Ściana.

Witaj ściano 
świadku mojego nie sypiania 
świadku mojego nie jedzenia 
świadku mojego nie sprzątania 
świadku mojego nie modlenia się 
świadku mojego nie pisania 
świadku wszystkich moich niemożności 
a także świadku mojej niewiary 

Witaj ściano 
przyjaciółko w chorobie 
ty porażona wiecznym milczeniem 
ja porażona paraliżami woli 

Wybacz ściano 
że przeze mnie jesteś brudna i pusta 
bo pospadały z ciebie obrazy 
w które ubierałam cię 
z wielkim staraniem i radością 
a teraz nie jestem w stanie 
podnieść ich z podłogi 
aby ubrać cię w nie z powrotem 

Kocham cię ściano 
za twoją cierpliwość 
z jaką słuchasz mojego płaczu 

Kocham cię ściano 
za to że nie muszę 
bać się ciebie 

Kocham cię ściano 
za to że mówisz 
z szyderczym uśmiechem 
że jestem leniwa 

Kocham cię ściano 
za to że nie żądasz 
abym katując siebie 
pomalowała cię 
na żółty kolor radości 
który i tak przecież 
zobaczę na czarno 

Błogosławię cię ściano 
gdyż wiem 
że jedynie ty 
będziesz wierną towarzyszką 
mojej śmierci
— Małgorzata Hillar "Ściana"
Ktoś tu czyta mi w myślach. A znów pokazano mi jak bardzo nie znaczę więcej, niż jedną krótką chwilę.
Symboliczne sto dni minęło zbyt szybko. 

8 komentarzy:

  1. Szkoda ze jeszcze porozmawiać się z nią nie da.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki to ściana może mieć wpływ na człowieka

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwierz, że w moich myślach także.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż strach pomyśleć co by nam powiedziała, gdyby miała taką szansę, no nie?

    OdpowiedzUsuń
  5. gdyby ściany mogły mówić...

    OdpowiedzUsuń
  6. lepiej nie wiedzieć, co ta ściana mogłaby powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  7. samotność - to co pierwsze przyszło mi na myśl... czasami ten najmniejsze chwile są bardzo cenne - pamiętaj o tym...

    OdpowiedzUsuń

MalcertaArchiwumBooksSOUP.IO

leximalcerta@hotmail.com