Co jest rzeczywistością?

Przeglądając sterty starych dokumentów w ramach świątecznych porządków na komputerze (i realizacji hasła "jak wiele jest do zrobienia miesiąc przed maturą byle tylko się nie uczyć") znalazłam kilka tekstów sprzed wielu miesięcy, albo i lat. Jedne bywały lepsze, inne gorsze, a kolejne zupełnie fatale, przecinków brakowało tysiące, jednak pewne kilka zdań bardzo utkwiło mi w głowie. Co musiało się dziać w moim umyśle, żeby rozpocząć takie przemyślenia? Co jest odpowiedzą na iście filozoficzne pytania zadawane sobie przeze mnie ukrytą pod jakąś tam bohaterką? Czytając to po raz siódmy nadal kolejnym pytaniem jakie mi się nasuwa jest: co ćpał autor? Brakuje mi pisania. Brakuje mi setek filozoficznych myśli uciekających z przepełnionego umysłu na wirtualny papier, przyblokowanych teraz brakiem czasu i weny. Słowa, kiedyś was uwolnię. 

(kliknij, aby powiększyć)

13 komentarzy:

  1. Pisanie uzależnia totalnie. Czasem to jak strumień, który przez nas przepływa- a my zauważamy go dopiero, kiedy słowa znajdą się na papierze, właśnie z nas wypłyną. Przez pisanie można się samemu zaskoczyć. Zatem..mam nadzieję, że jeszcze kiedyś tak słowa uwolnisz. Dla samej siebie...a może i dla tzw. potomnych:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przestawaj pisać! Jeśli tylko to lubisz, zorganizuj sobie czas na pisanie. Ja kiedyś w natłoku zdarzeń, nauki, porzuciłam pisanie. A kiedy później chciałam do niego wrócić, już nie umiałam...
    Nie życzę Ci tego samego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miewam podobnie, odnajduję stare rzeczy i myślę, że to ktoś obcy pisał.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pisz jak najwięcej :) Mi to pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobnie jak ty kocham pisanie i tęsknie za nim. Niestety, mi również natłok obowiązków nie pozwala robić tego, czego bym chciała. Ale liczę, że to się zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie też brakuje pisania, takiego dla własnej przyjemności.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie piszesz, bo nie masz czasu czy dlatego, że "nie umiesz"?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten zły czas na pewno kiedyś minie i w końcu przyjdzie wena i ta twoja wymarzona twórczość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie dlatego pamiętniki/blogi czy dokumenty zapisane na dysku są wspaniałe - pozwalają nam w pewnym sensie cofnąc się w czasie i zastanowić co się wtedy działo

    OdpowiedzUsuń
  10. Po ostatnim tygodniu zdecydowanie nie mam siły analizować głębszych myśli, ale zastanowię się nad tym. A Ty uwolnisz słowa, jeszcze trochę. Tylko zdaj. I będziesz mogła robić wszystko inne, na co masz ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasem mi się wydaje, że w nas-blogujących chyba już na zawsze została wszczepiona ta chęć pomnażania słów, wylewania je, poddawania ocenie. To jakaś taka magia słów. Nie dla wszystkich jest to takie ważne, ale każdy kto po napisaniu czegoś, doznał tego uczucia wolności, ukojenia czy satysfakcji - każdy będzie chciał powrócić do tego, by poczuć to jeszcze raz...

    OdpowiedzUsuń
  12. W sumie... to czy nasze myśli są prawdą to rzeczywiście iście filozoficzne pytanie. Bo w sumie są... ale fizycznie ich nie ma. Lecz my wiemy, że nie tylko to co namacalne ma prawo bytu, więc jak jest z myślami? Jak można je nazwać, określić? Są czy nie ma?
    Kiedyś o tym pomyślę...
    Swoją drogą, bardzo ciekawy blog. I ładny szablon ;)
    Pozdrawiam,
    Lina

    OdpowiedzUsuń

MalcertaArchiwumBooksSOUP.IO

leximalcerta@hotmail.com