Mam przedstawić siebie? Dobre. Myślę, że większość z Was mniej lub bardziej mnie zna. Myśląc o sobie, myślę jako Lexi, Lex, ale moje imię w świecie prawdziwym tłumacząc znaczy tyle co "dzika, żyjąca w lesie". Z tym pierwszym to muszę przyznać, trafił ojciec, które je wybierał. Było to też drugie imię Rei, matki założycieli Rzymu. Mam metr siedemdziesiąt dwa plus co najmniej dwanaście dodatkowych centymetrów od butów, co czyni mnie wyższą od większości facetów
Co każdy z Was o mnie wie - uwielbiam narzekać. Na życie, na szkołę, na facetów. Nie wyróżniam się niczym szczególnym, nie mam wielkich pasji oprócz może wcześniej wspomnianego marudzenia, nie jestem w niczym wybitnie dobra, po prostu... jestem. Chodzę do liceum i nie mam żadnych sprecyzowanych planów odnośnie przyszłości, bo choć chciałabym pójść do wojska - jest to raczej niemożliwe. Chciałabym także trenować sztuki wali, co uniemożliwia mi obecne miejsce zamieszkania, ani najbliższe miasto. W nadmiarze wolnego czasu siedzę bezsensownie na facebooku, słucham rocka, czytam wszystko co wpadnie mi do rąk i nie jest lekturą i oglądam bezsensowne, płytkie seriale. Mam teraz ferie, co doprowadziło do tego, że zdarzyło mi się upiec muffinki

To ja już wiem jak masz na imię. ^^
OdpowiedzUsuńTrudna zagadka to nie była :P
UsuńNo nie. ;P
UsuńLubisz swoje imię?
Nie przeszkadza mi. Sama wybrałabym sobie jakieś inne, ale to jest okej.
UsuńA gdybyś to Ty je mogła wybrać, to jakie by to było imię? :)
UsuńNadia, może Laura, Lena... ;p a Ty? :)
UsuńNadia to śliczne imię. :)
UsuńA ja swoje imię bardzo lubię - Anna. Ma tak wiele zdrobnień, że każdy może zwracać się do mnie inaczej. ;)
A mojego się nie zdrabnia raczej. W myślach i tak nazywam się Lex.
UsuńAnia, ładnie ;)
Skąd się wzięła w ogóle "Lexi"? :)
UsuńOd postaci z pewnego filmu i książki, choć i tak ciągle będzie mi się kojarzyło z długopisami 'Lexi' ^^
UsuńCóż to za film i książka? ;)
UsuńThe Vampire Diares :P Książka była głupia, a serial jest płytki, ale polubiłam tą postać.
UsuńOglądałam tylko kilka pierwszych odcinków i mi się nie spodobało. Kojarzę jedynie braci i tą laskę :P
UsuńJak Damon mógł Ci się nie spodobać?! :D
UsuńAktor sam w sobie to niezłe ciacho. :P
UsuńZdecydowanie tak *.*
UsuńNo, wszyscy zakładają aska. W końcu ja założę, choć pewnie nie, bo i tak nikt nie ma pytań, huehue :D Ja muszę zmienić fryzurę, choć zupełnie nie mam pojęcia na jaką, miotam się :D. Ja jestem maleńka, a mój D. mega wysoki, nie lubię go za to :D
OdpowiedzUsuńA mi się to właśnie bardzo podoba. To ile masz wzrostu? :)
Usuń160 równiutkie :D Przynajmniej mogę nosić wysokie obcasy i faceci są ode mnie nadal wyżsi ^^
UsuńTeż czasem bym tak chciała, a nie, wyższa od większości z nich :P
UsuńW mojej szkole jest jedna dziewczyna, która nie mieści się w żadnych drzwiach, niedługo wyrośnie jej garb od takiego przechodzenia skrzywiona :D. Mam nadzieję, że tak źle z Tobą nie jest :P
UsuńNie no bez przesady, 172 to nie tak dużo ^^
UsuńHaha, no. W koszykówkę możesz grać. Grasz? ^^
Usuńtylko na wfie i dziewczynki płaczą, bo mam dużo siły ;p
Usuńno tak, u mnie jest zawsze tak samo ;d ale ja nie ćwiczę w szkole, nie chce mi się nosić stroju :D
UsuńLeń :D Ja mam raz w tygodniu wf to czasem się zbiorę ;)
UsuńMiło mi, ja jestem Kasia ;)
OdpowiedzUsuńMi także miło :P
UsuńTeż lubię obcasy, ale kurczę nie aż tak wysokie :P
OdpowiedzUsuńWiesz co, uważam że te aski są bez sensu. Przecież gdybym chciała o coś zapytać, zrobiłabym to po prostu tutaj. :)
Obcasy zaczynają się od 12 cm :D
UsuńSwoją rację masz;)
Nie przesadzaj. :P Przecież jesteś w miarę wysoka, po co Ci jeszcze te dodatkowe centymetry?
UsuńTak, ja mam swoją rację, a Ty swoją. :D
Bo lubię. ;P Jakiekolwiek bym nie założyła będę niższa od Pana Idealnego...
