemna odmiana. :)

      Usuń
    4. Pewnie. Ale ta znajomość rozwija się powoli.

      Usuń
    5. U mnie wręcz przeciwnie...

      Usuń
    6. Hmm, ciekawe, ciekawe ;)

      Usuń
    7. Tak, "ciekawe" to dobre słowo. ^^

      Usuń
    8. Heh, to miłe. Coś nowego? ;)

      Usuń
    9. Niepewność. Ale ona akurat nie nowa.

      Usuń
    10. Ale nie zawsze jest ona taka... paraliżująca.

      Usuń
    11. Ale czasem niektórym się trafia.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Myślę, że dowiemy się więcej i pojawi się tu jeszcze nie raz...;)

      Usuń
    2. brzmi tajemniczo więc czekamy :D

      Usuń
    3. Chyba się doczekacie. :)

      Usuń
    4. publika nie lubi długo czekać bo się niecierpliwi;p

      Usuń
  7. Jeśli wszystko idzie dobrze, na pewno nie wiesz wszystkiego...
    Też widziałam tę magiczną radę. Gdybym tylko umiała ją zastosować w życiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile ono było by prostsze, czyż nie...?

      Usuń
    2. Ale my lubimy sobie komplikować życie...

      Usuń
    3. No baaa, taka nasza kobieca natura. ^^

      Usuń
    4. Kobieca natura to w ogóle skomplikowana sprawa. :)

      Usuń
    5. My same jej nie rozumiemy, a jak mają to robić faceci, no nie?;p

      Usuń
    6. Właśnie. Dlatego dziwię się, że ludzkość przetrwała już tyle czasu, chociaż nikt nikogo nie rozumie. :D

      Usuń
    7. Może własnie dla tego się udało...?^^ Nie pozabijaliśmy się o świadomość o co tak naprawdę nam chodzi. :D

      Usuń
    8. A ja myślę, że to po prostu zwierzęcy instynkt kazał nam przeżyć tyle lat. :P

      Usuń
  8. Przecież jest takie prastare, piękne przysłowie: co się polepszy, to się popieprzy. Prastare i prawdziwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wierzę, że to robię, ale pozwolę sobie użyć cytatu z Kiepskich:
      Co się polepszy, to się popieprzy
      Co się zbuduje, to się zrujnuje
      Co się ustali, to się obali
      Polak musi mieć łeb i dupę ze stali. ^^

      Usuń
  9. Nie twierdź od razu, że jesteś toksyczna. Daj Ktosiowi szansę i może wyjdzie. Tego życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dałam, ale... ale się boję. To dla mnie nowość.

      Usuń
    2. Lęk jest w wielu przypadkach jest normalny. Ale jeżeli nie spróbujesz, nie będziesz wiedzieć, czy warto.Odwagi i wiary, że będzie dobrze!

      Usuń
  10. Cóż, po prostu z całej siły trzymam kciuki! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie "toksyczna", tylko postaraj się być dobrej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wierzę, że nowość, zawsze się jest dla kogoś ważnym! :)

    OdpowiedzUsuń

MalcertaArchiwumBooksSOUP.IO

leximalcerta@hotmail.com