Pieprzony paradoks.
Nienawidzę tego.
na serce nie ma się wpływu. za cholerę. i robi na złość.zawsze.
mogę je wyciąć?
jeśli sobie poradzisz bez niego z pompowaniem krwi to śmiało.
ok, spróbuję.
a co jeśli się przyda kiedyś?
wątpię, oj obawiam się, ze nie.
może sama go oddasz komuś, więc poczekaj z tym wycinaniem.
To zostawię w słoiku.
w formalinie przechowaj.
Ok. Wyślę M. na walentynki.
nie cierpię walentynek.
ja też nie. zawsze jestem na nie sama. nie, czekaj. ja jestem 365 dni w roku sama.
nie Ty jedna, ja nawet teraz to nie mam czasu, tyle nauki na studiach,że facet póki co nie jest potrzebny.
a mi jest. zwłaszcza, że ten którego pragnę jest tak blisko.
to bierz go. ryzykuj.
nie potrafię. nie da się.
nie da się?bo?
bo jest zajęty. i nie zainteresowany mną.
wiec nie marnuj czasu na wzdychanie do niego. faceci zarezerwowani nie są dobrym obiektem westchnień.
łatwo powiedzieć - nie marnuj czasu. trudniej zrobić.
wiem,że radzić zawsze najłatwiej.ale w tym przypadku to najlepsze wyjście.
szkoda, że niemożliwe do osiągnięcia póki co.
a chcesz to osiągnąć?
właśnie chyba nie.
więc właśnie. sama musisz zdecydować,co wolisz. ale wzdychanie do zajętego faceta? nieee.
może szybko mi przejdzie. i nie zamieni się w coś gorszego. oby.
oby było lepiej tylko.
a może inny scenariusz. w drugą stronę? z happy endem?
nie jestem za odbijaniem facetów.ale co kto woli.
Kiedyś może z nią zerwie nie z mojego powodu.
Kurwa.. Ale to pojebane.
Bardziej niż myślałam...
Musisz coś z tym zrobić, masz dwie możliwości.
Wybieram tą, która głosi nie robić nic. Nie potrafię ani nic zadziałać, ani zapomnieć.
To by była opcja numer trzy, która rani najmocniej.
Metoda "cud". Siedzę i czekam na cud...
Nic się nie wydarzy, jeśli będziesz siedziała.
Mam mu powiedzieć: rzuć D., do której coś czujesz dla beznadziejnej mnie?
Nie, powiedz mu: rzuć D. dla takiej mnie, z którą będzie Ci lepiej.
Ta, jasne, wypróbuje jutro ;D
Dobra, czekam na opowieść ze zdarzenia :D
Ta, jego śmiech usłyszałabyś u siebie xD
O rany, mam nadzieję, że nie byłam inspiracją :x
Może trochę ;D
moja wina, moja bardzo wielka wina :(teraz Cię inspiruję do czegoś megapozytywnego - abrakadabra!
No to muszę poczekać na efekt xD
Nie czekać, tylko coś zrobić ;)
zrobię. jak nadarzy się okazja :P
słyszałam ten tekst. co to? :d
Akcent - Pragnienie miłości xD
no tak, czysta poezja :d
No pewnie. Takie to.. rytmiczne xD
Kocham disco polo. <3 ;PPTo się chyba zazwyczaj wiąże z przejebaniem. ;o
Jeśli jest to pozytywne zakochanie to nie koniecznie chyba :P
Pieprzony paradoks.
OdpowiedzUsuńNienawidzę tego.
Usuńna serce nie ma się wpływu. za cholerę. i robi na złość.zawsze.
OdpowiedzUsuńmogę je wyciąć?
Usuńjeśli sobie poradzisz bez niego z pompowaniem krwi to śmiało.
Usuńok, spróbuję.
Usuńa co jeśli się przyda kiedyś?
Usuńwątpię, oj obawiam się, ze nie.
Usuńmoże sama go oddasz komuś, więc poczekaj z tym wycinaniem.
UsuńTo zostawię w słoiku.
Usuńw formalinie przechowaj.
UsuńOk. Wyślę M. na walentynki.
Usuńnie cierpię walentynek.
Usuńja też nie. zawsze jestem na nie sama. nie, czekaj. ja jestem 365 dni w roku sama.
Usuńnie Ty jedna, ja nawet teraz to nie mam czasu, tyle nauki na studiach,że facet póki co nie jest potrzebny.
Usuńa mi jest. zwłaszcza, że ten którego pragnę jest tak blisko.
Usuńto bierz go. ryzykuj.
Usuńnie potrafię. nie da się.
Usuńnie da się?bo?
Usuńbo jest zajęty. i nie zainteresowany mną.
Usuńwiec nie marnuj czasu na wzdychanie do niego. faceci zarezerwowani nie są dobrym obiektem westchnień.
Usuńłatwo powiedzieć - nie marnuj czasu. trudniej zrobić.
Usuńwiem,że radzić zawsze najłatwiej.ale w tym przypadku to najlepsze wyjście.
Usuńszkoda, że niemożliwe do osiągnięcia póki co.
Usuńa chcesz to osiągnąć?
Usuńwłaśnie chyba nie.
Usuńwięc właśnie. sama musisz zdecydować,co wolisz. ale wzdychanie do zajętego faceta? nieee.
Usuńmoże szybko mi przejdzie. i nie zamieni się w coś gorszego. oby.
Usuńoby było lepiej tylko.
Usuńa może inny scenariusz. w drugą stronę? z happy endem?
Usuńnie jestem za odbijaniem facetów.ale co kto woli.
UsuńKiedyś może z nią zerwie nie z mojego powodu.
UsuńKurwa.. Ale to pojebane.
OdpowiedzUsuńBardziej niż myślałam...
UsuńMusisz coś z tym zrobić, masz dwie możliwości.
UsuńWybieram tą, która głosi nie robić nic. Nie potrafię ani nic zadziałać, ani zapomnieć.
UsuńTo by była opcja numer trzy, która rani najmocniej.
UsuńMetoda "cud". Siedzę i czekam na cud...
UsuńNic się nie wydarzy, jeśli będziesz siedziała.
UsuńMam mu powiedzieć: rzuć D., do której coś czujesz dla beznadziejnej mnie?
UsuńNie, powiedz mu: rzuć D. dla takiej mnie, z którą będzie Ci lepiej.
UsuńTa, jasne, wypróbuje jutro ;D
UsuńDobra, czekam na opowieść ze zdarzenia :D
UsuńTa, jego śmiech usłyszałabyś u siebie xD
UsuńO rany, mam nadzieję, że nie byłam inspiracją :x
OdpowiedzUsuńMoże trochę ;D
Usuńmoja wina, moja bardzo wielka wina :(
Usuńteraz Cię inspiruję do czegoś megapozytywnego - abrakadabra!
No to muszę poczekać na efekt xD
UsuńNie czekać, tylko coś zrobić ;)
Usuńzrobię. jak nadarzy się okazja :P
Usuńsłyszałam ten tekst. co to? :d
OdpowiedzUsuńAkcent - Pragnienie miłości xD
Usuńno tak, czysta poezja :d
UsuńNo pewnie. Takie to.. rytmiczne xD
UsuńKocham disco polo. <3 ;PP
OdpowiedzUsuńTo się chyba zazwyczaj wiąże z przejebaniem. ;o
Jeśli jest to pozytywne zakochanie to nie koniecznie chyba :P
Usuń