Tak więc proszę, powiedz mi, że robisz to tylko przypadkowo. Że uśmiechasz się tylko dlatego, że i ja na Ciebie patrzę. Że to nie ma żadnego znaczenia. Że uśmiechasz się tak do każdej. A potem pochyl się nad telefonem i odpisz na pikantnego esemesa swojej dziewczynie. Nie każ mi się więcej łudzić.
Ej, Ty.
No dobra. Postawmy sprawę jasno. Ja wiem, że się mną nie interesujesz. Nawet pewnie mnie szczególnie nie lubisz. Jestem jedną z miliona Twoich koleżanek i nie znaczę zbyt wiele. To wiem. Nie powstrzymuje mnie to jednak od wymyślania milionów scenariuszy w mojej głowie, ale to już swoją drogą. Nie o to chodzi. Chciałabym żebyś wytłumaczył mi jedno. Odpowiedział mi na jedno proste pytanie. Dlaczego tak na mnie spoglądasz? Dzisiaj naliczyłam, że zwróciłeś swoje oczy ku mnie osiem razy. Przynajmniej na tylu Cię przyłapałam. Ja patrzyłam na Ciebie milion, ale to już inna bajka. Gdy zauważyłeś, że patrzę uśmiechnąłeś się tak, jak robisz to tylko Ty. Ze trzy razy rzuciłeś nawet jakiś tekst, taki komentarz w Twoim bezczelnym stylu odnośnie całego wszechświata.
Tak więc proszę, powiedz mi, że robisz to tylko przypadkowo. Że uśmiechasz się tylko dlatego, że i ja na Ciebie patrzę. Że to nie ma żadnego znaczenia. Że uśmiechasz się tak do każdej. A potem pochyl się nad telefonem i odpisz na pikantnego esemesa swojej dziewczynie. Nie każ mi się więcej łudzić.
Albo podejdź do mnie, złap za rękę, przyciśnij do ściany i pocałuj. Zamknij się mózgu...
Tak więc proszę, powiedz mi, że robisz to tylko przypadkowo. Że uśmiechasz się tylko dlatego, że i ja na Ciebie patrzę. Że to nie ma żadnego znaczenia. Że uśmiechasz się tak do każdej. A potem pochyl się nad telefonem i odpisz na pikantnego esemesa swojej dziewczynie. Nie każ mi się więcej łudzić.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Pewnie wolałabyś tą drugą wersję..
OdpowiedzUsuńZdecydowanie.
UsuńZakazany owoc najlepiej smakuje.
UsuńChciałabym spróbować.
UsuńZawsze możesz coś zrobić, by zasmakować.
UsuńNie wiem czy mogę na to sobie pozwolić.
UsuńTo raczej nie jest zakazane? Więc możesz.
UsuńAle konsekwencje mogą być. I... branie się za zajętych facetów jest swego rodzaju zakazane.
UsuńKurde, utrudniasz!
UsuńWiem xD Jak zawsze.
UsuńNiepotrzebnie ;P
UsuńTaka już rola Lexi ;P
UsuńKomplikowanie sobie życie, to Twoja specjalność? :D
UsuńNo dokładnie. W CV sobie to wpiszę ;d
UsuńTo przyda się do jakiejś pracy? :D
UsuńHmm... mogę to przerobić i komplikować życie innym , to się przyda na pewno ;d
UsuńBędą Cię wynajmowali ludzie byś komplikowała życie ich wrogów ;o
UsuńŚwietny biznes! :D
UsuńNo właśnie wiem, wkręcam się! :D
UsuńWyłapuj klientów potencjalnych ;D
UsuńOd jutra zaczynam ich szukać :D
UsuńZnalazłaś ? :D
UsuńKtoś tu się kimś zauroczył? ;) Niedostępni faceci kuszą najbardziej!
OdpowiedzUsuńCoś w tym stylu. I to jak!
UsuńUśmiecha się i spogląda, bo pewnie Ty robisz to samo. Czyli... jest wzajemność :D
OdpowiedzUsuńSzkoda, że na spoglądaniu się kończy owa wzajemność.
