— Małgorzata Hillar "Ściana"Witaj ściano świadku mojego nie sypiania świadku mojego nie jedzenia świadku mojego nie sprzątania świadku mojego nie modlenia się świadku mojego nie pisania świadku wszystkich moich niemożności a także świadku mojej niewiary Witaj ściano przyjaciółko w chorobie ty porażona wiecznym milczeniem ja porażona paraliżami woli Wybacz ściano że przeze mnie jesteś brudna i pusta bo pospadały z ciebie obrazy w które ubierałam cię z wielkim staraniem i radością a teraz nie jestem w stanie podnieść ich z podłogi aby ubrać cię w nie z powrotem Kocham cię ściano za twoją cierpliwość z jaką słuchasz mojego płaczu Kocham cię ściano za to że nie muszę bać się ciebie Kocham cię ściano za to że mówisz z szyderczym uśmiechem że jestem leniwa Kocham cię ściano za to że nie żądasz abym katując siebie pomalowała cię na żółty kolor radości który i tak przecież zobaczę na czarno Błogosławię cię ściano gdyż wiem że jedynie ty będziesz wierną towarzyszką mojej śmierci
Ktoś tu czyta mi w myślach. A znów pokazano mi jak bardzo nie znaczę więcej, niż jedną krótką chwilę.
Symboliczne sto dni minęło zbyt szybko.
Szkoda ze jeszcze porozmawiać się z nią nie da.
OdpowiedzUsuńJaki to ściana może mieć wpływ na człowieka
OdpowiedzUsuńUwierz, że w moich myślach także.
OdpowiedzUsuńIstna oda Ci wyszła.
OdpowiedzUsuńAż strach pomyśleć co by nam powiedziała, gdyby miała taką szansę, no nie?
OdpowiedzUsuńgdyby ściany mogły mówić...
OdpowiedzUsuńlepiej nie wiedzieć, co ta ściana mogłaby powiedzieć.
OdpowiedzUsuńsamotność - to co pierwsze przyszło mi na myśl... czasami ten najmniejsze chwile są bardzo cenne - pamiętaj o tym...
OdpowiedzUsuń