"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj."
~Mark Twain
Wiem jak łatwo jest mówić, a gorzej robić, ale kto jak nie wy? Kiedy jak nie dziś? Żałuję, że czekałam tyle dni, miesięcy, lat, ale jestem szczęśliwa, że ani dnia dużej. Mam milion niepewnych spraw, ale zastrzyk optymizmu, którego tak potrzebowałam. Pan Idealny nie okazał się taki idealny, ale mam swoje "dobranoc Słoneczko" każdego wieczora i świadomość, że mogę to przedłużyć. Mam też miejsce po za domem do którego chcę wracać i gdyby ktokolwiek dwa tygodnie temu powiedział mi, że zdecyduje się na to - wyśmiałabym go. Nie wiem czy zawsze będzie tak niebiańsko, nie wiem czy zawsze będzie tak cudownie, czy nie rozmyślę się jutro, a póki co napędza mnie myśl o tym. Pewnego dnia wstałam i powiedziałam sobie "Lex, przecież zawsze chciałaś to zrobić. Brakowało ci odwagi, motywacji, byłaś głupia. Teraz albo nigdy. Chociaż nie musisz robić tego sama". Dzień później przerażona stanęłam na sali i słysząc Kyongle nie miałam pojęcia co robić. A teraz nadal czuję tylko niesamowity ból, który przepełniony jest satysfakcją. Całe obolałe ciało i wszystkie siniaki wynagradza mi każde głupie "bardzo dobrze" z ust seksownego trenera. I choć to dopiero początek, pierwszy raz gdy coś takiego się kończy, natychmiast chcę tam wrócić.Niech ten entuzjazm trwa bez końca. Niech w telefonie brzmi "dzień dobry Słoneczko". Niech ciało boli, bo daję z siebie tyle co nigdy w życiu. Niech koledzy z treningów ze śmiechem podają mi dłoń, gdy się wywalę. Niech... niech po prostu życie idzie do przodu po tym torze na który teraz weszło. Zawsze chciałam być w tym momencie. Chcę żeby tak było.
Wiesz, że sama napisałam podobne słowa w wakacje? Że sama muszę kopnąć się w tyłek i że czas działaś - i jak na razie mim wszystko u mnie ta motywacja się trzyma. Oby z tobą było tak samo :)
OdpowiedzUsuńPóki co tak jest i niech trwa bez końca ;)
UsuńJak optymistycznie!
OdpowiedzUsuńNajwyższa pora, no nie?
UsuńZdecydowanie. Pożycz trochę tego optymizmu!
UsuńMogę go rozmnożyć i dać Ci ile trzeba :)
UsuńCo z Twoim blogiem?
Cieszę się, Lex, razem z Tobą, czytając tu coś takiego. Naprawdę.
OdpowiedzUsuńDobrze Ally, naprawdę dobrze. Z Tobą też będziemy się cieszyć!
UsuńJak ogarnę dzisiejszy roz...bałagan, znaczy? xd
UsuńCoś w tym stylu ;p
UsuńDzięki, serio. xd
UsuńAleż proszę ^^
UsuńZawsze wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć. ;D
UsuńOczywiście, polecam się na teraźniejszość i przyszłość:*
UsuńNie lubię Cię. xd
UsuńKłamiesz ;p
UsuńAni trochę!
UsuńNo przecież widzę. xd
Usuńprawie wiosna,budzi się motywacja i optymizm. niech świeci słońce, wtedy będzie to narastać;)
OdpowiedzUsuńTak, oby tak, poproszę dużo słońca :)
Usuńja też,od rana do wieczora, ale chyba nie dziś..
UsuńWymienię śnieg, deszcz. Dziś. Teraz. Natychmiast.
Usuńja nawet dopłącę.
Usuńdorzucę się.
Usuńwytrzymać trzeba coś czuję do wiosny z tym śniegiem albo i do kwietnia;)
Usuńweź mnie nawet nie strasz;p
Usuńcześć skarbie ! :*
OdpowiedzUsuńtęskniłam;*
Usuńmiło mi to 'słyszeć' :)
Usuńno brakuje mi Ciebie ;<
Usuńostatnio myślałam nad tym, czy nie wrócić na bloga.. i sama nie wiem, chyba nie mam tu już żadnych znajomych, za długo mnie nie było..
UsuńBędą nowi. I jestem ja.
UsuńTeakwondo?
