Zachęcona (przymuszona) przez munus przedstawić mam Wam siedem mniej lub bardziej interesujących faktów i fakcików z mojego życia-nieżycia.
Hmm... a więc... (już mam w głowie głos szanownej pani prof "nie zaczyna się zdania od a więc!") pierwszym z nich mogą być seriale. Czasami niektórzy z Was pytali jakie oglądam i zasypywałam długimi lisami. Nie potrafię nic poradzić na to, że uwielbiam te wszystkie cudowne życia, romanse i seksownych facetów, których brakuje mi dookoła. Jeśli chodzi o te, które oglądam lub ewentualnie oczekuje na następny sezon są to: Supernatural, White Collar, The Vampire Diaries, Gossip Girl, Hawaii Five-0, Pretty Little Liars, Ringer, Revenge, The Lying Game, Last Resort, Breakout Kings, Castle, True Blood, Hellcats, Californication, Lost Girl, Suits, Bones, Skins, Switched at Birth i kilka, które już zakończyły swoją fascynującą opowieść: Life Unexpected, El Internado, Terra Nova, Blood Ties, House, The Dresden Files. Oraz dwa, które musiałam przestać oglądać, póki jeszcze je kochałam: Being Human UK, które straciło sens z chwilą śmierci głównego bohatera oraz Skinsi, którzy przestali sprawiać, że serce mocniej bije po pierwszych dwóch generacjach, czyli czterech sezonach (swoją drogą ta piosenka nadal łamie mi serce). Tak, możecie już się łapać za głowy, a to dopiero początek.
Drugim może być moja fascynacja wojskiem. Uwielbiam wszystkie filmy opowiadające historie o współczesnych żołnierzach, kocham facetów w mundurach, a gdybym miała możliwość obrania w za kilka chwil dowolnej ścieżki kariery na polskich uczelniach stanęłabym u progu Akademii Marynarki Wojennej. Jakkolwiek brzmi tytuł podporucznik Lexi.
No, skończyły mi się pomysły, a jeszcze pięć do końca.
Za trzeci uznać możemy to, że uwielbiam ogromne miasta. Mimo, że każdy mi mówi, że znudziłoby mi się bardzo szybko, że miasto jest złe, ja wiem, że to jest dla mnie. Chciałabym żeby ludzie w około mnie liczyli się w milionach, a nie w sztukach, jak to jest w tej chwili.
Jako czwarty zaliczyć możemy mój kosmopolityzm? Uwielbiam podróże, języki obce (prócz niemieckiego kochani, prócz niemieckiego) i wszystko co obce. Jest tak wiele miejsc, które chciałabym zobaczyć, mogłabym wręcz spędzić całe życie w podróżach. Paryż, Los Angeles, Singapur, Wielki Kanion, Wielka Rafa Koralowa, Włochy, Brazylia, Chiny, mogłabym bez końca wymieniać poszczególne miejsca widząc przez oczami tysiące zdjęć zapisanych w głowie. (Swoją drogą zdjęcie obok wyjątkowo wykonane jest przeze mnie i przedstawia moje ukochane Błękitne Skałki z greckiego Zakynthos.)
Kolejnym faktem z jakże mojego fascynującego życia, może być to, że nienawidzę zakupów. Chodzenie po sklepach w poszukiwaniu czegoś konkretnego jest dla mnie ogromną udręką i przy okazji dla ludzi, którzy przebywają ze mną też. Poniekąd spowodowane jest to tym, że nie mam zbyt wielu miejsc, gdzie można zrobić zakupy w mojej okolicy, ale nie zmienia to tego, że zawsze, zastanawiam się czy może pochowali przede mną wszystkie fajne ciuchy? A widać to po moich poszukiwaniach sukienki i butów na imprezę, która jest za dziesięć dni, a póki co chyba pójdę nago. To już był piąty, tak?
Jako szósty rzucę to, że uwielbiam owoce. Mogłabym chyba zrezygnować ze wszystkiego (tak Lexi, z czekolady i żelek też? pff.) ale nie z tego. Z racji tego, że mam fazę "Boże Lexi, jesteś taka gruba, nie mieścisz się w żadną sukienkę" ostatnio bez przerwy jem grejpfruty.
