Day 01. - Introduce yourself.

Wszyscy to wszyscy, zabawię się i ja. Mam nadzieję, że chociaż ten post opublikuje, bo to byłby już trzeci dziś, który zapisuję jako szkic.

Mam przedstawić siebie? Dobre. Myślę, że większość z Was mniej lub bardziej mnie zna. Myśląc o sobie, myślę jako Lexi, Lex, ale moje imię w świecie prawdziwym tłumacząc znaczy tyle co "dzika, żyjąca w lesie". Z tym pierwszym to muszę przyznać, trafił ojciec, które je wybierał. Było to też drugie imię Rei, matki założycieli Rzymu. Mam metr siedemdziesiąt dwa plus co najmniej dwanaście dodatkowych centymetrów od butów, co czyni mnie wyższą od większości facetów (oh, Pan Idealny i tak jest wyższy). Co ludzie we mnie lubią z wyglądu to lekko falowane włosy sięgające tyłka w kolorze mającym pierwotnie być ciemną czerwienią.
Co każdy z Was o mnie wie - uwielbiam narzekać. Na życie, na szkołę, na facetów. Nie wyróżniam się niczym szczególnym, nie mam wielkich pasji oprócz może wcześniej wspomnianego marudzenia, nie jestem w niczym wybitnie dobra, po prostu... jestem. Chodzę do liceum i nie mam żadnych sprecyzowanych planów odnośnie przyszłości, bo choć chciałabym pójść do wojska - jest to raczej niemożliwe. Chciałabym także trenować sztuki wali, co uniemożliwia mi obecne miejsce zamieszkania, ani najbliższe miasto. W nadmiarze wolnego czasu siedzę bezsensownie na facebooku, słucham rocka, czytam wszystko co wpadnie mi do rąk i nie jest lekturą i oglądam bezsensowne, płytkie seriale. Mam teraz ferie, co doprowadziło do tego, że zdarzyło mi się upiec muffinki (i wcale nic wspólnego z tym nie miał fakt, że Pan Idealny tak lubi słodkości i stwierdziłam, że muszę się czegoś nauczyć robić) i nawet wszyscy przeżyli. Bardzo często wkręcam sobie także jakiegoś faceta do myśli, jednak nigdy nie byłam zakochana (chyba powinnam napisać "do teraz", ale się boję. to tylko diagnoza Ally i reszty świata, nie przyznam tego na głos). Nie wiem co jeszcze napisać więc może założę sobie na szybko aska i pytajcie co chcecie. O, tutaj macie. W końcu to takie modne. Tak, nie lubię pisać o sobie. Dobranoc.

90 komentarzy:

  1. To ja już wiem jak masz na imię. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudna zagadka to nie była :P

      Usuń
    2. No nie. ;P
      Lubisz swoje imię?

      Usuń
    3. Nie przeszkadza mi. Sama wybrałabym sobie jakieś inne, ale to jest okej.

      Usuń
    4. A gdybyś to Ty je mogła wybrać, to jakie by to było imię? :)

      Usuń
    5. Nadia, może Laura, Lena... ;p a Ty? :)

      Usuń
    6. Nadia to śliczne imię. :)
      A ja swoje imię bardzo lubię - Anna. Ma tak wiele zdrobnień, że każdy może zwracać się do mnie inaczej. ;)

      Usuń
    7. A mojego się nie zdrabnia raczej. W myślach i tak nazywam się Lex.
      Ania, ładnie ;)

      Usuń
    8. Skąd się wzięła w ogóle "Lexi"? :)

      Usuń
    9. Od postaci z pewnego filmu i książki, choć i tak ciągle będzie mi się kojarzyło z długopisami 'Lexi' ^^

      Usuń
    10. Cóż to za film i książka? ;)

      Usuń
    11. The Vampire Diares :P Książka była głupia, a serial jest płytki, ale polubiłam tą postać.