OdpowiedzUsuńO tak, nie ma nic przyjemniejszego niż odważenie się na spełnianie marzeń :). Nie warto czekać na jutro, bo jak napisałaś, zawsze jest dzisiaj.
no risk, no fun! ;)
Teakwondo <3 Skąd wiedziałaś? :P
UsuńA no obraca się człowiek to tu, to tam ;).
UsuńAle ja osobiście nie uprawiam żadnej sztuki walki.
Ja się staram zapisać na broń białą - może mniej przydatne w czasie samoobrony (musiałabym chodzić ze szpadą w torebce), ale też fajne :D
Mnie to tak wkręciło, że jedyne o czym myślę to następny trening :D Każde hobby jest fajne :P
Usuńale takie fazy na nowe rzeczy są mega przyjemne. Oby nie minęły..
UsuńZdecydowanie. To jedna z niewielu rzeczy, które chciałabym aby trwały bez końca...
UsuńCudowny nastrój dopełniony pięknym wystrojem bloga... czego chcieć więcej? :D
OdpowiedzUsuńCo do Pana - ideały są nudne, więc w szu,ie dobrze, że ma jakieś skazy :P
Hmmm... coś by się znalazło, ale nie chcę wymyślać :)
UsuńPewnie, będzie o co się kłócić :P
Nie wymyślaj, ciesz się tym, co masz :)
UsuńJak w starym małżeństwie? :>
Taki mam zamiar :p
UsuńDo tego jeszcze nam daaaaleko ;)
Trzymaj się go!
UsuńCałe szczęście, to byłoby straszne :P
Będę. <3
UsuńTak mówisz?:p
Więcej: tak myślę :P
UsuńTo w takim razie dobrze, że to nam nie grozi ;p
UsuńJeszcze xD
UsuńOj tam;p
UsuńWłaśnie... Ja mam ten problem, że nie dam rady sama sobie tego kopa dać.. No cóż.. Może się uda :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że wróciłaś :D
Najwyższa pora!
UsuńTeż się cieszę :*
Dobrze, że jesteś! :))
OdpowiedzUsuń:* Tęskniłam za Wami :)
UsuńMy za Tobą także! ^^
UsuńJak mi miło :*
UsuńCo u Ciebie? :)
UsuńNaiwnie wypatruję następnego treningu niczym dziecko czekające na gwiazdkę. A u Ciebie? :)
UsuńTreningu? Kiedy się odbędzie?
UsuńU mnie pomału. Zapominam się w tęsknocie.
Jutro. <3
UsuńTo jest... złe. Za kim tęsknisz?
Za (nie)moim Obcokrajowcem.
UsuńWiem, że postąpiłam słusznie - ale brakuje mi Go...
Jedno drugiego nie wyklucza, wręcz przeciwnie...
UsuńCieszę się, że wróciłaś. Wszystko dobrze? :* No, takie momenty są najlepsze, ale to właśnie też sporo od nas zależy, sporo w tym naszych starań, by tak zostało, by tak było dłużej.
OdpowiedzUsuńTeż się cieszę :) Tak dobrze jak piszę :) Niech trwają w nieskończoność.
UsuńMam nadzieję, że będzie trwało.
UsuńNo to jest nas dwie :*
UsuńCo dwie to niejedna. Siła w kupie :D
UsuńI prawidłowo :D
UsuńI jak tam? :D
UsuńDobsz! A tam?
UsuńI dobrze ciesz się tym co masz :D Fajnie, że wróciłaś :) Rozumiem, że chodzisz na jakieś tańce, co to takiego?
OdpowiedzUsuńTeż się cieszę :P
UsuńNie, w drugą stronę - na Taekwondo :D
O matko, co cię skłoniło do tego?
UsuńChęć. Zawsze chciałam to robić. Dokładniej to marzyłam o karate, ale to był dobry wybór. Żałuję tylko, że taki późny ;)
UsuńJesteś właśnie przykładem, jak można spełniać marzenia :D
UsuńChociaż raz, jak miło ;p
UsuńTo dopiero początek :D
UsuńTaki mam zamiar, żeby to dopiero początek był ;p
UsuńTo super :D
UsuńZobaczymy :P
UsuńA jak po weekendzie?:D
UsuńPoniedziałek. To wyraża więcej niż tysiąc słów;d a co u Ciebie?