UsuńNo już dobra, dobra. :D Masz niezłą fazę na Pana Idealnego. Zakochana? :P
UsuńNie wiem jaka. Oczarowana. :P
UsuńTo da się leczyć. :D
UsuńOn jest lekarstwem? :P
UsuńW pewnym sensie. :P Jednak ja polecałabym terapię u psychiatry. :P
UsuńOh, to aż tak źle ze mną? :D
UsuńNo wiesz, miłość to poważna choroba psychiczna! W końcu św. Walenty był patronem psychicznie chorych. :D
UsuńTo samo powiedziałam Panu Idealnemu jak się pytał czy lubię walentynki xd
UsuńSłusznie. :P Co on na to?
UsuńŻe to chyba znaczyło "nie" :P
UsuńTrzymam się swojego zdania na temat Pana Idealnego.
OdpowiedzUsuńA obcasy rządzą! <3
Patrz, nawet nie mogłam wymyślić mu jakiejś głupiej ksywki. Żadnych menów, -okich...
UsuńI dobrze! W -menach zaczęłam się gubić. A -ocy są moi.
UsuńPieprzony Pan Idealny.
UsuńFaceci to dziwne stworzenia. A baby są po prostu głupie. O.
UsuńA facet to mądry, co? Wszyscy mamy źle w głowach, hej hej lalalala .
UsuńNo masz rację, dobra, przyznaję...
UsuńMuszę sobie screana zrobić normalnie :D
UsuńPowieś go sobie na ścianie xd
UsuńNa początku pomyślałam o P. Jego chętnie powiesiłabym na ścianie xD Ale screan też może być.
UsuńJego to Ty byś chętnie... a z resztą ;P
UsuńA bo akurat Ty wiesz co ja bym chciała...;p
UsuńTak się składa, że wiem.. ;D
UsuńWydaje Ci się tylko :P
UsuńNo proszę jak ładnie się opisałaś :D I jeszcze ta zagadka z imieniem :D
OdpowiedzUsuńProsty rebusik :P
UsuńNo już wiem :)
UsuńBrawo :>
UsuńJak mijają ferie? :)
UsuńNudno. Jedyne co mnie trzyma jeszcze przy życiu to Pan Idealny, chociaż to spacer po krawędzi.
UsuńA to to taki?:D To ten co w sobotę miałaś się z nim spotkać?
UsuńZdecydowanie taki. I dokładnie ten sam ;)
UsuńSpotkanie się udało rozumiem:D
UsuńTak mi się wydaje ;P
UsuńJak to ci się wydaje?
UsuńDla mnie było miło, on mówi, że też, ale kto wie co facetowi w głowie siedzi :P
Usuń
OdpowiedzUsuń"przeciez to takie modne" jak ja kocham taka ironieee!!: )
a ja kocham jak ktoś ich nie wyczuwa ;D
Usuńczyli mam minusa.. :D
Usuńnie, po prostu przebłysk inteligencji ^.^ ale czasem lubię się z kogoś pośmiać ;p
Usuńzawsze chciałam mieć kręcone albo falowane włosy a mam proste jak drut i nawet zakręcić się nie chcą lokówką :( zazdroszczę ;D
OdpowiedzUsuńmoje zakręcić też się nie chcą. żyją swoim życiem :D
Usuńeh.. moje niestety też, a trochę współpracy by się przydało ;D
UsuńIch jest więcej niż mnie, nie mam za dużo do powiedzenia :D
Usuńtak.. maja zdecydowanie przewagę nad nami ;D
UsuńWszystko co robię złego to ich podszepty... :D
Usuńnamawuiają Cię do złego, niedobre włosy ;D:D:D
UsuńTrzeba by je ściąć :D
UsuńHa! Ja też uwielbiam narzekać :) aczkolwiek czasami przeginałam i w końcu znajomi mnie nieco uspokoili :)
OdpowiedzUsuńkażda kobitka chyba czasem lubi sobie ponarzekać;p
UsuńŻebyś wiedziała :D nauczyłam się jednak, żeby nie robić tego zbyt często w towarzystwie facetów :D
UsuńTeż się staram. Na nich to działa jak magnes o tym samym biegunie ;p
UsuńZazdroszczę długości włosów, a tak w ogóle to Twój nagłówek jest świetny :D super, że dołączyłaś do zabawy. mam nadzieję, że nie obrazisz się jeśli dodam Twój blog do czytanych :) pozdrawiam :D
OdpowiedzUsuńChyba jedyna rzecz jakiej często mi ludzie zazdroszczą :P
UsuńA dziękuję ;)
Oczywiście, że się nie obrażę ;)
Do wojska? Twarda z Ciebie sztuka musi być :D
OdpowiedzUsuńDopóki nie chodzi o taki jeden uśmiech i pewne szare oczy to tak *.*
UsuńCzerwone włosy zawsze mi się podobały. Kojarzą mi się z pewnym buntem i wolnością? Tak, chyba tak. Jednak znając mnie nigdy nie zdobędę się na przefarbowanie.
OdpowiedzUsuńTeż się obawiałam, ale już się przyzwyczaiłam ;)
Usuń