      Usuń
    12. Oglądałam tylko kilka pierwszych odcinków i mi się nie spodobało. Kojarzę jedynie braci i tą laskę :P

      Usuń
    13. Jak Damon mógł Ci się nie spodobać?! :D

      Usuń
    14. Aktor sam w sobie to niezłe ciacho. :P

      Usuń
    15. Zdecydowanie tak *.*

      Usuń
  2. No, wszyscy zakładają aska. W końcu ja założę, choć pewnie nie, bo i tak nikt nie ma pytań, huehue :D Ja muszę zmienić fryzurę, choć zupełnie nie mam pojęcia na jaką, miotam się :D. Ja jestem maleńka, a mój D. mega wysoki, nie lubię go za to :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się to właśnie bardzo podoba. To ile masz wzrostu? :)

      Usuń
    2. 160 równiutkie :D Przynajmniej mogę nosić wysokie obcasy i faceci są ode mnie nadal wyżsi ^^

      Usuń
    3. Też czasem bym tak chciała, a nie, wyższa od większości z nich :P

      Usuń
    4. W mojej szkole jest jedna dziewczyna, która nie mieści się w żadnych drzwiach, niedługo wyrośnie jej garb od takiego przechodzenia skrzywiona :D. Mam nadzieję, że tak źle z Tobą nie jest :P

      Usuń
    5. Nie no bez przesady, 172 to nie tak dużo ^^

      Usuń
    6. Haha, no. W koszykówkę możesz grać. Grasz? ^^

      Usuń
    7. tylko na wfie i dziewczynki płaczą, bo mam dużo siły ;p

      Usuń
    8. no tak, u mnie jest zawsze tak samo ;d ale ja nie ćwiczę w szkole, nie chce mi się nosić stroju :D

      Usuń
    9. Leń :D Ja mam raz w tygodniu wf to czasem się zbiorę ;)

      Usuń
  3. Też lubię obcasy, ale kurczę nie aż tak wysokie :P
    Wiesz co, uważam że te aski są bez sensu. Przecież gdybym chciała o coś zapytać, zrobiłabym to po prostu tutaj. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obcasy zaczynają się od 12 cm :D
      Swoją rację masz;)

      Usuń
    2. Nie przesadzaj. :P Przecież jesteś w miarę wysoka, po co Ci jeszcze te dodatkowe centymetry?
      Tak, ja mam swoją rację, a Ty swoją. :D

      Usuń
    3. Bo lubię. ;P Jakiekolwiek bym nie założyła będę niższa od Pana Idealnego...

      Usuń
    4. No już dobra, dobra. :D Masz niezłą fazę na Pana Idealnego. Zakochana? :P

      Usuń
    5. Nie wiem jaka. Oczarowana. :P

      Usuń
    6. To da się leczyć. :D

      Usuń
    7. On jest lekarstwem? :P

      Usuń
    8. W pewnym sensie. :P Jednak ja polecałabym terapię u psychiatry. :P

      Usuń
    9. Oh, to aż tak źle ze mną? :D

      Usuń
    10. No wiesz, miłość to poważna choroba psychiczna! W końcu św. Walenty był patronem psychicznie chorych. :D

      Usuń
    11. To samo powiedziałam Panu Idealnemu jak się pytał czy lubię walentynki xd

      Usuń
    12. Słusznie. :P Co on na to?

      Usuń
    13. Że to chyba znaczyło "nie" :P

      Usuń
  4. Trzymam się swojego zdania na temat Pana Idealnego.
    A obcasy rządzą! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrz, nawet nie mogłam wymyślić mu jakiejś głupiej ksywki. Żadnych menów, -okich...

      Usuń
    2. I dobrze! W -menach zaczęłam się gubić. A -ocy są moi.

      Usuń
    3. Pieprzony Pan Idealny.

      Usuń
    4. Faceci to dziwne stworzenia. A baby są po prostu głupie. O.