UsuńMoże trafił Ci się nieśmiały egzemplarz? ^^
UsuńOj co to to nie, można o nim powiedzieć wszystko, ale nie to, że jest nieśmiały. ;)
Usuńchyba wolałabyś jednak, żeby te osiem spojrzeń nie było całkiem przypadkowych :-)
OdpowiedzUsuńOj bardzo bym wolała :P
UsuńCierpliwości. Może ta druga wersja kiedyś się spełni? :)
OdpowiedzUsuńOby. Chciałabym. Niesamowicie ^^ A z cierpliwością u mnie źle ;p
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńJa też jestem strasznie niecierpliwa ;) Ale powiem Ci, że kiedyś miałam podobny problem. Z tego względu, że jestem tez niesamowicie nieśmiała, nie brałam takiej opcji pod uwagę (że ktoś może gdzieś tam na mnie spojrzeć). Ale pewnego dnia postanowiłam uwierzyc w siebie i przejąc inicjatywę. I w sumie.. podziałało, po jakims czasie co prawda, ale podziałało ^^
UsuńA właśnie ja nie jestem nieśmiała ;D Wręcz przeciwnie. Tylko jakoś nie lubię się wpieprzać tam gdzie mnie nie chcą. ^^
UsuńRozumiem :) No ale tak jak mówiłam, może trzeba trochę poczekać? Życzę Ci, żeby ta "druga wersja" się spełniła :)
UsuńI u Ciebie też jest ładnie :))
Nie dziękuję, ale mocno trzymam kciuki <3
UsuńDziękuję ;)
Nienawidzę go, szczerze. Za ten jego słodki uśmiech. Faceci nie powinni się tak uśmiechać.
OdpowiedzUsuńNo to jest nas dwie...
UsuńGdyby to było takie proste...
UsuńTo wcale by nie bolało, jakby było.
UsuńTen uśmiech...
Chciałabym powiedzieć tu coś mądrego, ale... tu chyba nie ma mądrych słów.
UsuńJej, jeśli już nawet Ally brakło słów, to musi być naprawdę źle ;D
UsuńMnie też się czasem zdarza. Chyba w momentach, kiedy rozumiem więcej niż bym chciała...
UsuńCzyli ogólnie... mało rozumiesz? XD
UsuńCzyli niektóre rzeczy uderzają we mnie mocniej niż inne.
UsuńTak, wiem, wiem.
Usuńjak dobrze,że ja nie widuję takich uśmiechów..
OdpowiedzUsuńHmm... że tak powiem, szczęście w nieszczęściu.
Usuńnie jest to nieszczęście. takie uśmiechy są mi niepotrzebne teraz.
UsuńTo one mogą być niepotrzebne?
Usuńaż mi się przypomniała piosenka.
OdpowiedzUsuń"Zakazany owoc- ciągle krąży mi nad głową" ;D
Ah, takie... pasujące słowa ;D
Usuń"zakazany owoc-znowu szansa przeszła obok" ?
UsuńTak, niestety tak...
Usuńbardzo fajnie piszesz , fajnie się to czyta ;)) masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))
OdpowiedzUsuńnajtrudniej rozszyfrować co znaczą takie spojrzenia
OdpowiedzUsuńobawiam się, że rozszyfrowałam. odpowiedź brzmi - nic.
UsuńMyślę, ze zdecydowanie powinien się w końcu odważyć na tę drugą opcję!
OdpowiedzUsuńOj byłoby cudownie :P
Usuńnie wiem co my mamy w sobie, że lubimy łudzić się. jakiś defekt gatunku.
OdpowiedzUsuńJeden z wielu...
UsuńA mówią, że miłość jest tak piękna.
OdpowiedzUsuńTak? W którym miejscu?
UsuńCzasami te ukradkowe spojrzenia (niestety) nic nie znaczą.
OdpowiedzUsuńWiem, doskonale to wiem. Ale łudzić się pozwala.
Usuń