Czyli jednak się odezwał? ;)
Czyli jednak tak :P
Na razie się ciesz, będziesz martwiła się później ;)Masz dwa blogi?
Ok. :DNie, a co?
Bo mam totalne deja vu, jeżeli chodzi o wygląd bloga ;)http://kateferia.blogspot.com/ - myślałam, że to także Ty.
Szablon ogólnodostępny ;p
Dość przyjemny zresztą ;)
A dziękuję ;)
Piosenka wspaniała :) Dobrze, że się odezwał ;3
Też ją lubię i też się cieszę. <3
Zaraz tam głupia i naiwna. Ciesz się, jest z czego. Cieszę się razem z Tobą. ;)
Gdybyś zobaczyła jak wygląda moja twarz przez ostatnie 6 godzin, wiedziałabyś, że się cieszę :P Niech to trwa...
Wierzę na słowo i oby ta radość trwała i trwała. ;)
Oby, oby, oby. Jak dziecko. :D
Dzieci się fajnie cieszą. ;P
Wiem, jak patrzę na mojego F. to zawsze mi się morda cieszy <3
No i sama widzisz. ;P One zawsze się szczerze cieszą dlatego w nich taki urok. ;P No i ze zwykłych rzeczy.
Z małych. Dla nich są magiczne.
No właśnie... Później już się tak szczerze nie cieszą.
A czasem jeden SMS potrafi tyle radości sprawić ;)
No czasami. ;)
Lubię takie chwile. :)
Ja też. A dawno się tak nie cieszyłam. ;P
Ja cieszyłam się jeden wieczór, a teraz ponownie usycham z pustki i tęsknoty.
Ja już dawno się tak nie cieszyłam i mi się nie zanosi. ;)
A może spotka Cię jakaś malutka, przyjemna niespodzianka? ;)
Może, kiedyś przy okazji. ;)
Bez okazji!
Nie składa się, ale może ktoś miło mnie zaskoczy, bo mam dzisiaj imieniny, hahahahahahah. ;)
To wszystkiego najlepszego i wielu małych radości :P
Dziękuję. ;) ;*Powiem Ci, że się tak cieszyłam, jak małe dziecko. Z jednej wiadomości, z jednych życzeń od jednej osoby. ;)
A widzisz, właśnie o tym mówiłam:D
No to może jednak będzie fajnie :)
Chciałabym. Tak bardzo bym chciała...
To próbuj! Może coś z tego będzie. :) Ludzie nie takie odległości są wstanie wytrzymać
Gdy dwoje chce to pewnie tak;)
Tylko wtedy jest to możliwe
A jak się przekonać czy chce?
Nie znam się na relacjach damsko-męskich ale ja po prostu bym zapytała bo lubię jasne sytuacje.
Za wcześnie na pytania. Tu jeszcze trzeba... bawić się.
Możliwe, więc na razie baw się
Próbuję. Utrudnia to jednak 300 km powietrza między nami.
Może na razie próbuj wirtualnie a może niedługo uda się wam spotkać? Skoro ja dałam radę jechać prawie 550 km w jedną stronę żeby spędzić nie całe 2 dni z tatą to ty też dasz radę.
Czas pokaże, taką mam nadzieję ;)
O to na pewno nie musisz się martwić. Czas zrobi swoje.
Byle na naszą korzyść.
Zawsze trzeba w to wierzyć. I nie zapomnij, że wato mu w tym pomóc.
Pomagam jak tylko przychodzi mi na myśl.;)
Czemu masz się nie cieszyć? Żyj chwilą i czerp z niej przyjemność. Puki jest i puki trwa.
Ale potem przychodzi następny dzień i chwila mija...
Nie ma co myśleć o przyszłym dniu i mijającej chwili! ;)
A o czym myśleć? :p
O tym, co teraz!
A jeżeli przeszłość była przyjemniejsza, a 'teraz' nie wróży nic dobrego?
To mamy przejebane, że tak nieładnie powiem.
Oh, no to chyba tak.
Trzeba się cieszyć z tego co jest teraz, a może ta radość przedłuży się trochę bardziej niż się tego spodziewasz i wydarzy się coś miłego ? :)
To... byłaby miła odmiana;)
Trzymam kciuki żeby tak było. Czasami w najmniej spodziewanych momentach czekają na nas takie niespodzianki :)
Przydałaby się. Potrzebuję jakiejś niespodzianki miłej;)
To jest słodkie :D
Tak mówisz?;p
Takie małe przyjemności najlepsze :D
Jak małe dziecko, które dostaje cukierka. <3
kto daje Ci tyle radości? ;>
Pan z dwóch ostatnich postów;p
wakacyjny romans? :D
Dokładnie ;p
a co dalej? :)
Rozum mówi, że nic.
Małolata? A cóż to za starzeć się tak do Ciebie zwraca? ^^
Młody starzec będący już tylko wakacyjnym wspomnieniem.
Mówiłam, że się odezwie! :P
I tylko większy burdel zrobił mi w głowie;p
Czyli jednak się odezwał? ;)
OdpowiedzUsuńCzyli jednak tak :P
UsuńNa razie się ciesz, będziesz martwiła się później ;)
UsuńMasz dwa blogi?
Ok. :D
UsuńNie, a co?
Bo mam totalne deja vu, jeżeli chodzi o wygląd bloga ;)
Usuńhttp://kateferia.blogspot.com/ - myślałam, że to także Ty.
