`No, this is not the time or the place for a broken-hearted.`

          Po głowie chodzi mi pewna historia. Lubię ją wspominać. Była wiosna. Pierwsze promienie słońca dawały się we znaki, wszyscy byli zadowoleni. Była też dziewczyna po naprawdę fatalnym dniu. Zmierzała na dworzec, aby dostać się w końcu do domu. Wśród tłumu zatrzymał ją mężczyzna. Wysoki, przystojny, uśmiechnięty. Zapytał o godzinę. Odpowiedziała. Dziękując, rzucił, że ma ładną koszulkę. Uśmiechnęła się i śmiała resztę dnia. Taki miły gest, taki miły facet się wydawał. Zdarzyło jej się pomyśleć, że szkoda, że już go nie spotka. Minął równo tydzień. Wyjechała. Będąc jakieś dwa i pół tysiąca kilometrów od domu siedziała wpatrując się w zachód słońca. Znów miała na sobie tą koszulę. Usłyszała za sobą głos koleżanki. "P., a Ty znasz Lexi?" pytała. "Tak jakby." Obróciła się. Na innym kontynencie, ale nadal się do niej uśmiechał. I naprawdę okazał się przemiłym facetem. Takim, jakich już nie ma. Szkoda tylko, że nie spotka go już nigdy więcej.

          Nie chce mi się tutaj ostatnio zaglądać. Nie chce mi się nic. Nie chcę myśleć, że za jakieś sześć godzin będę znów o rok starsza.

62 komentarze:

  1. Dlaczego nie utrzymujecie kontaktu?
    Starość nie radość, młodość nie wieczność... Takie oklepane powiedzenie, ale niestety prawdziwe. Też nie chcę być coraz starsza, kiedyś chciałam, ale teraz już nie bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boo... bo nie. Nie wiem. Po prostu.

      Usuń
    2. Może warto by było spróbować się odezwać? Żeby nie żałować niewykorzystanej okazji.

      Usuń
    3. Nie mam do niego kontaktu, a po za tym on jest dużo starszy ;d

      Usuń
    4. Ale wspomnienie miłe pozostało ;p

      Usuń
    5. No właśnie.:)
      To które tam urodziny miałaś? ;>

      Usuń
    6. Lepiej nie mówić ;d

      Usuń
    7. Hahah, weeeź, na pewno wiek ładny.^^

      Usuń
  2. Czy to ważne, że dużo starszy?
    Mnie też ostatnio nie chce się tutaj zaglądać. Czuję się tak jakbym nie potrzebowała tego bloga i jest mi z tej okazji bardzo smutno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nie. Ale dla niego myślę, że tak.

      Usuń
    2. Bo on jest dorosłym, odpowiedzialnym mężczyzną i nie potrzeba mu małolaty, której w dzisiejszych czasach mógłby być ojcem, w jego uporządkowanym życiu ;d

      Usuń
    3. Ale czy on uważa tak samo?

      Usuń
  3. Ty jesteś jeszcze młoda.. nie to, co ja :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Tobie to już bliżej niż dalej do emerytury, wiesz xD

      Usuń
    2. wiem :P i jeszcze załamałam się jak wczoraj poznałam przystojniaka z oczkiem :/

      Usuń
    3. Haha bierz co dają, nie patrz w kalendarz;p

      Usuń
    4. haha no właśnie brać nie mogę bo o0n został tam, a ja wyprowadziłam się :/

      Usuń
    5. Znajdziesz jakiegoś przystojniaka u siebie.

      Usuń
    6. eeej! to ciasteczko znalazło mnie na fejsie xD

      Usuń
    7. szkoda, że tak późno :P

      Usuń
    8. może nie za późno?;d

      Usuń
  4. Odkąd byłąm mała zawsze mówiłam, że nie chcę być starsza, co dziwne, bo dzieci zazwyczaj chcą być dorosłe i robić "dorosłe rzeczy" i nie musieć słuchać rodziców :). Ja nigdy nie chciałam. Niestety, z upływającym czasem nie mamy możliwości wygrać. Życzę Ci, z okazji kolejnego postarzenia się o rok, żebyś go jeszcze spotkała :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja być chciałam jak wszyscy. Dopóki to nie nadeszło.