UsuńU mnie spoko siedze sobie i czytam i siedzę i chodzę i nudze się :P
UsuńJakże fascynujące zajęcie ;p Zrobisz mi ściągi na biologie? :P
UsuńHehe nie wiem czy bede umiała a Ty leniu dlaczego nie chcesz się uczyć :P
UsuńBo biologia w teorii jest feee. :P
UsuńSeksowny trener? Już tam jadę, adresik na maila proszę ;D A co trenujesz? Albo jesteś ślepa albo nie napisałaś, a czytałam dokładnie! Cieszę się, że wróciłaś :) Lubię Twoje posty, lubię widzieć jak jesteś optymistycznie nastawiona ;) I świetny, naprawdę świetny szablon ;)
OdpowiedzUsuńNawet dwóch! Jeden mega miły i seksowny, drugi mega seksowny i miły :D Żyć nie umierać :)
UsuńA trenuję Taekwondo i nie jesteś ślepa - nie napisałam :P
A dziękuję, bardzo mi miło :)
Obym jakoś przez monitor pochłonęła Twojego optymizmu, bo to aż przykre jak czas przelatuje pomiędzy palcami.
OdpowiedzUsuńBierz go, wyciągaj ze słów ile się da!
UsuńPostaram się! :)) Przynajmniej tyle mogę zrobić.
UsuńMożesz więcej, i rób ;)
UsuńJak to się mówi - nie można wszystkiego zostawiać losowi. Tylko tak jakoś... Łatwiej jest.
UsuńWiem, powtarzałam sobie to wiele lat, miliony razy.
UsuńTylko jak się na tym wyszło? Chu-jo-wo, za przeproszeniem. Życie to nie telenowela. :< A szkoda, mogłabym wynająć jakąś piękną Hiszpankę, żeby zagrała mnie. :D
UsuńŹle. I dlatego trzeba to jak najszybciej zmienić.
UsuńJa stawiam na Tylor Momsen na mnie :D
Urodą jesteś do niej podobna czy charakterem? :)
UsuńNa pewnie nie urodą. xd
UsuńJa też nie. :| W ogóle jakoś mam wrażenie, że żadna aktorka mnie nie przypomina. Taka jakaś wyjątkowa się urodziłam. ;p
UsuńPodobno każdy ma swojego sobowtóra... ;p
Usuń...swietnie to napisalas. idealnie dobrane slowa. zaszklily mi sie oczy.
OdpowiedzUsuńDziękuję. A choć trochę optymizmu z nich buchnęło?
UsuńPopłakałam się.
OdpowiedzUsuńOh. Aż tak? :*
UsuńKażdy z nas potrzebuje czasu na dojście do pewnych rzeczy i zrozumienie ich :) i cieszę się, że wróciłaś :) zostań i nie uciekaj :) :*
OdpowiedzUsuńNigdzie się nie wybieram ;*
UsuńI tak trzymaj :*
UsuńBędę się starać :)
UsuńNo, fajnie, że jesteś! Nareszcie, kurka wodna! :* Dobrze że zrobiło się jaśniej w kilku miejscach, że tak optymistycznie tutaj i tak dobrze, że jest dobrze. Oby jak najdłużej!
OdpowiedzUsuńJest dobrze i tego się trzymajmy! <3
UsuńNo i pięknie! Cudnie i motywująco. I tak baaardzo masz rację! Dziś jesteś moim promyczkiem, mimo że to szare coś za oknem przyprawia mnie o myśli samobójcze i ból głowy.
OdpowiedzUsuńChcę też tak naipsać! Chcę być szczęśliwa!
Jak mi niezmiernie miło:*
UsuńTo bądź szczęśliwa! Po prostu bądź!
Miło Cię znów widzieć ;) Zadziałałaś na mnie teraz bardzo motywująco i rozweseliłaś mój zamęt jeszcze zimowy.
OdpowiedzUsuńLubię Cię taką szczerą :*
Bardzo mnie to cieszy wszystko ;*
UsuńBardzo chcę dowiedzieć się co to jest Kyongle i czym ty się dziewczyno zajmujesz bo twój post jest bardzo intrygujący :)
OdpowiedzUsuńTo oznacza "ukłon", a ja trenują taekwondo :D
Usuńjesteś! ;D bardzo podoba mi się ten cytat ile w nim prawdy i taki motywujący :)
OdpowiedzUsuńmi także :)
Usuń