      Usuń
    5. A facet to mądry, co? Wszyscy mamy źle w głowach, hej hej lalalala .

      Usuń
    6. No masz rację, dobra, przyznaję...

      Usuń
    7. Muszę sobie screana zrobić normalnie :D

      Usuń
    8. Powieś go sobie na ścianie xd

      Usuń
    9. Na początku pomyślałam o P. Jego chętnie powiesiłabym na ścianie xD Ale screan też może być.

      Usuń
    10. Jego to Ty byś chętnie... a z resztą ;P

      Usuń
    11. A bo akurat Ty wiesz co ja bym chciała...;p

      Usuń
    12. Tak się składa, że wiem.. ;D

      Usuń
    13. Wydaje Ci się tylko :P

      Usuń
  5. No proszę jak ładnie się opisałaś :D I jeszcze ta zagadka z imieniem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nudno. Jedyne co mnie trzyma jeszcze przy życiu to Pan Idealny, chociaż to spacer po krawędzi.

      Usuń
    2. A to to taki?:D To ten co w sobotę miałaś się z nim spotkać?

      Usuń
    3. Zdecydowanie taki. I dokładnie ten sam ;)

      Usuń
    4. Spotkanie się udało rozumiem:D

      Usuń
    5. Tak mi się wydaje ;P

      Usuń
    6. Dla mnie było miło, on mówi, że też, ale kto wie co facetowi w głowie siedzi :P

      Usuń

  6. "przeciez to takie modne" jak ja kocham taka ironieee!!: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja kocham jak ktoś ich nie wyczuwa ;D

      Usuń
    2. nie, po prostu przebłysk inteligencji ^.^ ale czasem lubię się z kogoś pośmiać ;p

      Usuń
  7. zawsze chciałam mieć kręcone albo falowane włosy a mam proste jak drut i nawet zakręcić się nie chcą lokówką :( zazdroszczę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje zakręcić też się nie chcą. żyją swoim życiem :D

      Usuń
    2. eh.. moje niestety też, a trochę współpracy by się przydało ;D

      Usuń
    3. Ich jest więcej niż mnie, nie mam za dużo do powiedzenia :D

      Usuń
    4. tak.. maja zdecydowanie przewagę nad nami ;D

      Usuń
    5. Wszystko co robię złego to ich podszepty... :D

      Usuń
    6. namawuiają Cię do złego, niedobre włosy ;D:D:D

      Usuń
    7. Trzeba by je ściąć :D

      Usuń
  8. Ha! Ja też uwielbiam narzekać :) aczkolwiek czasami przeginałam i w końcu znajomi mnie nieco uspokoili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każda kobitka chyba czasem lubi sobie ponarzekać;p

      Usuń
    2. Żebyś wiedziała :D nauczyłam się jednak, żeby nie robić tego zbyt często w towarzystwie facetów :D

      Usuń
    3. Też się staram. Na nich to działa jak magnes o tym samym biegunie ;p

      Usuń
  9. Zazdroszczę długości włosów, a tak w ogóle to Twój nagłówek jest świetny :D super, że dołączyłaś do zabawy. mam nadzieję, że nie obrazisz się jeśli dodam Twój blog do czytanych :) pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jedyna rzecz jakiej często mi ludzie zazdroszczą :P
      A dziękuję ;)
      Oczywiście, że się nie obrażę ;)

      Usuń
  10. Do wojska? Twarda z Ciebie sztuka musi być :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki nie chodzi o taki jeden uśmiech i pewne szare oczy to tak *.*

      Usuń
  11. Czerwone włosy zawsze mi się podobały. Kojarzą mi się z pewnym buntem i wolnością? Tak, chyba tak. Jednak znając mnie nigdy nie zdobędę się na przefarbowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się obawiałam, ale już się przyzwyczaiłam ;)

      Usuń

MalcertaArchiwumBooksSOUP.IO

leximalcerta@hotmail.com