Są takie pragnienia, które choćbyś nie wiem jak chciał, pozostają w sercu. Nie możesz ich wyrzucić. Są takie chwile, których nie da się wymazać z pamięci. Choćby nie wiem ile czasu minęło, one wracają, gdy się ich nie spodziewamy. Są uczucia, które pozostawiają w sercu ślady. Są też ludzie, którzy powracają do naszych głów przez byle zdjęcie, byle chwile, byle zieloną kropkę, byle jedną kroplę deszczu. Są tęsknoty, których nie da się wyprzeć. Są momenty, gdy w ciemnym pokoju, we własnych czterech ściana, gdy deszcz spływa po szybach... Są momenty, gdy wszystko wraca. Uderza o zranione ściany umysłu ze zdwojoną siłą. Czujesz w sobie echo każdej przeżytej chwili. Są rzeczy, które chciałoby się zatrzymać. Są rozdziały, których nie chce się zamykać. Ale w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że nie wiesz gdzie jesteś i co robić. Którą wybrać drogę, które drzwi, jaki otworzyć rozdział. Aby przypomnieć sobie kim jesteś, musisz spojrzeć w lustro, powiedzieć sobie "jestem kimś, jestem nikim, jestem popiołem, jestem kroplą deszczu, jestem XYZ, jestem powietrzem, jestem literą, cyfrą, jestem Lex." A potem nadchodzi kolejny dzień, który trzeba przeżyć.
Się kurwa pobeczałam i chuj... Właśnie coś wróciło.
OdpowiedzUsuńNie becz ;*
UsuńCzasami aż mi samej siebie żal, wiesz? Bo niby to już minęło, mam coś innego, kogoś na kim mi zależy, a boli mnie to, co ktoś kiedyś zrobił.
UsuńA ja uważam, że nawet jeżeli takie momenty są smutne to jest w nich coś pięknego i wyjątkowego.
OdpowiedzUsuńCóż pięknego jest w umieraniu po kawałku?
UsuńW tym momencie mam w głowie naprawdę podobne słowa i myśli...
OdpowiedzUsuńŹle. Źle. Źle.
Usuńkażda znajomość (no prawie każda) pozostawia jakiś ślad i czasami po prostu przypomina o sobie...
OdpowiedzUsuńCzasem to bardzo głęboki ślad.
Usuńniestety...
UsuńI nagle też na końcu tego wszystkiego przychodzi do nas myśl, że całkowicie brak nam sił.
OdpowiedzUsuńI chęci by walczyć.
UsuńWłaśnie. I jak to wtedy ogarnąć?
UsuńChciałabym wiedzieć.
UsuńCzemu nie ma na to jakiś dobrych poradników.
UsuńNie przeżywajmy. Żyjmy.
OdpowiedzUsuńLustro, fajna sprawa...
OdpowiedzUsuńi tak z dnia na dzień..
OdpowiedzUsuńImperium kontratakuje.
OdpowiedzUsuńWszystko odciska na nas swój ślad, ale dzięki temu jesteśmy kim jesteśmy. :)
OdpowiedzUsuńCzasem nienawidzę tych momentów...
OdpowiedzUsuńTo się nazywa stawianie życiu, od przeszłości nie sposób uciec.
OdpowiedzUsuńTo się nazywa stawianie życiu, od przeszłości nie sposób uciec.
OdpowiedzUsuńTak, przed tym nie da się uchronić. Ale można stać się silniejszym i nauczyć się nie rozpamiętywać przeszłości i nie patrzeć wstecz zbyt długo.
OdpowiedzUsuńCzy Ty stosujesz się do tego stania przed lustrem i mówienia "jestem..."?
OdpowiedzUsuń"Są momenty, gdy wszystko wraca. (...) Są rozdziały, których nie chce się zamykać." I jeszcze ta porażająca świadomość, że one zamknięte być muszą, o ile już nie są. Wyjęłaś moje myśli. A piosenka piękna.
OdpowiedzUsuńTak pięknie i prawdziwie napisane. Ja stale do czegoś wracam w głowie. Najczęściej do ludzi.
OdpowiedzUsuń