Tak mnie dzisiaj przywitała zupa. A ja, głupia i naiwna Lex, bardzo chciałam tej nadziei dla Nas. W kilka tygodni poczułam coś, czego nie czułam nigdy wcześniej. Taką bliskość. Opadające bariery. Stałam się bezbronna jak noworodek, a najlepszym miejscem na świecie stały się pewne ramiona. Czułam też strach, za każdym razem, gdy Cię przytulałam, bałam się, że to ostatni raz. Nawet Przyjaciel zapytał co mi się stało, że ja taka nie bywam. A Ty, nie wierzę, że to piszę, Ty jesteś inny. Zamykam oczy i widzę te seksowne zmarszczki, gdy się uśmiechasz. Czuję Twoje usta, na moich włosach. Moje dłonie zwiedzające Twoje plecy, co tak bardzo lubiłeś. Czuję Twój oddech, Twoją dłoń wplecioną w moją i słyszę Twoje słowa. To własnie one przyciągnęły mnie tak blisko. Zawsze szczere. Potrafisz mówić o wszystkim, nie wstydzisz się niczego, nie krępujesz. Właśnie ta szczerość złamała mi serce.
Jesteś dla mnie ważna. Zależy mi na Tobie. Szkoda, że nie potrafię Cię uszczęśliwić całkowicie, tak jakbyś tego chciała. (...) Chciałbym Cię pokochać, ale nie potrafię.
Jak mam istnieć po takich słowach? Nie Ty pierwszy, sama nie potrafię siebie pokochać, więc dlaczego ktokolwiek inny by miał to zrobić. I dlaczego nie potrafię zrobić tego co wychodzi mi najlepiej - uciec? Dlaczego jedynym kierunkiem, w który zmierzam nadal są Twoje ramiona?
Masz dla mnie niesamowitą cierpliwość. Wiem, że nie odpowiada Ci taki układ, ale nadal tu jesteś.
Bo ja się łudzę, kochany, łudzę się i tylko to złudzenie trzyma mnie przed rozpadnięciem się na milion małych kawałków.
Jaki niby układ? Co mu nie pasuje?
OdpowiedzUsuńTaki bez związku. Sama nie wiem jaki. Taki, w którym nie potrafi mnie pokochać, a nie chce mnie zranić.
UsuńAle pomiędzy tym nie ma już nic
UsuńSama nie wiem co tu się dzieje, naprawdę, nie wiem już nic.
UsuńPogadaj z nim, może trzeba Wam trochę czasu
UsuńRozmawiamy dużo o tym. A czas akurat ma, nikt go nie zmusza do żadnych decyzji. Tylko on sam się z tym źle czuje.
UsuńBo nie chce cię zranić, czy że nie może cię pokochać na siłę?
UsuńO tym, że czuje, że mnie wykorzystuje.
UsuńAle w jaki sposób?
UsuńOgólny, czy coś. Bo jak dla mnie to jest związek, ale on w kółko podkreśla, że nie. Sama nie wiem co my robimy.
UsuńOn coś kręci z tego co mi się wydaje
UsuńCzasem ludzie boją się, że mogą zostać zranieni, porzuceni.
OdpowiedzUsuńTo jest mój strach. On... nie wiadomo co z nim, myślę, że on sam nie wie.
UsuńTo też jest niefajne taka niewiadoma odnośnie uczuć...
UsuńOj tak, czuję się trochę nad przepaścią.
UsuńHmm. Nie wiem co doradzić.
UsuńPoczekam, zobaczymy co będzie.
UsuńTeż tak zrobiłabym.
UsuńW końcu co mam do stracenia, oprócz serca czy czegoś tam.
UsuńAle nawet nie o to chodzi, jak nie spróbujesz to nie dowiesz się jak będzie.
UsuńDlatego próbuję. ;)
UsuńTo dobrze :)
UsuńTak, chyba tak. ;)
UsuńA tak w ogóle to co jeszcze ciekawego? ;)
UsuńZ jednej strony uważam, że prawdziwe uczucie przychodzi z czasem, z drugiej jednak myślę, że człowiek nie doceni dopóki nie straci...
OdpowiedzUsuńJa chyba tak nie sądzę, ale i tak daję mu ten czas...
UsuńTo znaczy nie sądzisz to pierwsze czy to drugie? :P
UsuńOdnośnie czasu.
UsuńTo się z czasem przekonasz :P
UsuńNie lubię złudzeń.
OdpowiedzUsuńJa też. Ale chyba bardziej nie lubię świadomości, że on mi zniknie.
UsuńMoże on po prostu potrzebuje trochę więcej czasu?
OdpowiedzUsuńMa czas, nikt go do niczego nie pogania.
UsuńAle ja nie wspomniałam o żadnym poganianiu. ;)
UsuńTylko on sam naciska na siebie.
UsuńNie powinien tego robić...
UsuńTeż tak sądzę, ale taki już jest.
UsuńKurde, muszę tu, bo nie mogę odpowiedzieć :P Niedobry blogspot :P
OdpowiedzUsuńWszak każdy ma jakieś swoje "coś" :)
On czasem tak ma. ^^
UsuńMam nadzieję, że to jego jest do przezwyciężenia.
Ostatnio coraz częściej :P
UsuńOby tak było!
Szkoda, że ja nie mam zbyt wielkiego wpływu na to. Bynajmniej nie świadomego.
Usuńdaj mu trochę czasu, daj mu pomyśleć, zastanowić się nad tym czego on tak na prawdę chce bo chyba jest trochę zagubiony.
OdpowiedzUsuńDaję mu czas, to jedyne co mogę zrobić.
Usuńnajgorsze to pogubić się we własnych uczuciach i nie móc ich później przełamać.
OdpowiedzUsuńdlaczego nie może Ciebie pokochać?
Chciałabym to wiedzieć...
Usuńpytałaś Go w prost? najgorsza jest niewiedza...
UsuńWspółczuję ci naprawdę. Ta szczerość potrafi ranić - wiem, bo mój chłopak też tak ma, ale nie usłyszałam tak bolesnych słów i nie wyobrażam sobie jakbym miała je teraz ot tak zaakceptować.
OdpowiedzUsuńDlaczego miałabyś uciekać?
OdpowiedzUsuń