Po głowie chodzi mi pewna historia. Lubię ją wspominać. Była wiosna. Pierwsze promienie słońca dawały się we znaki, wszyscy byli zadowoleni. Była też dziewczyna po naprawdę fatalnym dniu. Zmierzała na dworzec, aby dostać się w końcu do domu. Wśród tłumu zatrzymał ją mężczyzna. Wysoki, przystojny, uśmiechnięty. Zapytał o godzinę. Odpowiedziała. Dziękując, rzucił, że ma ładną koszulkę. Uśmiechnęła się i śmiała resztę dnia. Taki miły gest, taki miły facet się wydawał. Zdarzyło jej się pomyśleć, że szkoda, że już go nie spotka. Minął równo tydzień. Wyjechała. Będąc jakieś dwa i pół tysiąca kilometrów od domu siedziała wpatrując się w zachód słońca. Znów miała na sobie tą koszulę. Usłyszała za sobą głos koleżanki. "P., a Ty znasz Lexi?" pytała. "Tak jakby." Obróciła się. Na innym kontynencie, ale nadal się do niej uśmiechał. I naprawdę okazał się przemiłym facetem. Takim, jakich już nie ma. Szkoda tylko, że nie spotka go już nigdy więcej.
Nie chce mi się tutaj ostatnio zaglądać. Nie chce mi się nic. Nie chcę myśleć, że za jakieś sześć godzin będę znów o rok starsza.

Dlaczego nie utrzymujecie kontaktu?
OdpowiedzUsuńStarość nie radość, młodość nie wieczność... Takie oklepane powiedzenie, ale niestety prawdziwe. Też nie chcę być coraz starsza, kiedyś chciałam, ale teraz już nie bardzo.
Boo... bo nie. Nie wiem. Po prostu.
UsuńMoże warto by było spróbować się odezwać? Żeby nie żałować niewykorzystanej okazji.
UsuńNie mam do niego kontaktu, a po za tym on jest dużo starszy ;d
UsuńAch, no to lipa. ;/
UsuńAle wspomnienie miłe pozostało ;p
UsuńNo właśnie.:)
UsuńTo które tam urodziny miałaś? ;>
Lepiej nie mówić ;d
UsuńHahah, weeeź, na pewno wiek ładny.^^
Usuńpewnie tak ;d
UsuńCzy to ważne, że dużo starszy?
OdpowiedzUsuńMnie też ostatnio nie chce się tutaj zaglądać. Czuję się tak jakbym nie potrzebowała tego bloga i jest mi z tej okazji bardzo smutno.
Dla mnie nie. Ale dla niego myślę, że tak.
UsuńDlaczego tak uważasz?
UsuńBo on jest dorosłym, odpowiedzialnym mężczyzną i nie potrzeba mu małolaty, której w dzisiejszych czasach mógłby być ojcem, w jego uporządkowanym życiu ;d
UsuńAle czy on uważa tak samo?
UsuńTak, tak.
UsuńTy jesteś jeszcze młoda.. nie to, co ja :P
OdpowiedzUsuńOj Tobie to już bliżej niż dalej do emerytury, wiesz xD
Usuńwiem :P i jeszcze załamałam się jak wczoraj poznałam przystojniaka z oczkiem :/
UsuńHaha bierz co dają, nie patrz w kalendarz;p
Usuńhaha no właśnie brać nie mogę bo o0n został tam, a ja wyprowadziłam się :/
UsuńZnajdziesz jakiegoś przystojniaka u siebie.
Usuńeeej! to ciasteczko znalazło mnie na fejsie xD
Usuńhaha no widzisz :>>
Usuńszkoda, że tak późno :P
Usuńmoże nie za późno?;d
UsuńOdkąd byłąm mała zawsze mówiłam, że nie chcę być starsza, co dziwne, bo dzieci zazwyczaj chcą być dorosłe i robić "dorosłe rzeczy" i nie musieć słuchać rodziców :). Ja nigdy nie chciałam. Niestety, z upływającym czasem nie mamy możliwości wygrać. Życzę Ci, z okazji kolejnego postarzenia się o rok, żebyś go jeszcze spotkała :*
OdpowiedzUsuńJa być chciałam jak wszyscy. Dopóki to nie nadeszło.