Szablon ogólnodostępny ;p
UsuńDość przyjemny zresztą ;)
UsuńA dziękuję ;)
UsuńPiosenka wspaniała :) Dobrze, że się odezwał ;3
OdpowiedzUsuńTeż ją lubię i też się cieszę. <3
UsuńZaraz tam głupia i naiwna. Ciesz się, jest z czego. Cieszę się razem z Tobą. ;)
OdpowiedzUsuńGdybyś zobaczyła jak wygląda moja twarz przez ostatnie 6 godzin, wiedziałabyś, że się cieszę :P Niech to trwa...
UsuńWierzę na słowo i oby ta radość trwała i trwała. ;)
UsuńOby, oby, oby. Jak dziecko. :D
UsuńDzieci się fajnie cieszą. ;P
UsuńWiem, jak patrzę na mojego F. to zawsze mi się morda cieszy <3
UsuńNo i sama widzisz. ;P One zawsze się szczerze cieszą dlatego w nich taki urok. ;P No i ze zwykłych rzeczy.
UsuńZ małych. Dla nich są magiczne.
UsuńNo właśnie... Później już się tak szczerze nie cieszą.
UsuńA czasem jeden SMS potrafi tyle radości sprawić ;)
UsuńNo czasami. ;)
UsuńLubię takie chwile. :)
UsuńJa też. A dawno się tak nie cieszyłam. ;P
UsuńJa cieszyłam się jeden wieczór, a teraz ponownie usycham z pustki i tęsknoty.
UsuńJa już dawno się tak nie cieszyłam i mi się nie zanosi. ;)
UsuńA może spotka Cię jakaś malutka, przyjemna niespodzianka? ;)
UsuńMoże, kiedyś przy okazji. ;)
UsuńBez okazji!
UsuńNie składa się, ale może ktoś miło mnie zaskoczy, bo mam dzisiaj imieniny, hahahahahahah. ;)
UsuńTo wszystkiego najlepszego i wielu małych radości :P
UsuńDziękuję. ;) ;*
UsuńPowiem Ci, że się tak cieszyłam, jak małe dziecko. Z jednej wiadomości, z jednych życzeń od jednej osoby. ;)
A widzisz, właśnie o tym mówiłam:D
UsuńNo to może jednak będzie fajnie :)
OdpowiedzUsuńChciałabym. Tak bardzo bym chciała...
UsuńTo próbuj! Może coś z tego będzie. :) Ludzie nie takie odległości są wstanie wytrzymać
UsuńGdy dwoje chce to pewnie tak;)
UsuńTylko wtedy jest to możliwe
UsuńA jak się przekonać czy chce?
UsuńNie znam się na relacjach damsko-męskich ale ja po prostu bym zapytała bo lubię jasne sytuacje.
UsuńZa wcześnie na pytania. Tu jeszcze trzeba... bawić się.
UsuńMożliwe, więc na razie baw się
UsuńPróbuję. Utrudnia to jednak 300 km powietrza między nami.
UsuńMoże na razie próbuj wirtualnie a może niedługo uda się wam spotkać? Skoro ja dałam radę jechać prawie 550 km w jedną stronę żeby spędzić nie całe 2 dni z tatą to ty też dasz radę.
UsuńCzas pokaże, taką mam nadzieję ;)
UsuńO to na pewno nie musisz się martwić. Czas zrobi swoje.
UsuńByle na naszą korzyść.
UsuńZawsze trzeba w to wierzyć. I nie zapomnij, że wato mu w tym pomóc.
UsuńPomagam jak tylko przychodzi mi na myśl.;)
UsuńCzemu masz się nie cieszyć? Żyj chwilą i czerp z niej przyjemność. Puki jest i puki trwa.
OdpowiedzUsuńAle potem przychodzi następny dzień i chwila mija...
UsuńNie ma co myśleć o przyszłym dniu i mijającej chwili! ;)
OdpowiedzUsuńA o czym myśleć? :p
UsuńO tym, co teraz!
UsuńA jeżeli przeszłość była przyjemniejsza, a 'teraz' nie wróży nic dobrego?
UsuńTo mamy przejebane, że tak nieładnie powiem.
UsuńOh, no to chyba tak.
UsuńTrzeba się cieszyć z tego co jest teraz, a może ta radość przedłuży się trochę bardziej niż się tego spodziewasz i wydarzy się coś miłego ? :)
OdpowiedzUsuńTo... byłaby miła odmiana;)
UsuńTrzymam kciuki żeby tak było. Czasami w najmniej spodziewanych momentach czekają na nas takie niespodzianki :)
UsuńPrzydałaby się. Potrzebuję jakiejś niespodzianki miłej;)
UsuńTo jest słodkie :D
OdpowiedzUsuńTak mówisz?;p
UsuńTakie małe przyjemności najlepsze :D
OdpowiedzUsuńJak małe dziecko, które dostaje cukierka. <3
Usuńkto daje Ci tyle radości? ;>
OdpowiedzUsuńPan z dwóch ostatnich postów;p
Usuńwakacyjny romans? :D
UsuńDokładnie ;p
Usuńa co dalej? :)
UsuńRozum mówi, że nic.
UsuńMałolata? A cóż to za starzeć się tak do Ciebie zwraca? ^^
OdpowiedzUsuńMłody starzec będący już tylko wakacyjnym wspomnieniem.
UsuńMówiłam, że się odezwie! :P
OdpowiedzUsuńI tylko większy burdel zrobił mi w głowie;p
Usuń