Siódmy nie przychodzi mi do głowy, więc powiem tylko, że nie potrafię dogadywać się z osobnikami tej samej płci. Jest niewiele takich, które w prawdziwym świecie nie doprowadzają mnie do szału i nie mam ochoty zrobić im krzywdy. O wiele lepiej dogaduję się z chłopcami, facetami, mężczyznami. Są zdecydowanie łatwiejsi w kontaktach, zwykle prości i zrozumiali. Nie mają w sobie tej wredoty i... nie wiem czego, może kobiecości która mnie tak wkurza. Jest to jeszcze jeden powód dla którego widzę się w wojsku.
Teraz to pomyślałam jeszcze, że mogłabym napisać, że uwielbiam małe dzieci, ale nie chcę mieć nigdy własnych, ale to już sprawa na dłuższą pogadankę. Albo, że mam totalnego świra na punkcie tego co, gdzie i jak będę studiować, ale to akurat temat na post długości rolki papieru toaletowego. Kończąc przynudzanie zasugeruje tylko jeszcze niech tym razem k00la, red lips (chcę pikantne fakty!) i Dani_California się pobawią.







Mnie się czepiałaś, że nie powiedziałam nic nowego, a sama jesteś nie lepsza - wszystko wiem ;D
OdpowiedzUsuńCicho noo xD
Usuńjak można być kobietą i nie lubić zakupów?! :P
OdpowiedzUsuńi nie będzie żadnych pikantnych faktów :P
można!
Usuńale ja chcę!
współczuję :P
Usuńale nie ma takich :P
znowu łgarz w monitor xd
Usuńnie łgam :P
Usuńa Ty nie lubisz mnie :(
jak można Cię nie lubić? :p
Usuńbo jestem wredna, a Ty takich nie lubisz :(
Usuńco Ci się nagle wzięło? uwielbiam Cię xD
Usuńnapisałaś w ostatnim fakcie :P
Usuńz naciskiem na prawdziwy świat, to nie jest prawdziwy świat ;D to jest mój świat i tu nie jesteś facetem ani wredną dziewuchą, po prostu moją kochaną red lips, która lubi chemię i facetów :P
Usuńhahaha ale żeś mnie podsumowała :D
Usuńa co, mam rozprawkę o Tobie napisać? :P to pierwsze dwa określenia, które przyszły mi do głowy :*
Usuńeseje i poematy na moją cześć :D
Usuńja będę pracować a Ty tylko leżeć i się rajcować? pff :P
Usuńi jeść winogrona :D
UsuńDobre sooobie ;d
Usuńuwielbiam owoce! szczególnie z tartami<3 uzależnienie.
OdpowiedzUsuńnie lubisz zakupów? no proszę Cię..prawie jak ja:D
zakupy to katorga! może jak się jest chudym, ślicznym i we wszystkim wygląda ładnie to nie, ale w moim przypadku owszem ;P
Usuńwojsko <3 nie napiszę nic więcej, bo w kwestii 2 i 7 punktu rozumiemy się bez słów.
OdpowiedzUsuńwłaśnie historia wojskowości to mój konik, a co za tym idzie wiadomo, że prędzej pogadam o tym z facetem niźli babą ;)).
Poza tym dobrze, że skreśliłaś słowo przymuszona, bo ja tylko zasugerowałam udział :D
UsuńAh <3
UsuńWiem, że zasugerowałaś, ale jak można Ci odmówić? :D
1) Żadnego z seriali które wymieniłaś nie widziałam. Chociaż o "Castle" coś słyszałam. Nie mniej jednak sama swego czasu oglądałam masę tych wszystkich seriali. Teraz nie oglądam prawie nic.
OdpowiedzUsuń2) Dlaczego aż tak fascynuje Cię wojsko? Chociaż swoją drogą to mogłoby być ciekawe.
3) Duże miasta to owszem, podobają mi się - ale tylko i wyłącznie na zdjęciach. Nie chciałabym mieszkać w mieście.
4) Piękne jest to zdjęcie! Cudowne bym nawet powiedziała. Ja za to jestem cholernie dziwna pod tym względem. Nienawidzę podróżować i najchętniej siedziałabym w domu.