UsuńAleż dziękuję ;*
ja dopiero za niecały miesiąc będę starsza,uf:D
OdpowiedzUsuńno,skoro tacy się nie zdarzają to trzeba takiego ukochać!:>
O ja, to ciesz się młodością :D
UsuńSzkoda, że on nie był do ukochania ;p
tak tym bardziej,że to już koniec nastu:D
Usuńja wolę takich do ukochania:D
też wolę ;d
Usuńoj to ciesz się... młodością ;p
Wszystkiego najlepszego! :*
OdpowiedzUsuńRaz w życiu zauważyłam w autobusie mężczyznę, ok. 30-letniego, z którym wymieniłam kilka spojrzeń i może ze dwa uśmiechy. Jak przez mgłę, ale do tej pory pamiętam jego uśmiechniętą twarz. I wiesz? Żałuję, że chwilę z nim nie porozmawiałam. I nie chodziło o to, że mi się spodobał, że chciałam z nim no nie wiem... być, czy coś. Po prostu porozmawiać - coś mnie w nim zaintrygowało. A to że starszy ode mnie - tutaj nie jestem wzorem do pouczania, bo mój Luby jest ode mnie sporo starszy i nie stanowi to dla mnie problemu ;)
Czasem warto tak po prostu pogadać. W końcu nie mamy nic do stracenia.
UsuńTeraz o tym wiem. Dlatego też podziwiam osoby, które innych bezproblemowo zaczepiają na ulicy w celu nawiązania kontaktu :)
UsuńJest co podziwiać.
UsuńCzemu miałabyś go nie spotkać? Fakt, że jest starszy uważam wręcz za zaletę. Jest nadzieja, że wykaże się odpowiedzialnością i dojrzałością, która u młodych gniewnych jest towarem deficytowym :D
OdpowiedzUsuńSto lat :*
Ja również uważam za zaletę, ale 15 lat to kupa czasu :P
UsuńDziękuję ^^
To co innego... szkoda, no.
Usuń:)
Ano właśnie :D Przecież to 5 czy 7 lat to nie jest tak dużo, ale 15 jednak tak ;P
Usuń5 - 7 lat to optimum :) marzy mi się taki układ.
UsuńMi także.
UsuńMarzenia są po to, by się spełniały, prawda? :D
UsuńCzasem myślę, że jednak tylko po to, aby marzyć.
Usuńprzegapiłam Twoje urodziny.. nie no zabij mnie.
OdpowiedzUsuńwszystkiego dobrego kochana, przede wszystkim duuużo miłości :**
i nie narzekaj na wiek :p
Ja Twoje też przecież, to była zemsta xD
UsuńDziękuję, dziękuję, miłość by się przydała ;p
Będę, lubię narzekać xD
ooo a ja już zapomniałam o tym, mogłaś się nie przyznawać :p
Usuńkiedyś na pewno zapuka do Ciebie miłość, na bank :)
ja też lubię narzekać, zresztą dobrze o tym wiesz :)
Musiałam xD
UsuńZobaczymy...
No to ponarzekamy razem ;d
może w końcu przestańmy narzekać, co ? choć i tak mamy już przyczepioną łatkę marudy :D
UsuńOj mamy, mamy... Ale jak przestanę narzekać to będę musiała zamilknąć, bo inaczej nie umiem ;d
Usuńeee to lepiej narzekaj. smutno by było, gdybyś przestała się odzywać :*
Usuńoj tam oj tam ;d
Usuńtaka prawda :)
Usuńmoże i tak;d
UsuńPrzypomina mi to trochę tego mojego sanitariusza. Cudowny, ale nieosiągalny.
OdpowiedzUsuńSpełnienia marzeń Ci życzę.
Dziękuję. ;)
Usuńpowinna zrobić wszystko, by go jeszcze raz spotkać :)
OdpowiedzUsuńNie ma po co;p
UsuńMiałam Ci złożyć życzenia na gadu, ale mi nie wyszło... Więc spóźnione, ale szczere: Sto lat, Kochana :*
OdpowiedzUsuńDziękuję, dziękuję <3
UsuńSpóźnione wszystkiego najlepszego! <3
OdpowiedzUsuńSpóźnione dziękuję <3
Usuń