      Ależ dziękuję ;*

      Usuń
  5. ja dopiero za niecały miesiąc będę starsza,uf:D

    no,skoro tacy się nie zdarzają to trzeba takiego ukochać!:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja, to ciesz się młodością :D

      Szkoda, że on nie był do ukochania ;p

      Usuń
    2. tak tym bardziej,że to już koniec nastu:D
      ja wolę takich do ukochania:D

      Usuń
    3. też wolę ;d
      oj to ciesz się... młodością ;p

      Usuń
  6. Wszystkiego najlepszego! :*

    Raz w życiu zauważyłam w autobusie mężczyznę, ok. 30-letniego, z którym wymieniłam kilka spojrzeń i może ze dwa uśmiechy. Jak przez mgłę, ale do tej pory pamiętam jego uśmiechniętą twarz. I wiesz? Żałuję, że chwilę z nim nie porozmawiałam. I nie chodziło o to, że mi się spodobał, że chciałam z nim no nie wiem... być, czy coś. Po prostu porozmawiać - coś mnie w nim zaintrygowało. A to że starszy ode mnie - tutaj nie jestem wzorem do pouczania, bo mój Luby jest ode mnie sporo starszy i nie stanowi to dla mnie problemu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto tak po prostu pogadać. W końcu nie mamy nic do stracenia.

      Usuń
    2. Teraz o tym wiem. Dlatego też podziwiam osoby, które innych bezproblemowo zaczepiają na ulicy w celu nawiązania kontaktu :)

      Usuń
  7. Czemu miałabyś go nie spotkać? Fakt, że jest starszy uważam wręcz za zaletę. Jest nadzieja, że wykaże się odpowiedzialnością i dojrzałością, która u młodych gniewnych jest towarem deficytowym :D

    Sto lat :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uważam za zaletę, ale 15 lat to kupa czasu :P

      Dziękuję ^^

      Usuń
    2. To co innego... szkoda, no.

      :)

      Usuń
    3. Ano właśnie :D Przecież to 5 czy 7 lat to nie jest tak dużo, ale 15 jednak tak ;P

      Usuń
    4. 5 - 7 lat to optimum :) marzy mi się taki układ.

      Usuń
    5. Marzenia są po to, by się spełniały, prawda? :D

      Usuń
    6. Czasem myślę, że jednak tylko po to, aby marzyć.

      Usuń
  8. przegapiłam Twoje urodziny.. nie no zabij mnie.

    wszystkiego dobrego kochana, przede wszystkim duuużo miłości :**

    i nie narzekaj na wiek :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Twoje też przecież, to była zemsta xD

      Dziękuję, dziękuję, miłość by się przydała ;p

      Będę, lubię narzekać xD

      Usuń
    2. ooo a ja już zapomniałam o tym, mogłaś się nie przyznawać :p

      kiedyś na pewno zapuka do Ciebie miłość, na bank :)

      ja też lubię narzekać, zresztą dobrze o tym wiesz :)

      Usuń
    3. Musiałam xD

      Zobaczymy...

      No to ponarzekamy razem ;d

      Usuń
    4. może w końcu przestańmy narzekać, co ? choć i tak mamy już przyczepioną łatkę marudy :D

      Usuń
    5. Oj mamy, mamy... Ale jak przestanę narzekać to będę musiała zamilknąć, bo inaczej nie umiem ;d

      Usuń
    6. eee to lepiej narzekaj. smutno by było, gdybyś przestała się odzywać :*

      Usuń
  9. Przypomina mi to trochę tego mojego sanitariusza. Cudowny, ale nieosiągalny.

    Spełnienia marzeń Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
  10. powinna zrobić wszystko, by go jeszcze raz spotkać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam Ci złożyć życzenia na gadu, ale mi nie wyszło... Więc spóźnione, ale szczere: Sto lat, Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Spóźnione wszystkiego najlepszego! <3

    OdpowiedzUsuń

MalcertaArchiwumBooksSOUP.IO

leximalcerta@hotmail.com