5) Mam to samo z zakupami. Jak nie mam pieniędzy rzeczy jest od cholery a jak już chcę dostać coś konkretnego i wiem co to nigdy tego nie dostaję.
6) Chyba też zacznę grejpfruty jeść :D
7) Właściwie mam podobnie. Wolę gadać z chłopakami.
Też nie chcę mieć własnych dzieci, chociaż nie powiem, bo jest kilka małych dzieci, które lubię :)
Dlaczego fascynuje mnie wojsko? Sama nie wiem, ale jest w tym coś co mnie przyciąga, ale nie potrafię tego opisać ;p
UsuńNo każdy ma chyba coś, co go fascynuje a sam nie wie dlaczego ;P
UsuńNo właśnie. Wolę wojsko, niż narkotyki np xD
UsuńNo zdecydowanie ;P
UsuńA widzisz: D
UsuńWojsko??? Realy? ;p Od razu w głowie zabrzmiała mi muzyczka z Akademii Policyjnej xd
OdpowiedzUsuńGdy pójdziesz na zakupy do dużego miasta pokochasz je w sekundę ;))
Uświadomiłaś mi, że jem za mało owoców...muszę to zmienić!
Wojsko, wojsko <3
UsuńOj powątpiewam w to ;P Próbowałam w Łodzi, nie wyszło xd
Hm..no w sumie wojsko i zakupy to zbyt duży oksymoron ;p
UsuńChodzenie dzień w dzień w mundurze byłoby dla mnie dobrym rozwiązaniem ;p
UsuńCzyli później szkoła wojskowa? ;>
UsuńChciałabym. AMW. A co będzie to czas pokaże.
UsuńGdynia? ;>
UsuńYes:P
UsuńBędziesz daleko od domu?
UsuńPół kraju.
UsuńTo nie najgorzej :) Ja bym miała cały kraj :P
UsuńGóry? :>
UsuńJak w głowie mieszczą sie te wszystkie seriale? :P
OdpowiedzUsuńTak zamiast wiedzy szkolnej ;D
UsuńMi się ani jedno ani drugie nie mieści :p
UsuńHaha, mi chociaż to ;P
UsuńSzczęściara ; p
UsuńWolałabym mieć skłonności do nauki ;d
UsuńZostałaś nominowana przeze mnie do Liebster Blog. Zachęcam do zabawy :)
OdpowiedzUsuńOh, dziękuję ;P
UsuńWidzę, że też uwielbiasz 1 i 2 generację Skinsów, ta 3 jest taka nijaka, denerwująca wręcz :D Co do dużych miast, też je uwielbiam, jestem wręcz zafascynowana Nowym Jorkiem, Los Angeles czy Tokio. Do Twojej listy obiektów do odwiedzenia dołączyłabym jeszcze Yellowstone, ale to już mój osobisty wybór. I też uwielbiam owoce, a zwłaszcza cytrusy, mogłabym je jeść w tonach :)
OdpowiedzUsuńOh bardzo chętnie <3
UsuńI mniam, mniam :P
Wojsko mnie zastrzeliło :D "Całość baczność!" ^^
OdpowiedzUsuńKlepnęłam Cię i ja, aczkolwiek w innej zabawie :*
"Wojsko mnie zastrzeliło" zabrzmiało ciekawie xD
UsuńA to pewnie będę musiała wziąć udział :P
Ooo, też bardzo lubię dzieci. I seriale również, ale z tych co wymieniłaś mało oglądam/oglądałam, bo Skinsi, TVD, Lost, House. I jestem istną maniaczką TVD *.*
OdpowiedzUsuńChyba powinnam zacząć jeść grejpfruty...
+ przeniosłam się z Onetu na blogspota. Można mnie teraz znaleźć pod adresem obydojutra.blogspot.com
U mnie troszeczkę podziałały, ale mnie niż bym chciała ;D
UsuńWitamy na blogspocie <3
Najlepszy jest mimo wszystko sport, tylko brak czasu. ;/
UsuńU mnie brak siły, chęci i trochę możliwości.
UsuńTeż racja. Tak btw, jak wstawiłaś ten kapelusik w karcie na górze? To jest favikona? Bo majstruję u siebie i nie mogę.
UsuńTak, to jest favikona ;) I wstawiasz to układ >> favikona.
Usuń